Klinika leczenia niepłodności w ICZMP w Łodzi zamknięta....

    Klinika leczenia niepłodności w ICZMP w Łodzi zamknięta. Szpital nadal czeka na pieniądze

    Zdjęcie autora materiału
    Agnieszka Jędrzejczak

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Klinika leczenia niepłodności w ICZMP w Łodzi zamknięta. Szpital nadal czeka na pieniądze
    1/3

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©Agnieszka Jędrzejczak

    Klinika leczenia niepłodności w ICZMP miała wiosną przyjmować pacjentów, ale nadal jest zamknięta. Szpital nie dostał pieniędzy na nią, więc przyjmuje tylko w poradniach, które miały już umowę z NFZ.
    Szerokie uśmiechy, poklepywanie po plecach i splendor. W takiej atmosferze minister zdrowia otwierał w ubiegłym roku w Łodzi pierwszą w Polsce referencyjną klinikę mającą kompleksowo diagnozować i leczyć niepłodność. Dziś po tamtym wydarzeniu pozostał kurz i pytanie: kiedy klinika zacznie działać i kto za to zapłaci?

    Telefony par, które chciałyby skorzystać z leczenia w łódzkiej klinice urywają się. Od hucznego otwarcia działają jedynie poradnie, ale one przyjmowały już wcześniej i na diagnostykę miały zapewnione finansowanie z NFZ. Zarejestrowało się tam ponad 300 par, które są już pod opieką ginekologów, endokrynologów, genetyków i psychologów. Ale co dalej?

    Klinika, której działalność miała być wzorem dla pozostałych takich miejsc w kraju, stoi zamknięta. Nic nie wskazuje na to, by sytuacja w najbliższym czasie uległa zmianie, bo Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki (ICZMP) nie dostał na nią pieniędzy. O finansowaniu leczenia nie rozmawiał też z NFZ.

    - Szpital nie zgłaszał do łódzkiego oddziału NFZ nowego miejsca udzielania świadczeń pod nazwą klinika leczenia niepłodności - mówi Anna Leder, rzeczniczka NFZ w Łodzi.

    Nie było też mowy o przesunięciach pieniędzy na leczenie w nowej klinice z innych klinik szpitala, które mają zagwarantowane finansowanie z NFZ, bo ten leczenie niepłodności finansuje w określonych zakresach, np. niepłodności żeńskiej związanej z brakiem jajeczkowania. Na przepływ pieniędzy między klinikami Fundusz też musiałby wyrazić zgodę.

    Rozmów nie było, bo klinika powstała w ramach rządowego programu kompleksowej ochrony zdrowia prokreacyjnego, który z budżetu państwa i środków europejskich ma być finansowany, więc szpital nadal czeka na pieniądze. ICZMP jest jednym z 13 szpitali w kraju, które wyłoniono w konkursie na utworzenie sieci ośrodków leczących niepłodność. Placówki dostały pieniądze na kupno sprzętu i przeprowadzenie prac budowlanych. Łódzki instytut otrzymał na to ponad 2,2 mln zł.

    Ale co z finansowaniem leczenia w klinice? Ministerstwo zdrowia na nasze pytania odpowiada, że w programie „przewiduje się finansowanie świadczeń z zakresu kompleksowej diagnostyki”. Ale diagnostyka to rozpoznawanie choroby. Resort proponuje płacić m.in. za badanie moczu, nasienia, USG, AMG, progesteron, gonadotropiny czy laparoskopie. Koszty diagnostyki i opieki psychologicznej we wszystkich ośrodkach w programie mają wynieść w tym roku 3,5 mln zł.

    Zapowiadano jednak, że klinika ma też zwiększyć dostęp do samego leczenia niepłodności. W dokumencie opisującym szczegóły programu czytamy: „W przypadku zdiagnozowania przyczyny niepłodności, pacjenci będą kierowani do leczenia w ramach świadczeń gwarantowanych nieobjętych finansowaniem w programie”. Czyli do miejsc, które mają umowę z NFZ i... długie kolejki. Lekarz prowadzący ma też poinformować pacjentów o terapiach, za które sami będą musieli zapłacić.

    KIEDY PRZYJMĄ PACJENTÓW?

    Podczas otwierania kliniki leczenia niepłodności w ICZMP mówiło się o przyjmowaniu pacjentek na leczenie w kwietniu tego roku. Resort zdrowia ma jednak nieco inne plany.

    „Udzielać świadczenia” planuje dopiero w drugiej połowie 2017 roku, kiedy wszystkie ośrodki będą do tego przygotowane. Wcześniej planuje przeprowadzić jeszcze uzupełniający konkurs dla szpitali, by ostateczna liczba utworzonych ośrodków w Polsce sięgnęła zapowiadanych od początku szesnastu.


    ZOBACZ TEŻ| Marian Zembala w Łodzi. Minister zdrowia odwiedził szpital Matki Polki

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (8)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Zamiast leczyć bezpłodność, może zacząć od poznania jej przyczyn.

    realista (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 3

    A tych jest bardzo wiele.

    Jakie są więc przyczyny takiego spadku dzietności kobiet? Oczywiście zaraz się znajdzie cała masa ekspertów, szczególnie rządowych i korporacyjnych, wskazujących na tzw....rozwiń całość

    A tych jest bardzo wiele.

    Jakie są więc przyczyny takiego spadku dzietności kobiet? Oczywiście zaraz się znajdzie cała masa ekspertów, szczególnie rządowych i korporacyjnych, wskazujących na tzw. przyczyny socjalne. To jest niestety tylko i wyłącznie mała cząstka prawdy. Prawdziwe przyczyny szukać trzeba moim zdaniem w przewlekłym truciu kobiet.

    Poniżej podaję najczęstsze możliwe przyczyny stanów zapalnych dróg rodnych młodych kobiet. Ironią losu jest to, że same go sobie wywołują. Wmówiono tym biednym istotom, że obcisłe spodnie są cool. Więc każda chodzi w takich portkach wrzynających się w krocze. Oczywiście nosić podpasek normalnych nie można, trzeba ze skrzydełkami, inne są zbyt „widoczne”.

    Przypomnę, co już opisałem, że około 5 lat zajęło mi szukanie przyczyn częstych zapaleń dróg moczowych u kobiet. Okazało się, że główną przyczyną są właśnie podpaski, te prasowane i bielone chlorem. Wystarczy włożyć taką podpaskę do słoja z ciepłą wodą około 40 C i przez 15 -25 minut poruszać co jakiś czas. Woda stanie się mleczna, co dowodzi, że małe sztuczne igiełki wydostają się na zewnątrz. Oczywiście wbijają się one w śluzówkę warg sromowych. A tam zawsze jest ciepło, mokro i w dodatku następuje w czasie chodzenia tarcie. Wniknięcie tych igiełek otwiera wrota dla bakterii i wirusów.

    W celu bielenia podpasek używa się chloru, jednego z najbardziej reaktywnych pierwiastków. Bielizna czyszczona chlorowcowymi wybielaczami ulega zniszczeniu po kilku – kilkunastu praniach. W podobny sposób ulega zniszczeniu śluzówka.

    Ostatnio znalazłem jeszcze gorszy przykład niszczenia dróg rodnych u kobiet. Uniwersytet w La Plata w Argentynie przeprowadzał badania zawartości glifosatu w bawełnie GMO. Przypomnę, że 95% bawełny na rynku to bawełna GMO. Wszelkiej maści tamponiki, waciki, wyroby kobiecych produktów kosmetycznych, chusteczki dla niemowląt, są niestety z bawełny GMO. Okazało się, że aż 85% tej bawełny zawierało glifosat. Mało tego, w 62% próbek takiej bawełny znaleziono metabolity tego związku, tj. kwas aminometylofosforowy. Kwas ten jest potencjalnie 1000 razy bardziej toksyczny od glifosatu. Wyniki tego badania mają bardzo poważne konsekwencje. Jak powiedział dr Vazquez Medardo Avil, pediatra z Argentyny:
    „Podczas korzystania z bawełny lub gazy w leczeniu ran lub do higieny osobistej, w rzeczywistości używasz produktów skażonych substancjami rakotwórczymi”.

    Ludzie często stosują opatrunki bawełniane na krwawiące rany, kobiety w czasie okresu, w pobliżu, czy wręcz na śluzówki narządów płciowych. Prawdopodobnie żadna z tych osób nie pomyśli, że właśnie wprowadza do swojego organizmu substancje rakotwórcze.

    Praktycznie cała bawełna jest GMO. Tylko w USA powierzchnia upraw bawełny GMO wzrosła z 10% w roku 2001, aż do 91% w 2014. Argentyna, czy Brazylia, są „zalane GMO”. Do obsłużenia tej wielkości areału zużyto ponad 1 300 000 000 kg Randapu. Ponad miliard trzysta tysięcy kilogramów w 2012 roku.

    Badania naukowe wykazały, że ten herbicyd, tj. głownie GLIFOSAT, znany pod nazwą handlową w Polsce jako RANDAP, swobodnie przechodzi do krwi kobiet w ciąży. Badania wykryły go u 93 % kobiet w ciąży i w 80 % przypadków krwi pępowinowej.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    To co napisałeś jest bardzo interesujące. Kim jesteś, skad te badania?

    Ola (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 3

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    hahahahahahahahahah

    sabina (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 1

    piękne, po prostu piękne
    otworzyli fikcyjną klinikę, która dubluje leczenie w tych już istniejących. nikt nie wie, co tam ma być leczone (bo ta sama diagnostyka jest przeciez dostępna w poradni...rozwiń całość

    piękne, po prostu piękne
    otworzyli fikcyjną klinikę, która dubluje leczenie w tych już istniejących. nikt nie wie, co tam ma być leczone (bo ta sama diagnostyka jest przeciez dostępna w poradni ginekologicznej) ani kto ma płacić.
    a najbardziej mnie rozwala informacja, ze wreszcie otworzony klinikę leczenia niepłodności. przy pominam, ze wiele lat istniała takowa w ICZMP, aż zlikwidowano ją kilka lat temu - chyba jak lekarze otworzyli szpital w Rzgowie. ale sukces odhaczony.....zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    goli ale weseli

    faraon (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 6

    Czemu widać pedofilij zamiast lekarzy -- już czekają by zapładniać -- najpierw tego idiotę Roa=zdziwiła nich wezmą pod kozik ., Znowu śmierdziele czekają na kasę zboczeńcy ,.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Rewolucje i rewolucyjne rozwiązania jak widać, wszędzie polegają

    na spec bużałkowych komunikacyjnych założeniach (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 10 / 7

    Zabierzemy jednemu by dać drugiemu, skrócimy jednym by wydłużyć innym, pobudujemy jednym a kasę na leczenie damy innym. Scyzoryk się otwiera.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Dobra zmiana k....a

    olek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 22 / 5

    Według PISu wystarczy się modlić i się uda.
    Co za ch.... opętane.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    leczenie to

    nie in vitro (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 6

    .

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    500+

    łodzki menel! (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 13 / 2

    ale jaja!!!!

    Warto zobaczyć

    Diety