Łódź: umorzono śledztwo w sprawie fabryki Richtera

Wiesław Pierzchała
Zabytkowe pofabryczne budynki od strony ul. Radwańskiej
Zabytkowe pofabryczne budynki od strony ul. Radwańskiej Jakub Pokora
Udostępnij:
Prokuratura umorzyła postępowanie w sprawie rzekomo nielegalnych wyburzeń w zabytkowym kompleksie fabrycznym Zygmunta Richtera u zbiegu ul. Radwańskiej i Stefanowskiego, który słynie z pubów i kafejek.

Konserwatorzy zabytków, którzy złożyli zawiadomienie do prokuratury, są tą decyzją zaskoczeni, bo jak twierdzą, podali śledczym dowody jak na talerzu.

- Tej decyzji nie rozumiemy - mówi Wojciech Szygendowski, wojewódzki konserwator zabytków w Łodzi. - Wygląda na to, że śledczy dali wiarę nieprawdziwym informacjom właściciela nieruchomości, których nawet nie skonfrontowano z nami. Mamy mocne dowody na niszczenie zabytku. Doszło tam do samowoli.

Tymczasem prokuratorzy tłumaczą się, że nie było podstaw do wszczynania śledztwa.

- W naszej ocenie nie było dowodów na to, że doszło do niszczenia zabytków, czyli do popełnienia przestępstwa - mówi Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej.

Obiekty pofabryczne, m.in. okazała przędzalnia, pochodzą z końca XIX wieku. W połowie marca wpisano je do rejestru zabytków. Oznacza to, że każde remonty i przeróbki, o wyburzeniach nie wspominając, muszą się odbywać za wiedzą i zgodą służb konserwatorskich.

- Tymczasem właściciel wyburzył kotłownię, zniszczył fragment przylegającej do niej innej kotłowni i bez naszej zgody przekształcił kantor - wylicza Piotr Ugorowicz z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków.

Właściciele obiektu z decyzji prokuratury są zadowoleni.

- Nie komentujemy decyzji prokuratury o umorzeniu. Sprawa jest dla nas oczywista. Decyzją nadzoru budowlanego prace w kompleksie są wtrzymane. Czekamy na zielone światło, aby przystąpić do remontu, do którego jesteśmy przygotowani finansowo - twierdzi Tomasz Brodzki z firmy Central Fund of Immovables.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
klient
Do CENTRAL FUND OF IMMOVABLES Sp.z.o.o należy posesja w Łodzi przy ul. Wólczańskiej 12?

Jestem klientem umówionym na spotkanie w pewnym biurze przy ul. Wólczańskiej 12 (9 kwietnia od 11:00).
Parkuję samochód w podwórku, tymczasem wyskakuje jakiś koleś z budki KONSALNET i mnie wyrzuca, bo samochód ustawiłem w jakimś miejscu zarezerwowanym dla pracowników innego biura.
Obok leżą hałdy śniegu, kiedy mówię by facet posprzątał ten śnieg (to logiczne, że wówczas będzie więcej miejsca) facet staje się agresywny.

Dziwię się klientom, którzy wynajmują od Was powierzchnie biurowe - skoro ich klienci są w taki sposób traktowani.
Wasz klient - mnie stracił, bo już więcej do niego nie pojadę, a na jego miejscu zażądał bym od Was odszkodowania.
Bałagan jaki jest na Waszych posesjach to naprawdę kpina.
p
peter
Odradzam wszelkie kontakty z ta firma, to oszuści i kombinatorzy. Jakoś mnie nie dziwi, że tak dobrze poradzili sobie w sądzie ;)
e
edek
Pikanterii konfliktowi dodaje fakt, że z właścicielem przerabianego budynku współpracuje Adam K., którego prokuratorzy z Widzewa oskarżyli o przyczynienie się do katastrofy budowlanej przy placu Zwycięstwa. W maju 2005 roku w budynku wynajmowanym m.in. przez PZU SA, doszło do katastrofy budowlanej. Dwie osoby zginęły, pięć zostało rannych. Adam K. zasiada na ławie oskarżonych w Sądzie Okręgowym w Łodzi. Brocki Tomasz Central Fund of Immovables. Skandaliczna decyzja łódzkiej prokuratury.
e
edek
Żal patrzeć jak wyburza zabytek przez psełdo inwestorach który za nic ma prawo i zabytki. Taki biznesmenów po wino odbierać się kamienice a w zamian oferować pole buraków i tam mogą robić co chcą.

Pikanterii konfliktowi dodaje fakt, że z właścicielem przerabianego budynku współpracuje Adam K., którego prokuratorzy z Widzewa oskarżyli o przyczynienie się do katastrofy budowlanej przy placu Zwycięstwa. W maju 2005 roku w budynku wynajmowanym m.in. przez PZU SA, doszło do katastrofy budowlanej. Dwie osoby zginęły, pięć zostało rannych. Adam K. zasiada na ławie oskarżonych w Sądzie Okręgowym w Łodzi. Brocki Tomasz Central Fund of Immovables.
e
edek
Żal patrzeć jak wyburza zabytek przez psełdo inwestorach który za nic ma prawo i zabytki. Taki biznesmenów po wino odbierać się kamienice a w zamian oferować pole buraków i tam mogą robić co chcą.
J
Jakub Polewski
Czego Pani Prokurator z Polesia nie rozumie w zapisie art. 108 Ustawy o Ochronie Zabytków [...]:

„Kto niszczy lub uszkadza zabytek podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5."

oraz art. 7 Ustawy:

"Formami ochrony są:

- wpis do rejestru zabytków"

w sytuacji, kiedy obiekt był, został wpisany do rejestru zabytków, a następnie został zburzony bez zgody WKZ?
p
podatnik
Skandaliczna decyzja łódzkiej prokuratury. To już kolejny raz kiedy dobro społeczne ci ludzie mają za nic.
k
karton
Z własnego doświadczenia wiem że prokuratury w łódzkim występują w interesie biznesmenów a przeciwko interesowi społecznemu chociażby by to był interes pojedynczego obywatela w zderzeniu z interesem pojedynczego biznesmena. Bywa tak że osoba pokrzywdzona jest zastraszana przez prokuratora że z tytułu doniesienia może ponieść konsekwencje z innego paragrafu. W tym przypadku konserwator jako silna instancja urzędowa może takich działań uniknąć.
k
ktoś
I bardzo dobrze zrobili. Stoją stare ruiny i straszą tylko. A konserwatorzy zabytków w Łodzi chyba tylko z nazwy są konserwatorami bo jest tyle wolno stojących w Łodzi ruder że aż żal patrzeć. Jeśli konserwacja zabytków polega na patrzeniu jak na dachach budynków wyrastają małe drzewka a wszystko się sypie (a tak właśnie było z tym budynkiem) to tylko pogratulować.
f
franek
zależy kto wyburza zabytek.
A
Artek
Czy miasto i konserwatorzy pozostawią sprawę wyburzenia zabytku bez echa ? - rezygnacja konserwatora miejskiego będzie precedensem do - zawłaszczania przy pomocy prawników/ a jak funkcjonuje prawo w Polsce , to wszyscy wiedzą / kolejnych - na dużą skalę obiektów i nie tylko, ale obecnie ta zaszłość jest jedynie przedmiotem dyskusyjnym......Place w dużych miastach są zawsze łakomym kąskiem - a jak ponadto wiadomo - prowadzenie budów , było i jest intratnym przedsięwzięciem....
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie