Jak sobie dorobić

Sławomir Sowa
Grzegorz Gałasiński/archiwum Dziennika Łódzkiego
Wielu z Państwa na pewno łamie sobie głowę jak dorobić do skromnej pensji. Nie jest to proste, ale możliwe, co udowodnił Andrzej Wojciechowski, były już szef Instytutu Transportu Samochodowego.

Jak opisuje portal interia.pl, dyrektor Wojciechowski pisał po prostu analizy na temat pracy Instytutu Transportu Samochodowego, a umowy na nie zawierał sam ze sobą. Ktoś mógłby się oburzyć, że dyrektor ITS pisze płatne analizy dla ITS, ale powiedzmy sobie szczerze - o czym miał pisać? O burakach cukrowych? Pisał na czym się znał.

Bywały przypadki - informuje Interia - że Andrzej Wojciechowski nie mógł wystąpić w umowie jako dyrektor Wojciechowski, więc występował jako adiunkt Wojciechowski, chociaż był nadal tym samym Wojciechowskim. I to rzeczywiście może się wydawać nieco niepokojące. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło i to dla wszystkich.

W Ministerstwie Transportu w końcu się połapali i podziękowali dyrektorowi, a dyrektor za analizy zdążył zainkasować 350 tysięcy złotych. Można się tylko dziwić, że mimo czasu poświęconego na analizy, miał jeszcze parę, żeby normalnie kierować tym swoim Instytutem.

No cóż, jest jeszcze miejsce w Polsce dla ludzi pracowitych, który nie zważając na biurokratyczne bariery, umieją przysporzyć korzyści i narodowi, i sobie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie