Komentator meczu Chiny - Polska krzyczał: „granda”

Dariusz Kuczmera
Dariusz Kuczmera
Mateusz Ponitka
Mateusz Ponitka Łukasz Kaczanowski
To jest jeszcze coś gorszego niż gospodarskie sędziowanie. To jest kompromitacja. Granda, granda. Tak komentator TVP2 oceniał decyzje sędziów, którzy w końcówce meczu mistrzostw świata w Chinach gwizdali pod gospodarzy w meczu z Polską.

Chińczycy prowadzili 72:71 i w ostatnich 15 sekundach trwała zacięta walka. Mateusz Ponitka prawidłowo przejął piłkę po przechwycie, ruszał do kontry, a sędziowie uznali, że faulował. Wtedy komentator TVP2 krzyczał: „granda, granda”. Przyjaźń polsko-chińska była zagrożona.

Na 4,2 sek. przed końcem Mateusz Ponitka popisał się kapitalnym przechwytem. Był faulowany przy rzucie i sędziowie nic już nie mogli zrobić. Przy tej akcji zerwana została siatka i nastąpiła przerwa w meczu.

W hali pojawił się fachowiec z drabiną, a oczekiwania na dogranie 4 sekund trwało kilkanaście minut.

Mateusz Ponitka rzucał wreszcie osobiste. 19 tys. widzów w hali w Pekinie wywierało presję na polskim zawodniku.
Pierwszy rzut celny, drugi nie - był remis 72:72.

Chińczycy w kontrze nie trafili do kosza. A zatem dogrywka.

W pierwszych meczach Chiny pokonały Wybrzeże Kości Słoniowej, a Polska z Wenezuelą. To był drugi mecz światowego czempionatu.

W dogrywce pierwszy punkt zdobyli gospodarze, którym pomagają sędziowie.

Adam Hrycaniuk trafił dwa razy Chiny - Polska 73:74.

Zdenerwowani zawodnicy w kolejnych akcjach nie trafiali do kosza z dystansu i spod dziury.

Mateusz Ponitka trafił dwa kolejne osobiste: Chiny - Polska 73:76

Chińczycy na 16 sek przed końcem trafili za trzy: 76:76

Damian Kulig na 11 sekund przed końcem trafił. Chiny - Polska 76:78.

Chińczycy zbyt długo wyprowadzali piłkę i sędzia po 5 sekundach im ją odebrał.
Wyrzucający piłkę z boku był zrozpaczony.

Znów faul i rzuty Mateusza Ponitki. Pierwszy niecelny, drugi celny. Chiny - Polska 76:79.

6,8 sek. do końca. Gospodarze nie trafili wolnych. Mają piłkę z boku. Pachniało rękoczynami.
Chińczycy zaczynają ostatnią (?) akcję. Rzut za trzy punkty okazał się niecelny. Wygraliśmy drugi mecz na mundialu. Brawo Polacy!

Chiny – Polska 76:79 (25:15, 10:24, 19:18, 18:15, dogrywka 4:7).
Chiny: Jianlian Yi 24, Qi Zhou 10, Zhelin Wang 10, Rui Zhao 9, Xiaochuan Zhai 7, Jiwei Zhao 7, Ailun Guo 6, Minghui Sun 3, Shuo Fang 0, Junfei Ren 0, Abudushalamu Abudurexiti 0. Trener: Nan Li.
Polska: Mateusz Ponitka 25, A.J. Slaughter 22, Aaron Cel 7, Aleksander Roman Balcerowski 6, Damian Kulig 6, Adam Waczyński 4, Adam Hrycaniuk 4, Michal Sokołowski 3, Dominik Olejniczak 2, Łukasz Koszarek 0. Trener: Mike Taylor.
Przed nami jeszcze jeden mecz z najsłabszą w grupie drużyną Wybrzeża Kości Słoniowej.

Jędrzejczyk wykreślona z rankingu UFC

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
no i hooj trafił leki, koszulki ... co my teraz zrobimy. nic nie potrafimy sami wyprodukować. nawet etykietki sdziełano w Kitaje !!!
Dodaj ogłoszenie