Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Liga Mistrzów piłkarzy ręcznych. Druga wygrana Orlen Wisły Płock. Podtrzymanie szans dalszej gry przez wicemistrza Polski

Mateusz Pietras
Mateusz Pietras
Druga wygrana szczypiornistów Orlen Wisły Płock w LM
Druga wygrana szczypiornistów Orlen Wisły Płock w LM POLSKA PRESS
Orlen Wisła Płock wygrała Z RK Celje Pivovarna Lasko 30:25 w 9. kolejce Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych. Tak jak w meczu domowym wicemistrz Polski okazał się lepszy od wicemistrza Słowenii. Zwycięstwo przedłuża szanse ,,Nafciarzy'' na awans do fazy play-off. W następnej kolejce rywalem przed własną publicznością będzie Telekom Veszprem z Węgier.

Kluczowe spotkanie pod kątem awansu do dalszej faz

W środę Orlen Wisła Płock mierzyła się w meczu wyjazdowym z RK Celje Pivovarna Lasko. To właśnie z obecnym wiceliderem ligi słoweńskiej przyszło jak na razie jedyne zwycięstwo w obecnym sezonie Ligi Mistrzów. W Płocku mecz zakończył się wynikiem 30:25. Najwięcej bramek rzucił obrotowy Dawid Dawydzik. Natomiast rywale z ośmioma porażkami z rzędu okupowali ostatnie miejsce.

Z ogromnej wagi spotkania zdawał sobie sprawę trener płocczan Xavi Sabaet.

– Mecz z Celje jest kluczowym zarówno dla nas, jak również dla drużyny pod wodzą Alema Toskica. Dla nas będzie to skomplikowane spotkanie poza domem przeciwko młodym, lecz bardzo utalentowanym zawodnikom. Mimo wszystko jedziemy tam w jednym konkretnym celu jakim jest zwycięstwo

– powiedział przed spotkaniem hiszpański szkoleniowiec.

W ostatniej kolejce rozgrywek ulegli mistrzowi Hiszpanii Barcelonie 32:25.

Prowadzenie pomimo błędów w ofensywie

W Celje mecz rozpoczął się od spektakularnego trafienia rozgrywającego Wisły Tina Lucina. W pierwszej połowie Chorwat sześciokrotnie zaskakiwał bramkarza gospodarzy (75-procentowa skuteczność). Przez całą pierwszą połowę wynik oscylował w granicach remisu. Przyczyną braku zbudowania większej przewagi była nieskuteczność. Szczypiorniści wicemistrza Polski mylili się w dogodnych sytuacjach. Warto wspomnieć nietrafione rzuty z koła czy też ze skrzydła. Także przyjezdni popełniali błędy w ataku charakteryzujące się przewinieniami. Rywale również trwonili klarowane okazje do zdobycia bramki. Na drodze nie raz stawał chorwacki bramkarz Alilović, który dwukrotnie zatrzymał rzuty z koła. W tym chaosie mogła być metoda.

W końcowych minutach po raz pierwszy z rzut prawego skrzydła Przemysława Krajewskiego znalazł drogę do bramki.
W końcowym momencie pierwszych trzydziestu minut płocczanie powinni wyjść na trzybramkową przewagę. Jednak po czasie na żądanie Sabate, ''Nafciarze'' nie wykorzystali swojej szansy. Przed drugą połową piłkarze ręczni z Płocka prowadzili dwiema bramkami (15:13).

Druga wygrana ze słoweńskim rywalem

Premierową bramkę w drugiej połowie zdobyli rywale. Jednak to był ostatni raz kiedy oba zespoły dzieliła jedna bramka. Gospodarze nie potrafili przedrzeć się przez dobrze zorganizowaną defensywę płocczan. W 39. minucie Krajewski wykorzystał kontratak i jego drużyna po raz pierwszy prowadziła czterema bramkami. Pomimo ofiarnej pogonie zespołu z Celje (21:21) Wisła Płock wytrzymała trudne chwile, wykorzystując swoje okazje. Wicemistrz Płock po raz drugi pokonał mistrza Słowenii, tym razem 30:25.

W następnej kolejce zmierzą się z Telekomem Veszprem.

od 7 lat
Wideo

Hokejowe Fudeko GAS Gdańsk chce się rozwijać

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Liga Mistrzów piłkarzy ręcznych. Druga wygrana Orlen Wisły Płock. Podtrzymanie szans dalszej gry przez wicemistrza Polski - Sportowy24

Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki