Kontrola NFZ w szpitalu im. Konopnickiej. Lekarze wzięli sobie wolne i nie poinformowali Funduszu

Agnieszka Jędrzejczak
Agnieszka Jędrzejczak
Łódzki oddział Narodowego Funduszu Zdrowia przeprowadził doraźną kontrolę w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym nr 4 w Łodzi
Łódzki oddział Narodowego Funduszu Zdrowia przeprowadził doraźną kontrolę w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym nr 4 w Łodzi Łukasz Kasprzak/archiwum Dziennika Łódzkiego
Łódzki NFZ kontrolował szpital im. Konopnickiej w Łodzi. Lekarze z poradni zrobili sobie wolne w piątek. Pacjenci odesłani z kwitkiem.

Łódzki oddział Narodowego Funduszu Zdrowia przeprowadził doraźną kontrolę w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym nr 4 w Łodzi. O co chodzi? Okazało się, że lekarze pracujący w szpitalu zrobili sobie wolne w miniony piątek (14 sierpnia) i nie poinformowali o tym Funduszu. Do łódzkiego NFZ zadzwoniła matka, której dziecko miało mieć tego dnia wizytę. Teraz poczeka trzy miesiące.

- Kontrolerzy odwiedzili poradnie specjalistyczne szpitala w piątek, 14 sierpnia. Wszystkie były zamknięte - mówi Anna Leder, rzeczniczka łódzkiego NFZ.

Matka, która zgłosiła się do NFZ, twierdzi, że zadzwoniono do niej ze szpitala i poinformowano, że wizyta nie odbędzie się, ponieważ lekarze poradni tego dnia odbierają wolny dzień za sobotę, 15 sierpnia.

Pacjentce zaproponowano termin we wrześniu, ale kobieta nie mogła wtedy przyjść, więc ostatecznie zaproponowano jej wizytę z dzieckiem w listopadzie. Okazało się też, że placówka nie poinformowała o przerwie łódzkiego oddziału Funduszu, do czego jest zobowiązana. A to ważne.

- Każda placówka medyczna, która ma kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia, ma obowiązek powiadomić nas z 30-dniowym wyprzedzeniem o planowanej przerwie w udzielaniu świadczeń. Pozwala to nam zapanować nad dostępnością leczenia dla pacjentów - mówi Anna Leder, rzecznik łódzkiego oddziału Funduszu Zdrowia. - Poprosiliśmy dyrekcję szpitala o wyjaśnienia.

Doktor Monika Domarecka, pełniąca obowiązki dyrektora szpitala im. Konopnickiej, nie chciała komentować sprawy wolnego dnia i niepowiadomienia o tym funduszu. Potwierdziła jedynie skargę pacjentki.

Kontrolerzy sprawdzają teraz, czy szpital powiadomił pacjentów, zapisanych na wizyty tego dnia.

Zobacz też:

Nieprawidłowości we włocławskim szpitalu. Dyrektor nie zgadza się z wynikami kontroli. Źródło: TTV/X-news

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
tnt

Obowiązek powiadomienia należy do dyrekcji szpitala.Lekarze nie mają tu nic do gadania.Zresztą taka sytuacja miała pewnie miejsce we wszystkich placówkach Umedu.

Dodaj ogłoszenie