Rozmowa z honorową prezes Klubu Żużlowego Orzeł Łódź Joanna Skrzydlewską.

Gala Klubu Żużlowego „Orzeł” - to wyjątkowe wydarzenie, które w piątek 8 lutego o godz. 19 odbędzie się w łódzkiej Atlas Arenie. Jeśli nawet nasza największa hala nie odleci, to na pewno uniesie się przynajmniej na kilkanaście metrów. Tak będzie w niej gorąco!

O żużlu będzie głośno w Łodzi już dzień wcześniej. W czwartek 7 lutego żużlowcy Orła Łódź złożą wiązanki kwiatów w Mauzoleum na Radogoszczu i na Stacji Radegast. Później odwiedzą sponsorów Orła i pojadą do jednej ze szkół. Wieczorem o godz. 18 odbędzie się natomiast msza w katedrze za pomyślność naszej drużyny i za to, by zdrowi dojechali do końca sezonu.

Kibice co roku mają okazję uczestniczyć w Łodzi w wyjątkowych galach żużlowych. Działacze Orła Łódź z Panią na czele przywiązują wagę do tych niezwykłych spotkań?

Oczywiście, że tak, bo wszystko robimy dla naszych kibiców. Bez nich prowadzenie sportowej działalności nie miałoby najmniejszego sensu. Fundujemy łodzianom rozrywkę i emocje. Jesteśmy łodzianami i naszą pasją dzielimy się z innymi mieszkańcami Łodzi.

Kibice żużlowi doceniają zaangażowanie rodziny Skrzydlewskich. Jakie atrakcje czekają nas w piątek 8 lutego?

Nie chcę wszystkiego zdradzać, bo nie byłoby niespodzianek. Powiem jedynie, że będzie to znakomita okazja nie tylko do spotkania się z zawodnikami, ale także zdobycia atrakcyjnych nagród. Jak już informowaliśmy, kibice, którzy wybiorą się na żużlową galę, będą mogli wygrać 100 biletów na pierwszy mecz sezonu 2019. To spotkanie odbędzie się 31 marca w Łodzi. Orzeł podejmie wtedy Ostrovię Ostrów Wielkopolski, a więc beniaminka rozgrywek pierwszej ligi.

Każdy będzie mógł też wygrać karnety na nadchodzący sezon?

Tak. Klub przygotował łącznie 20 karnetów normalnych i pięć na trybunę VIP. Przygotowujemy jeszcze jedną wyjątkową nagrodę. Będzie nią możliwość uczestnictwa w prezentacji podczas jednego z meczów ligowych w sezonie 2019. Jeden z kibiców będzie mógł wyjechać do niej na motocyklu wraz z moim tatą prezesem Witoldem Skrzydlewskim. Co więcej, po zakończeniu prezentacji ustawi się do zdjęcia z całym zespołem! Taka fotografia będzie z pewnością wspaniałą pamiątką, która zajmie szczególnie miejsce w kolekcji każdego sympatyka łódzkiego klubu. Wstęp jest bezpłatny.

Scenariusz corocznej gali Orła pisze chyba Francis Ford Coppola. Nie ma przestojów, nudy, jest głośna muzyka. Dzieje się.

Porównanie z wybitnym reżyserem może jest trafne, bo przecież ostatnio towarzyszyła nam muzyka z „Ojca Chrzestnego”, wcześniej rozbrzmiewał piękny utwór z filmu „Rocky”. A scenariusz pisze mój tata. Zawsze wymyśli coś nieprawdopodobnego. Nawet ja nie znam wszystkich szczegółów. Wiem na pewno, że utoniemy w setkach barw, będzie głośno, żużel to wszak decybele. Będzie muzyka, warkot motocykli - wszystko to, co kibice żużlowi lubią najbardziej.

Gala Orła niesie w sobie także jeszcze inne ważne przesłanie.

Tak. Chcemy podziękować sponsorom i kibicom, bo choć poprzedni sezon mieliśmy kiepski, to nikt się od nas nie odwrócił. Wszyscy wiemy, że po zakończeniu budowy stadionu mieliśmy wiele problemów z organizacją meczów na nowym obiekcie. W nadchodzącym sezonie takich przykrych niespodzianek już mam nadzieję nie będzie.

Jak Pani zdaniem będzie wyglądać nadchodzący sezon Nice Pierwszej Ligi Żużlowej?

Nadchodzący sezon I ligi odbędzie się z udziałem 7 drużyn, bo licencji nie dostała Stal Rzeszów, a żaden inny klub nie chciał skorzystać z dzikiej karty. Sezon mimo to wcale nie będzie krótszy. Chcemy kibicom wynagrodzić brak jednego meczu i już tydzień przed startem sezonu, czyli 24 marca na naszym stadionie odbędzie się mecz Północ - Południe z udziałem najlepszych zawodników I ligi. Wszyscy, którzy zakupili u nas karnety, aby nie ponieśli strat, będą mogli wejść na ten mecz gratis.

Czy będzie też mecz narodów, który cieszył się bardzo dużym zainteresowaniem w minionym roku?

Po sezonie chcemy zorganizować Mecz Narodów, czyli memoriał mojej babci Heleny Skrzydlewskiej. Mają wystartować reprezentacje Polski, Australii, Danii i Niemiec. Chcemy zorganizować ten mecz wieczorem, bo światła tworzą większe widowisko.

Orzeł będzie walczyć o awans do ekstraligi?

Nie traktujemy rozgrywek stawiając tak wygórowane cele. Chcemy dostarczać łodzianom jak najwięcej radości. Żużel to cudowna dyscyplina sportu, a publiczność jest najlepsza na świecie.