Kamienica Schmidta po remoncie. Elewację zabytku można...

    Kamienica Schmidta po remoncie. Elewację zabytku można podziwiać znów w pełnej krasie [ZDJĘCIA]

    Wiesław Pierzchała

    Dziennik Łódzki

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Kamienica Schmidta po remoncie. Elewację zabytku można podziwiać znów w pełnej krasie [ZDJĘCIA]
    1/6
    przejdź do galerii

    ©Krzysztof Szymczak

    Zakończył się remont elewacji zabytkowej kamienicy Emilii i Juliusza Schmidtów z XIX wieku u zbiegu ulic Piotrkowskiej i Radwańskiej, jednego z najpiękniejszych, narożnych budynków w Łodzi.
    Po zakończonym remoncie kamienica wygląda niezwykle okazale. Nic więc dziwnego, że czerwony budynek z bogatymi dekoracjami wzbudza zainteresowanie przechodniów.

    - Prace remontowo-renowacyjne trwały od maja tego roku i pochłonęły 414 tysięcy złotych, z czego z kasy miasta dostaliśmy 150 tysięcy złotych. W tym czasie gruntownie odnowiliśmy elewację z balkonami od strony ulicy Radwańskiej. Podczas prac przywróciliśmy detale architektoniczne, które z czasem uległy zniszczeniu lub wykruszeniu. Dokonaliśmy renowacji stolarki okiennej, co jest o tyle istotne, że w kamienicy zachowały się cenne, stylowe okna skrzynkowe - mówi Rafał Grochulski, zarządca nieruchomości.

    Narożny wykusz i ażurowa balustrada

    Efektowna, trzypiętrowa kamienica ma aż siedmiu właścicieli mieszkających w Łodzi i nie tylko.

    Budynek znajduje się w rejestrze zabytków, dzięki czemu - zgodnie z przepisami - właściciele takich nieruchomości mogą ubiegać się o specjalne dofinansowanie remontu z miejskiego budżetu.

    Oczywiście właściciele kamienicy skorzystali z takiej możliwości, dzięki czemu przed rokiem otrzymali od miasta 138 tysięcy złotych. Dzięki temu udało się odnowić elewację kamienicy i stylowej dobudówki od strony „Centralu”. Tamte prace pochłonęły 310 tysięcy złotych. Mniej niż prace z drugiej strony kamienicy, ponieważ elewacja od Piotrkowskiej jest nieco krótsza niż ta od Radwańskiej.

    Dzięki tym pracom zabytek znów jest w pełnej krasie. Warto się tam zatrzymać i podziwiać narożny wykusz, balkony z ażurową balustradą, muszle i kwiaty nad oknami oraz metalowe ozdoby. Nad wejściem do apteki, która działa tu od początku XX wieku i jest jedną z najstarszych w Łodzi, mamy dawny, ozdobny w kształcie stokrotki neon gazowy, który miał informować przechodniów, że w tym budynku zainstalowano oświetlenie gazowe. Dodatkową ozdobą są metalowe lilie na ścianach.

    Opus magnum mistrza Kreutzburga

    Również wspomniana dobudówka jest godna uwagi - z boniami na parterze, pilastrami między oknami, naczółkami z głową kobiecą, gzymsami oraz balkonem z balustradą, na której uwagę zwraca motyw meandra (nazwa pochodzi od wijącej się, pełnej zakoli rzeki Meander w Azji Mniejszej). Na płaskim dachu można zobaczyć typową dla renesansu odtworzoną attykę ozdobioną dwoma wazami.

    Do 1869 roku nieruchomość należała do Marii Reichel, która za dwa tysiące rubli w srebrze sprzedała ją Juliuszowi i Emilii z Brachińskich Schmidtom.

    W 1881 roku rozpoczęła się budowa kamienicy, która powstała w miejscu drewnianego domku z poddaszem. Autorem projektu był wtedy znany i ceniony, a obecnie nieco zapomniany architekt Edward Kreutzburg. Jego dziełem była między innymi rozbudowa stylowej willi Milscha przy skrzyżowaniu ul. Łąkowej i Kopernika.

    Budowa kamienicy trwała do 1893 roku. Powstał efektowny budynek z punktami handlowymi na parterze i z luksusowymi mieszkaniami na wyższych kondygnacjach.

    W części narożnej budynku powstała natomiast apteka, która działa tam do dzisiaj. W środku zachowały się przedwojenne - zapewne oryginalne - drewniane szafy i regały na medykamenty. Pierwszym właścicielem tej historycznej apteki był M. Epstein.

    Ponadto w kamienicy był sklep kolonialny, a w przybudówce piekarnia cukiernicza. Dzisiaj na parterze „czerwonej kamienicy” - oprócz apteki - znajduje się sklep spożywczy, natomiast na wyższych kondygnacjach nadal znajdują się mieszkania.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    kocham Lodz

    lodzianka (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5

    Lodz jest miastem innym, niz wszystkie. A tylko innosc jest ciekawa.Trzeba wiec chronic ta innosc Lodzi , jak tylko to mozliwe.Cieszy wiec kazda , wyremontowana kamienica, zwiazana z nasza...rozwiń całość

    Lodz jest miastem innym, niz wszystkie. A tylko innosc jest ciekawa.Trzeba wiec chronic ta innosc Lodzi , jak tylko to mozliwe.Cieszy wiec kazda , wyremontowana kamienica, zwiazana z nasza niepowtarz**na historia.Dobrze byloby tez pamietac o naszych ogromnych tradycjach zwiazanych z filmem. W Lodzi przeciaz powstalo duzo znakomitych filmow. Super byloby wiec gdyby miejsca, w ktorych je krecono, przypominaly o tym, odwiedzajacym nasze miasto i w ten sposob bardziej je promowaly.
    Swietne bylyby pomniki na wzor tych na Pietrynie, czy zwiazanych z bajkami dla dzieci. Mogloby to byc bardzo ciekawe. Np:
    - na placu Manufaktury scena z "Ziemi Obiecanej"- Baum,Borowiecki i Welt ogladajacy miejsce budowy swojej fabryki ( bardzo, bardzo symboliczne dla naszego miasta- wielokulturowosc )
    - pomnik kasiarza Kwinto obok banku na Al.Kosciuszki
    -scena na lawce ze "Stawki wiekszej niz zycie" w Parku Poniatowskiego
    -"szuflandia"przy( zniszczonej) willi na Wolczanskiej z "Kingsajz"
    -Fornalski (Roman Wilhelmi) z "Zakletych rewirow" przed Grand Hotelem
    -pies Alex np.na Pietrynie ( tez byloby smiesznie)
    -uliczni muzycy z "Zakazanych piosenek" np. w okolicy dawnej WFF
    Nie wspominajac juz o bardzo kultowym serialu"Daleko od szosy", kreconym w tylu miejscach Lodzi. Np. slynna scena Ani i Leszka przy Dworcu Kaliskim- niestety tylko przy tym historycznym, starym dworcu (ogromny z**) mialoby to sens.
    Moznaby tak wymieniac i wymieniac....
    Nawet niewielu lodzian wie, gdzie sa te miejsca, a przyjezdzajacy nawet nie wiedza, ze jakiekolwiek(!!!) filmy byly u nas krecone. Zapewniam, ze bylaby to niemala atrakcja turystyczna a dzieki temu ogromna promocja miasta.
    zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo