Komunikat PZPN początkiem "knebla"? Kulesza prowadzi jeszcze negocjacje z trenerem

Filip Bares
Filip Bares
fot. szymon starnawski / polska press
fot. szymon starnawski / polska press Szymon Starnawski
Udostępnij:
19 stycznia mieliśmy poznać nowego selekcjonera reprezentacji Polski, a zamiast tego dzisiejszy komunikat Polskiego Związku Piłki Nożnej zawiódł wszystkich kibiców. Trenerów poznaliśmy dwóch, ale kadr młodzieżowych. Największym problemem może okazać się jednak komunikacja związku z dziennikarzami i kibicami.

- Polski Związek Piłki Nożnej informuje, że podczas posiedzenia Zarządu 19 stycznia 2022 roku, Prezes Cezary Kulesza przedstawił aktualną sytuację związaną z wyborem selekcjonera reprezentacji Polski. Prezes poinformował Członków Zarządu, że trwają negocjacje z kandydatami na trenera. Przez wzgląd na ich pomyślny przebieg oraz spokój niezbędny dla najlepszej decyzji, PZPN nie będzie udzielał więcej informacji w tym temacie do czasu jej podjęcia - tak brzmi cały komunikat wydany w środę przez PZPN.

Zarząd związku spotkał się dziś w celu ustalenia kilku kwestii. Na posiedzeniu wybrano dwóch trenerów, ale zespołów młodzieżowych. Kadrę do lat 19 przejmie obecny trener Górnika Zabrze Marcin Brosz, który w klubie zostanie do czerwca, a kadrę do lat 16 przejmie Marcin Włodarski. Ustalono również miejsce czerwcowych meczów Ligi Narodów - z Walią zagramy we Wrocławiu, a z Belgią w Warszawie.

W środę PZPN miał również głosować nad uchwałą, która pozwoli bez zgody prezesa Cezarego Kuleszy wypowiadać się tylko trzem ludziom związanym z federacją. Reszta musiałaby dostać specjalną zgodę prezesa na aktywności medialne. Zdaniem PZPN jest to "każda interakcja (niezależnie od formy i środka komunikacji) z przedstawicielami środowiska medialnego, w wyniku której dochodzi do udzielenia jakichkolwiek informacji na temat działalności PZPN”. Trzema osobami, które miałyby takowe pozwolenie byłby sam prezes, rzecznik prasowy PZPN Jakub Kwiatkowski i sekretarz generalny Łukasz Wachowski. Na razie nie ma żadnej informacji na ten temat, ale lakoniczny komunikat związku, odmawiający dalszych komentarzy, może być proroczy.

Porażka Nawałki czy zasłona dymna Kuleszy?

Od tygodni faworytem do objęcia stanowiska selekcjonera reprezentacji Polski był Adam Nawałka. Według opublikowanych przez nas w niedzielę informacji, w nowej "starej" roli ma inkasować 200 tysięcy złotych brutto [więcej tutaj]. Jest o 100 tysięcy mniej niż Paulo Sousa, ale wciąż jest to rekordowy wynik wśród polskich trenerów. O zatrudnieniu Nawałki wypowiadało się całe środowisko - Mateusz Borek go witał na Instagramie, a Jerzy Dudek sugerował, że może dołączy do sztabu szkoleniowego. Rzecznik prasowy PZPN Jakub Kwiatkowski przyznał, że choć kontrakt nie został jeszcze podpisany, to jest w stałym kontakcie z Nawałką, a ten przygotował już listę zawodników i spotkał się m.in. z Łukaszem Piszczkiem.

Na horyzoncie pojawił się jednak jeszcze Marcel Koller. 61-letni Szwajcar to 56-krotny reprezentant kraju jako piłkarz, a jako trener ostatnio w 2020 roku prowadził FC Basel, a wcześniej m.in. reprezentację Austrii czy FC Koeln. Według naszych informacji [więcej tutaj] i domysłów jest to jednak blef prezesa Kuleszy - podobnie jak było to z Fabio Cannavaro, gdy ten przyleciał do Warszawy, a kilka dni później oznajmił, że czeka na oferty z Premier League. Natomiast zdaniem Antoniego Bugajskiego z "PS" Nawałka został odstawiony na ławkę rezerwowych, a Cezary Kulesza po rozmowach z Nawałką wciąż czeka jeszcze na ewentualne potwierdzenie lepszego kandydata. Czas jednak nagli i takiego Kulesza może już nie znaleźć.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mistrzostwa w Polsce zwiększą popularność strzelectwa i rugby

Wideo

Materiał oryginalny: Komunikat PZPN początkiem "knebla"? Kulesza prowadzi jeszcze negocjacje z trenerem - Polska Times

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

;)
Prawdopodobnie chodzi o spór między stronami o tzw. tymczasową kadencję. Po niepowodzeniu w Moskwie, co jest bardzo prawdopodobne, jakikolwiek kandydat boi się tego jak ognia. Ktokolwiek to będzie, będzie to trener-porażka .... Osobiście "poświęcił" bym Nawałkę, on i tak ma od ostatnich mistrzostw ten status ;)
Przejdź na stronę główną Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie