reklama

Kajetan Kajetanowicz: Starty w WRC-2 dają mi nadzieję na przyszłość

Tomasz Biliński
Tomasz Biliński
Zaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (3 zdjęcia)
Nawet bez doświadczenia pokazaliśmy dobre tempo i że potrafimy rywalizować z najlepszymi - stwierdził biorący udział w rajdowych mistrzostwach świata (w kategorii WRC-2) kierowca Lotos Rally Team Kajetan Kajetanowicz.

Jaki był cel w tym, żeby wystartować w czterech rundach mistrzostw świata? Dobry wynik sportowy z góry był niemożliwy.
W sytuacji, gdy rywale jadą wszystkie siedem rund, to faktycznie trudno oczekiwać, że będzie się na czele klasyfikacji generalnej. Naszym celem było zebranie jak największego doświadczenia i cieszenia się każdym kilometrem. Plus oczywiście jak najlepsze rezultaty. Wiedziałem, że będzie trudno, ale nie spodziewałem się, że w debiutanckim sezonie w mistrzostwach świata będziemy wygrywać odcinki specjalne. To wielka nagroda, bo ciężko na nią pracowaliśmy. Także przed pierwszym startem, kiedy długo trwał proces decyzyjności naszych partnerów. Cztery rundy to dużo, a przyznam, że w niektórych momentach miałem wątpliwości, czy uda się choć jedna.

Czwarta i ostatnia to Rajd Katalonii w dniach 25-28 października.
Przez brak doświadczenia nie spodziewam się walki o zwycięstwo. W ostatnim Rajdzie Turcji było inaczej, bo był on nowy dla wszystkich. W takich okolicznościach wygraliśmy większość oesów. Mimo awarii wspomagania walczyliśmy o zwycięstwo. Inna sprawa przy Rajdzie Katalonii to zmienne warunki. Pierwsze dwa dni będą szutrowe, a sobota i niedziela asfaltowe. Tak jakby dwa rajdy w jednym. Dla mnie to drugi raz, gdy się z takim czymś spotykam. Za to moi rywale znają specyfikę Rajdu Katalonii doskonale. Oczywiście na wszystko jesteśmy przygotowani. Na przykład przy lotnisku na Bemowie w Warszawie mogliśmy potrenować na obu nawierzchniach, jaki czekają nas w Hiszpanii.

Czego dowiedział się pan po trzech startach?
Jestem kierowcą, który lubi być przygotowany na najgorsze, bo później jest mi łatwej znosić trudne sytuacje. Po drugie wszystko, co dobre, bardzo mnie zadowala. Dlatego te trzy starty, mimo awarii czy błędów, pokazały mi, że warto ciężko pracować i wierzyć. Nawet bez doświadczenia pokazaliśmy dobre tempo i że potrafimy rywalizować z najlepszymi. To też daje mi nadzieję. Nie mam wielkiego mniemania o swoich umiejętnościach, ale zdaję sobie z nich sprawę. W Polsce jesteśmy najlepsi, jednak w światowej stawce ważne są doświadczenie i wysoki budżet. Robimy wielkie rzeczy, mimo mniejszych możliwości. Choć zastanawiam się czasem, czy mógłbym jeszcze ciężej pracować. Ale chyba lepiej inaczej zorganizować sobie czas. Oczywiście najlepiej byłoby wiedzieć z wyprzedzeniem, co czeka nas przynajmniej w następnym sezonie.

To jedna z rzeczy, która łączy pana z Robertem Kubicą - czekanie, co zrobią inni.
Nie jest to łatwa ani przyjemna sytuacja. Dla nas, kierowców, ale i dla zespołu. Jak każdy lubimy mieć cel. Naszym jest walka o mistrzostwo świata w kategorii WRC-2 i dopóki jest na to jakakolwiek szansa, będziemy na nie pracować. Poza tym walka poza oesami sprawia, że bardziej doceniamy to, co mamy. Jasne, wolałbym wiedzieć o wszystkim wcześniej, podpisywać umowy na trzy sezony, co pozytywnie mogłoby wpłynąć na naszą szybkość, ale taka jest rzeczywistość i musimy się nią cieszyć i doceniać. Ja doceniam.

Razem z pilotem Maciejem Szczepaniakiem jeździcie fordem fiestą przygotowanym przez polski oddział M-Sportu. Centralny, rywalizujący w WRC, w przyszłym sezonie nie będzie miał w składzie Sebastiena Ogiera, który odchodzi do Citroena...
Wszystko jest możliwe, natomiast w motorsporcie wszystko też kosztuje. Mimo wysokiej formy wciąż płacimy za samochody. Ze względu na wyniki czasami jesteśmy lepiej traktowani. W każdym razie dalsza jazda z M-Sportem brana jest pod uwagę.

Mniej startów, to więcej czasu w domu. Słyszał pan, jak córka mówi „tata”?
Ponoć mówi wtedy, gdy wyjeżdżam! To jest cudowny czas, gdy mogę spędzić z nią kilka chwil. Zmierzam do tego, by lepiej zagospodarować czas spędzany z rodziną a poświęcany rajdom. To zawsze jest sztuką. Obojętnie czy jest się kierowcą rajdowym, czy kucharką w przedszkolu. Jestem gościem w domu, ale mam superpartnerkę, która jest wyrozumiała i jest ze mną na dobre i na złe. Ostatnio na szczęście na dobre!

Swoją partnerkę przewiózł już pan rajdówką. Córka poczeka do osiemnastki?
Na razie chowam przed nią wszystkie zabawki, które mają koła. Wyjątkowo do nich ciągnie! Postaram się jak najdalej trzymać ją od tych rzeczy...

Materiał oryginalny: Kajetan Kajetanowicz: Starty w WRC-2 dają mi nadzieję na przyszłość - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3