IV liga: ŁKS gra na wyjeździe ze Startem Brzeziny na stadionie... Startu Łódź

Paweł Hochstim
Paweł Łacheta
Piłkarze ŁKS rozegrają w środę trzeci mecz w rozgrywkach czwartej ligi, ale pierwszy wyjazdowy. Daleko jechać jednak nie będą musieli, bo spotkanie odbędzie się na stadionie Startu w Łodzi. I będzie zamknięte dla kibiców.

Do tej pory w rozgrywkach czwartej ligi podopieczni trenera Wojciecha Robaszka nie przegrali i nawet nie stracili gola. Przy al. Unii najpierw pokonali Pogoń-Ekologa Zduńska Wola 4:0, a następnie wygrali z Zawiszą Pajęczno 5:0. Do ich dorobku zostały już dopisane trzy punkty i trzy gole za oddany walkowerem mecz przez KS Paradyż. Najniższe zwycięstwo drużyna ŁKS odniosła zatem w meczu... wygranym walkowerem.

Dziś także można spodziewać się wyraźnej wygranej drużyny Robaszka, bo Start to na razie najsłabszy zespół w czwartej lidze. W czterech meczach zespół z Brzezin nie zdobył jeszcze ani jednego punktu, przegrywając kolejno ze Zjednoczonymi Stryków 0:1, Widokiem Skierniewice 1:2, Jutrzenką Warta 1:4 i Pogonią-Ekologiem 2:4.

Pierwotnie ełkaesiacy mieli zagrać dzisiaj ze Startem w Pucharze Polski, ale klub z Brzezin wolał oddać walkowerem tamto spotkanie, a rozegrać mecz czwartej ligi. Szefowie ŁKS, którzy - jak już informowaliśmy - nie zamierzają zgadzać się na wyznaczanie nowych terminów kolejnych meczów, zaakceptowali takie rozwiązanie. Tym samym w wojewódzkich rozgrywkach Pucharu Polski ŁKS wywalczył już awans, bo spotkanie ze Startem zostanie zweryfikowane jako walkower 3:0 dla podopiecznych Robaszka.

Szkoda, że mecz ze Startem ostatecznie odbędzie się bez udziału publiczności, bo dzięki temu brzeziński zespół mógłby zarobić nawet kilkanaście tysięcy złotych. Niestety, wciąż panuje nieuzasadniona niczym panika przed zorganizowaniem meczu z ŁKS. Nie bali się szefowie Mazovii Rawa Mazowiecka, ale na zorganizowanie meczu nie pozwolił miejscowy burmistrz. Mazovia chciała podreperować swój budżet, ale nie dostała szansy. I szefowie klubu... zdecydowali, by wycofać drużynę z rozgrywek.

Wiadomo więc, że piłkarzy ŁKS czeka wolny weekend, ale rozgrywki czwartej ligi tak pędzą, że w sumie trener Robaszek nie ma na co narzekać. Kolejne spotkanie ligowe jest już bowiem zaplanowane na środę 11 września, gdy jego podopieczni zmierzą się na stadionie przy al. Unii z Borutą Zgierz. To spotkanie na pewno dojdzie do skutku. A kolejne, z Pilicą w Przedborzu? Na razie nie ma żadnej informacji na ten temat, ale jeszcze przed startem ligi słychać było, że Pilica odda mecz walkowerem.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie