Lepszy karp z Polski czy z Czech? Smak smakiem, ale cena i tak jest najważniejsza

Jacek Drost
Mimo że do świąt Bożego Narodzenia mamy ponad miesiąc, to sprzedaż karpi już się zaczyna
Mimo że do świąt Bożego Narodzenia mamy ponad miesiąc, to sprzedaż karpi już się zaczyna arc.
Udostępnij:
Nie czujecie jeszcze atmosfery świąt? Poczulibyście nad stawami hodowlanymi na Śląsku Cieszyńskim i w Beskidach. Bo tam gorący okres. Byliśmy tam i pytaliśmy specjalistów o kwestie wagi zasadniczej. Przynajmniej dla smakoszy. Pytanie numer jeden: po czym poznać karpia wyhodowanego w Polsce od takiego, który przyjedzie do nas z Czech, Litwy, Węgier czy Ukrainy? Wąsach, łuskach, a może kształcie ogona? Pytanie numer dwa: czy nasz karp lepiej smakuje od obcego? Pytanie numer trzy: czy nasz karp jest tańszy?

Niestety, hodowcy twierdzą, że przeciętny zjadacz karpi nie ma praktycznie szans, by odróżnić swojaka od cudzoziemca.
- Klient idący kupić żywe karpie nie ma żadnych możliwości, by rozpoznać, który był hodowany w Polsce, a który na przykład w Czechach. W tej części Europy są one do siebie bardzo podobne. Musi polegać na informacji sprzedawcy.

W sieciach handlowych taka informacja powinna się znaleźć, ale różnie z tym bywa- mówi Mirosław Kuczyński z Zakładu Ichtiobiologii i Gospodarki Rybackiej PAN w Gołyszu, który zajmuje się również hodowlą karpi. Dodaje, że wielu handlowców nadaje karpiom "polski paszport". Po prostu: przywożą ryby z Czech, Litwy, Węgier, ale sprzedają je jako wyhodowane w Polsce. - To niezgodne z przepisami, ale tak jest. Na nasz rynek trafia 3-3,5 tys. ton importowanych karpi, a przecież trudno znaleźć stragan z rybą czeską czy litewską - dodaje Kuczyński.

Ryszard Maciejewski, który prowadzi hodowlę karpi w Dębowcu na Śląsku Cieszyńskim, podkreśla, że jeśli chcemy mieć pewność, że na naszym stole wyląduje polski karp, najlepiej kupić go po prostu w przedsiębiorstwie hodowlanym.
Z pobudek patriotycznych możemy szukać polskich karpi, ale jeśli chodzi o walory smakowe, to narodowość raczej nie ma znaczenia.

- Na talerzu możemy tylko rozpoznać to, w jakich warunkach ryba była hodowana: w dobrych czy złych. Jeśli w mięsie jest żółty tłuszcz rozlewający się po talerzu, to jest wielce prawdopodobne, że to ryba importowana z południa, który była karmiona kukurydzą. Jeśli ma jakiś obcy, dziwny zapach, to znaczy, że była trzymana w wodzie o nieodpowiedniej jakości lub była karmiona paszą zawierającą substancje nadające mięsu nie taki smak, jaki powinno ono mieć - wyjaśnia Mirosław Kuczyński.

Dla przeciętnego Kowalskie-go, który zjada rocznie zaledwie pół kilograma karpia, najważniejsza jest jednak cena. Mimo że w ub. roku przed świętami na rynku był nadmiar karpi, nie wszystkie się sprzedały i w tym roku może być podobnie, to - jak zapowiadają hodowcy - znaczących obniżek nie należy się spodziewać. W 2011 roku kilogram kosztował od 10 zł wzwyż.

- U mnie będzie można kupić karpia za 9,5 zł za kilogram plus VAT. Ceny detalicznej jeszcze nie ustaliłem, ale pewnie będzie wynosiła 9,5 zł, ale brutto - mówi Maciejewski.

Co ma wpływ na Twoją decyzję o zakupie karpi - cena, kraj pochodzenia, a może jeszcze coś innego? Pisz


*Zniewalający wystrój restauracji Kryształowa Magdy Gessler ZOBACZ ZDJĘCIA i WIDEO
*Katowice mają podziemny dworzec autobusowy[ZOBACZ ZDJĘCIA I WIDEO]
*Bytomianie dziękują TVN za materiały patolgię [ZOBACZ, Z CZEGO CHCĄ BYĆ DUMNI

Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Materiał oryginalny: Lepszy karp z Polski czy z Czech? Smak smakiem, ale cena i tak jest najważniejsza - Dziennik Zachodni

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

a
aaa
p. Kuczyński agent SB pseudonim mały lub mały 1
F
Fritz
Tylko patrzeć jak : głupielok jo?ich, oberszajs, wnuk powstańca, ywald, cirano "udowodnią" , że karp śląski a dopiero niemiecki jest wielokrotnie lepszy od tego gorolskiego czyli z za Brynicy i Przemszy. Czekam szlezjery na wasze wypociny.
:)
A co ze ślaskim karpiem i co Gorzelik na to ?
Pusthułka do dzieła, pojedziesz na tym temacie aż do świąt !
Przejdź na stronę główną Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie