Kazimierz Kowalski: jest ciężko, mnie pochłania obecnie pisanie książki

Anna Gronczewska
Rozmowa z Kazimierzem Kowalskim, śpiewakiem operowym.

**Jak artyści radzą sobie w tych ciężkich czasach?

Tak jak inni, którzy nie mogą wykonywać swojego zawodu. Właśnie chciałem naprawić okulary i okazało się, że optycy również nie pracują. Taki zawodów jest coraz więcej. Jestem w tej dobrej sytuacji, że nie muszę wychodzić z domu. Mam zajęcie, które pochłania mnie od ponad pół roku.

**Jakie?

Piszę obecnie książkę, którą zatytułowałem w myśl słów nieżyjącego już byłego dyrektora łódzkiego Teatru Wielkiego, wspaniałego Bohdana Wodiczki: „Dyrektorem się bywa, artystą się jest”. Piszę obecnie o 2001 roku, bardzo dla mnie smutnym. Wówczas 4 lipca zmarł Henryk Debich, a miesiąc później odszedł inny wspaniały muzyk, dyrygent, pedagog - Stefan Rachoń.

**Będzie to książka wspomnieniowa?

Tak, o wszystkich wspaniałych ludziach, których miałem zaszczyt poznać. Takich, jak wspomniani wcześniej Bohdan Wodiczko, Henryk Debich, Stefan Rachoń. Napiszę też o wielu premierach, które miały miejsce w Teatrze Wielkim w Łodzi. Również o dyrektorach łódzkiej opery. Na deskach Teatru Wielkiego w Łodzi debiutowałem przecież mając 13 lat.

[b]Jak do tego doszło?

Grałem w przedstawieniu inaugurującym pracę tego teatru - w „Kniaziu Igorze”. Tańczyłem w zespole szkółki baletowej stworzonej przez Feliksa Parnella. W swojej książce wiele miejsca poświęcam sprawom teatru, ale też mojej działalności artystycznej, która jak się okazuje jest bardzo bogata. Pisze między innymi o wieloletniej pracy dla I Programu Polskiego Radia, w telewizji. Przez 18 lat współpracowałem z Telewizją Polonia, realizując dla niej różne programy muzyczne. W książce nie zabraknie wielu niepublikowanych zdjęć.

**Nie nudzi się pan podczas narodowej kwarantanny?

Nic a nic, choć trudno powiedzieć, że jest mi z tym dobrze. Nie wiem na przykład, czy w sierpniu odbędzie się 24. już Festiwal Operowo-Operetkowy w Ciechocinku. Ale odwołana została olimpiada i inne wielkie międzynarodowe imprezy to i z odwołaniem naszego festiwalu trzeba będzie się pewnie pogodzić.

Były poseł PO przechodzi do Hołowni

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie