IV liga: ŁKS Łódź - Ner Poddębice 0:1. Pierwsza porażka łodzian [ZDJĘCIA]

Marek Kondraciuk
ŁKS Łódź po raz pierwszy przegrał mecz w IV lidze. Pogromcą łodzian okazała się drużyna Neru Poddębice.

KIBICE NA MECZU ŁKS - NER PODDĘBICE

Kibice ŁKS przed kolejnymi meczami głównego faworyta czwartej ligi licytują się, jak wysoko wygra ich drużyna. Jednak w niedzielę, przy al. Unii zwycięski serial ełkaesiaków sensacyjnie przerwali piłkarze Neru Poddębice, wygrywając 1:0 po golu Joachima Pabiańczyka w 88 minucie. To pierwsza porażka od powstania drużyny trenera Wojciecha Robaszka, bo nie przegrała ona nawet w sparingach.

Już początek meczu wskazywał, że beniaminek z Poddębic może być najtrudniejszym z dotychczasowych rywali ŁKS. Nikt wcześniej nie przeciwstawił ełkaesiakom takiej determinacji, nie grał tak twardo i z taką pasją, jak wczoraj Ner.

ŁKS wystąpił osłabiony brakiem Adriana Kasztelana (uraz kostki), Michała Białka (palec dłoni w gipsie), a także Adriana Filipiaka i Wiktora Żytka, którzy grają w mistrzostwach Europy w minipiłce nożnej. To jednak nie usprawiedliwia faworyta, który rozegrał najsłabszy mecz w tym sezonie.

ŁKS stracił nie tylko gola, ale także Piotra Słyścio, który w 88 min otrzymał drugą żółta kartkę za faul na Joachimie Pabiańczyku i w efekcie czerwoną.

Ku zaskoczeniu do przerwy lepsze wrażenie sprawiałą gra Neru. Już w 8 minucie, po błędzie Kamila Woźniaka strzelał Szymon Sobańda, ale łódzki bramkarz zdołał pozbierać się i obronił.

ŁKS zagroził bramce Neru w 20 min, kiedy po rożnym Michała Bieleckiego główkował Szymon Salski, a Maciej Marciniak złapał "na raty" oraz w 26 min, kiedy najlepszy w ŁKS w tej fazie gry Aleksander Ślęzak strzelił pod poprzeczkę, a bramkarz z najwyższym trudem skierował piłkę nad bramkę.

Po przerwie grę zdominował ŁKS. Klarownych sytuacji było jednak niweiel. Gasł Aleksander Ślęzak, a odrodził się Dawid Sarafiński, który popisową akcję przeprowadził w 79 min, mijając czterech poddębiczan. Na precyzyjny strzał zabrakło mu już sił.

Kiedy wydawało się że mecz skończy się wynikiem bezbramkowym, drużyna trenera Witolda Obarka zaatakowała lewą stroną. Przed polem karnym, na wprost bramki piłkę przejął Joachim Pabiańczyk i przedzierając się między obrońcami ŁKS znalazł się sam na sam z Kamilem Woźniakiem i pokonał go płaskim strzałem. To jest pierwszy w czwartej lidze gol z gry, stracony przez ŁKS. Z trzech wczesniejszych 2 padły z wolnych i 1 z karnego.

Ełkaesiacy byli w szoku i nie zdołali już zareagować na tę wpadkę, zasłużenie przegrywając mecz. Rozdarte serce miał oglądający mecz z trybuny były reprezentant Polski Jacek Ziober, bo w drużynie Neru grał jego syn Witold.

- Chłopaki zostawili dziś sporo zdrowia na boisku, ale cieszę się, że podjęli walkę i nie przestraszyli się, ani rywala, ani trybun - powiedział po meczu prezes Neru Jarosław Ignaczak.

- Nasza pierwsza porażka jest bolesna, bo zupełnie się jej nie spodziewaliśmy - dodał Wojciech Robaszek, trener ŁKS. - Moja drużyna walczyła, ale grała bardzo niedokładnie.

Po meczu przedstawiciel zarządu ŁKS Krzysztof Salski i właściciel sieci szkół "Cosinus" Jarosław Łukowicz podpisali umowę o współpracy.

- Od września przyszłego roku chcemy ruszyć ze szkołą mistrzostwa sportowego. Od stycznia będziemy cieszyć się obiektem przy ul. Minerskiej. Pierwsza umowa ma charakter kontraktu przedmałżeńskiego. W następnym roku chcemy zawiązać struktury finansowe.

- Pomagalismy już ŁKS w pierwszej lidze i teraz wracamy do współpracy - dodał Jarosław Łukowicz. - Chcemy stworzyć bezpłatną szkołę, do której będą trafiać młode talenty, bez względu na to, jaki jest status materialny ich rodziców. Mam nadzieję, że uda nam się utworzyć w gimnazju i liceum po 3 klasy piłkarskie w każdym roczniku.

ŁKS - Ner Poddębice 0:1 (0:0)

Gol: Joachim Pabiańczyk (88). Sędzia: Paweł Szandała (Sieradz).Widzów: 1.832.

ŁKS: Kamil Woźniak - Słyściolll82, Salski, Zimoń, Majcherowicz (63, Jankiewicz) - Jurkowski (67, Ryplewicz), Ślęzak (81, Surowiec), Adamskil (56, Zaleśny), Bielickil - Sarafińskil - Patora. Trener: Wojciech Robaszek.

Ner: Marciniak - Owczarek, Krzysztof Woźniak, Czekalski, Piórkowski - Kubiakl (90+1, Wdowiak), Pabiańczyk, Jarczewski, Lewandowski (64, Makowski) - Sobańda (83, Gilarski), Ziober. Trener: Witold Obarek, oficjalnie do protokołu był wpisany prezes klubu Jarosław Ignaczak.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
belfer
Patrząc na ilośc kartek, to niedługo ten niby-ŁKS będzie miał mistrzostwo Polski, puchar i superpuchar razem wzięte.
oby za często
się nie przytrafiała. Wielka szkoda bo Łodzianie mieli nadzieję że bez bólu przejdziecie czwartą ligę - eŁKSy miejsce w extraklasie ! To jest nasz wspólny cel. Teraz PP i mam nadzieję że nic się nie zmieni - ambicja, walka, bo w sercu jest przeplatanka! Ł.K.S.!!!
f
f
ten klub to kula u nogi łodzian , jeszcze rok dwa i po łks-ie
m
mt
martw się o te swoje 8 punktów
K
Kibic
...się zes...ło.
Dodaj ogłoszenie