Łódź samotnych matek

Katarzyna Chmielewska
Łódź samotnych matek
Łódź samotnych matek Grzegorz Mehring
W Łodzi rodzi się najwięcej nieślubnych dzieci spośród największych miast w Polsce - wynika z badań dr Piotra Szukalskiego z Uniwersytetu Łódzkiego.

Dane GUS wskazują, że blisko 30 proc. wszystkich dzieci urodzonych w naszym mieście w zeszłym roku to dzieci pozamałżeńskie. To więcej niż w Warszawie, gdzie tylko co piąte dziecko było nieślubne. We Wrocławiu i Poznaniu te liczby to 24-25 proc. Pozamałżeńskich urodzeń najmniej było w Krakowie - tylko 15,6 proc.

Urodzeniem pozamałżeńskim jest według prawa wydanie dziecka na świat przez matkę niebędącą w związku małżeńskim. Jeśli małżeństwo trwa, za ojca dziecka uznaje się męża matki niezależnie od stanu faktycznego.

- W ostatnim dwudziestoleciu liczba dzieci, które rodzą się poza związkami małżeńskimi znacznie wzrosła - twierdzi dr Piotr Szukalski, demograf z UŁ.

- Zdecydowanie więcej takich przypadków jest w miastach niż na wsi, dlatego statystyki całego naszego województwa są bliskie średniej ogólnopolskiej. Miasto Łódź ma najwyższy w Polsce poziom urodzeń pozamałżeńskich.

Statystyki można tłumaczyć faktem, że dziś wiele osób nie decyduje się na formalizację związku. Młodzi Polacy bardziej liberalnie podchodzą do życia niż ich rodzice i dziadkowie. Dużo mniej wierzą w długotrwałość zawieranych związków. Niestety, w naszym mieście większy niż w innych miastach udział w tych statystykach mają samotne matki. Dlaczego?

- Po pierwsze, łodzianie nie są zbyt religijni, a religia ma wielki wpływ na podejście do związków i rodzicielstwa. Jeśli pozamałżeńska ciąża zdarzy się osobom wierzącym, zazwyczaj decydują się one na formalizację związku, jeszcze przed narodzinami potomstwa - tłumaczy demograf.

Kolejnym czynnikiem jest źródło utrzymania. W Łodzi, gdzie jest wysokie bezrobocie, więcej ludzi niż gdzie indziej utrzymuje się z zasiłków.

- W takich rodzinach nie opłaca się formalizować związku, gdy pojawi się dziecko, bo samotne matki mogą liczyć na dodatkowe świadczenia - wyjaśnia Szukalski.

Wspomnieć trzeba też o dziedziczeniu wzorców. Łódź przez lata była "miastem kobiet", było ich zdecydowanie więcej niż mężczyzn. Paniom było zatem trudno związać się na stałe.

- Choć dziś ta sytuacja się zmieniła, to wzorce ukształtowane przez lata mają wpływ na podejście młodych ludzi do kwestii rodziny. Jeśli w ich otoczeniu były samotne matki, młodzi akceptują taką sytuację u siebie i w swoim otoczeniu - podsumowuje demograf.

Dziś nieślubne dzieci nierzadko wychowują się w normalnych rodzinach, a matki coraz częściej mogą liczyć na wsparcie ojców, nawet jeżeli nie są już z nimi w związku.

Ale nadal samotne matki częściej niż inne kobiety są słabo wykształcone i rzadziej są w stanie same się utrzymać. Ciągle bowiem wielu ojców nie interesuje się ani dzieckiem, ani aktualną lub byłą partnerką.

Potwierdza to Tomasz Bilicki, z-ca dyrektora Centrum Służby Rodzinie. - Pomagamy wielu samotnym matkom, wiemy, że sytuacja, gdy ojciec dziecka wcale nie pomaga, zdarza się bardzo często. Bywa, że kobieta zachodzi w ciążę na skutek "przypadkowego" współżycia, a ojciec w ogóle nie interesuje się losem partnerki i dziecka. Czasami młoda matka zostaje porzucona i nie mogąc pracować, pozostaje bez środków do życia. Mamy takie kobiety w Domu Samotnej Matki - mówi Bilicki.

Centrum prowadzi warsztaty dla ojców, uczące jak dobrze spełniać tę rolę.

- Nie narzekamy na brak chętnych. Są to jednak ci ojcowie, którzy chcą się poprawić. Ale dużo więcej jest tych, którzy nie czują takiej potrzeby - podsumowuje Bilicki.

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
płatnik
Rozumiem Gik że jesteś owocem takiego związku i że mamusia ci o tym mówiła?
m
misiorny
Oczywiście chodzi o 2050, a nie 1950 rok, przepraszam.
m
misiorny
A niech się rodzi jak najwięcej dzieci.
Wg wyliczeń ONZ w Polsce w 1950 roku ma być tylko 20 mln obywateli. A w Indiach 2 miliardy. O Chinach już nie wspomnę.
M
Marta
Panowie też powinni wykazac się większym rozsądkiem....
b
bl
A ty płacisz alimenty na swoje bliźniaki?
6ik
To dobrze, że może.
J
JP
...z byłym panem księdzem, który też tam chodził?
6ik
do Cudownej Ikonki Maryi zawsze Dziewicy
też mogą się tak właśnie skończyć.
o
ola
Może panie powinny się zastanowić idąc z facetem do łóżka ,że z takiej bezmyślnej zabawy rodzi się dziecko.
Dodaj ogłoszenie