Jan Grzesik, obrońca ŁKS: Prawda o nas leży pośrodku

R. PiotrowskiZaktualizowano 
Jan Grzesik za chwilę zdobędzie swojego premierowego gola w barwach ŁKS [Fot. Krzysztof Szymczak]
- W poprzednich meczach nie wychodziło nam na boisku wiele rzeczy, ale teraz cieszy, że wygraliśmy, że zdobyłem pierwszą bramkę, że Rafał Kujawa zanotował hat-tricka – powiedział Jan Grzesik, jeden z najlepszych piłkarzy ŁKS w meczu z Koroną Kielce.

- To moja pierwsza bramka dla ŁKS – podkreślił Jan Grzesik, który ostatnie ligowe trafienie zanotował jeszcze w barwach drugoligowej Siarki Tarnobrzeg. - Wiele osób uważa mnie za ofensywnie usposobionego obrońcę, a nie zawsze przekładało się to na liczby czyli asysty i gole – przyznał piłkarz.

Obrońca ŁKS cieszy się ze zwycięstwa nad Koroną i przełamania fatalnej serii porażek, choć zaznacza także, że on i jego koledzy nie zamierzają popadać w samozadowolenie, bo sytuacja w tabeli na to zwyczajnie nie pozwala.
- Nigdy nie jesteś tak dobry jak twój najlepszy mecz, ani tak zły jak twój najsłabszy mecz. Prawda o nas leży zapewne gdzieś pośrodku. Najważniejsze to skupić się na pracy, na swoich wyznaczonych przez trenera zadaniach. Czy odetchnęliśmy z ulgą po zwycięstwie nad Koroną Kielce? Trochę tak, bo seria ośmiu porażek z rzędu mocno nam ciążyła. Nic to przecież przyjemnego – stwierdził obrońca łódzkiego klubu.

Jan Grzesik w meczu z Koroną Kielce zdobył gola, dorzucił do tego asystę przy trzeciej bramce Rafała Kujawy (na 4:1), wymienił 84 podania, z czego większość bo ok. 80 proc. była dokładna, wygrał też dziesięć z dziewiętnastu pojedynków. Dobra forma byłego piłkarza Siarki, który od początku swojej przygody z ŁKS był nie tylko wyróżniającym się zawodnikiem drużyny, ale i ważną postacią w szatni (to m.in. on zwykle intonuje chóralne śpiewy po wygranych meczach) nie jest dziełem przypadku. Ełkaesiacy przemyśleli ostatnio wiele spraw i w niedzielę zdołali wyciągnąć wnioski z popełnianych błędów.

- W trakcie tygodnia poprzedzającego mecz z Koroną dużo pracowaliśmy nad tym, aby odległości pomiędzy formacjami były mniejsze i aby mniejsze były również odległości pomiędzy zawodnikami – przyznał Jan Grzesik. - Dużo uwagi poświęciliśmy także temu, aby rywala nie dopuszczać do sytuacji podbramkowych. W pierwszej połowie, poza jedną taką sytuacją, gdy zawodnik Korony dośrodkował z mojej strony, a strzał głową Milana Radina świetnie obronił Arek [Arkadiusz Malarz – przyp. red.], kielczanie nie stworzyli w naszym polu karnym zagrożenia. O wiele skuteczniej zagraliśmy więc jako zespół w defensywie, a kiedy już przytrafiały się nam błędy indywidualne, szybko potrafiliśmy je skorygować i zagrożenie tłamsiliśmy w zarodku – zauważył obrońca ŁKS.

polecane: FLESZ: EURO 2020 - Polacy z rekordową premią za awans

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

h
hgh

brawo Miami:)

G
Gość

Tak trzymaj Jasiu. Bramka palce lizać.

w
www

Brawo Jasiu !!!! Jogi babuuuu.... ; ))))))

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3