3/6 Zamknij

- We wszystkich miastach zaobserwować można te same zmiany – spadek udziału dzieci i młodej młodzieży oraz osób w wieku 20-39 lat, z drugiej zaś strony

Grzegorz Gałasiński

Poprzednie Następne
Przeglądaj również za pomocą strzałek na klawiaturze Poprzednie Następne

- We wszystkich miastach zaobserwować można te same zmiany – spadek udziału dzieci i młodej młodzieży oraz osób w wieku 20-39 lat, z drugiej zaś strony szybki wzrost udziału osób starszych, a zwłaszcza tych mających co najmniej 70 lat - mówi prof. Szukalski. - Zauważyć można powolne zmniejszanie się tej grupy, która decyduje się na zawieranie związków małżeńskich i wydawanie na świat potomstwa, a jednocześnie wzrost tej subpopulacji, która odznacza się relatywnie wysokim prawdopodobieństwem zgonu.

Demograf zauważa, że pod tym względem negatywnie wyróżnia się Łódź. Podobnie jest z dzietnością, która w pozostałych wielkich miastach jest większa od ogólnopolskiej, zaś w Łodzi niższa. Kolejnym czynnikiem sa migracje: z Łodzi wciąż wyjeżdża więcej osób niż tu się przeprowadza.

Z raportem polemizują miejscy urzędnicy, którzy podkreślają, że oficjalne dane dotyczące ludności Łodzi są niedoszacowane.

CZYTAJ DALEJ >>>>

Wróć do artykułu

Najnowsze wiadomości

reklama

Polecamy