Były łódzki poseł John Abraham Godson przedstawił na swoim polskim profilu na Facebooku swoją nową rodzinę i pokazał jej zdjęcia. Chciał w ten sposób rozwiać wątpliwości i pytania o swoje życie prywatne, o którym ostatnio nie mówił wiele. Okazuje się, że Godson, który od siedmiu lat mieszka w Nigerii, jest od dawna po rozwodzie. Ma dziś nową żonę, która jest projektantką odzieży. Mają dwie córeczki bliźniaczki.
Wcześniej John Abraham Godson był w związku małżeńskim z łodzianką, z którą ma dwie córki i dwóch synów, którzy dziś są już dorośli. Jednak małżeństwo się rozpadło. Godson poprosił w mediach społecznościowych o uszanowanie prywatności w tej sprawie.
Poseł John Godson w czasach aktywności politycznej w Polsce był zdecydowanym zwolennikiem wielodzietności. Zachęcał też do niej innych. Za zgrabną wypowiedź w tym temacie w roku 2011 otrzymał nawet nagrodę Srebrne Usta.
"Apeluję do Polaków, abyśmy się nie bali mieć więcej dzieci. Mam cztery wspaniałych dzieci. Jeżeli możesz mieć jeden dziecko, też możesz mieć dwójka. A jeżeli możesz mieć dwójka, też możesz mieć trójka. Ja zrobiłem swoje!" – mówił ówczesny poseł.
Okazało się jednak, że życie dopisało do jego wypowiedzi ciąg dalszy. Wtedy miał "zaledwie" czwórkę dzieci, dziś ma już szóstkę.
John Abraham Godson jest Nigeryjczykiem, ale od roku 2001 ma też polskie obywatelstwo. Przez wiele lat był aktywny w życiu politycznym Łodzi, ze względu na swoje egzotyczne pochodzenie i oryginalny sposób bycia stał się ulubieńcem mediów. Był radnym osiedlowym, radnym miejskim oraz pierwszym czarnoskórym posłem w polskim Sejmie. Przez wiele lat związany był z Platformą Obywatelską, później z Polską Razem i Polskim Stronnictwem Ludowym.
Po wyjeździe do Afryki nie przestał być aktywny. Założył ranczo w Nigerii, został zaliczony do stu najbardziej wpływowych ludzi w Afryce, pomaga w kontaktach biznesmenów z Polski i Afryki i współpracuje z ambasador Polski w Nigerii Joanną Tarnawską. Jest też zaangażowany w życie polityczne w swojej ojczyźnie. Myślał nawet o stanowisku prezydenta Nigerii, ale zdecydował się kandydować do nigeryjskiego senatu. Te wybory przegrał, ale nie poddaje się.
-Sukces w polityce przyjdzie wcześniej czy później - mówił nam w marcu.

Szymon Hołownia ma duże ego, większe ma tylko Lech Wałęsa
Dołącz do nas na Facebooku!
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!
Kontakt z redakcją
Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?