Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

ŁKS Łódź gra z KS Paradyż w meczu na szczycie IV ligi

Paweł Hochstim
Piłkarze ŁKS będą mieli powody do radości? Przekonamy się w niedzielę
Piłkarze ŁKS będą mieli powody do radości? Przekonamy się w niedzielę Krzysztof Szymczak
Jeszcze dwa lata temu kibice ŁKS emocjonowali się meczami z Legią, Lechem, czy Widzewem, a dzisiaj wydarzeniem sezonu jest, z całym szacunkiem, mecz z KS Paradyż. To smutny wniosek, ale trzeba mieć nadzieję, że za kilka lat te mroczne czasy odejdą w zapomnienie.

Po dwudziestu kolejkach ełkaesiacy są liderem czwartej ligi, a drużyna z Paradyża zajmuje drugie miejsce, mając sześć punktów mniej od łodzian. W pierwszej rundzie spotkanie się nie odbyło, bo szefów klubu z Paradyża przerosła próba organizacji spotkania. Z obawy przed licznym przyjazdem kibiców ŁKS zdecydowali się na oddanie tego meczu walkowerem. Kto wie, być może gdyby drużyny wybiegły wtedy na boisko przewaga ŁKS nad zespołem z Paradyża byłaby mniejsza?

W pierwszej kolejce ełkaesiacy pokazali, że są w dobrej formie, a wybitnym wzmocnieniem, oczywiście jak na czwartoligowe wymagania, jest Paweł Hajduczek, który dwukrotnie pokonał bramkarza Jutrzenki Warta w wygranym 3:0 meczu.

Nie obyło się jednak bez problemów, bo urazu doznał bramkarz Adam Sekuterski, który musiał w przerwie opuścić boisko. W niedzielę w łódzkiej drużynie zadebiutuje Konrad Przybylski, pozyskany zimą z Concordii Piotrków Trybunalski. Przybylski broniłby już pewnie w poprzednim meczu, ale musiał pauzować z powodu żółtych kartek, które otrzymał jeszcze w poprzednim klubie.

Mecz ŁKS - KS Paradyż rozpocznie się w niedzielę przy al. Unii o godz. 15.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki