MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Magdalena Fręch awansowała do drugiej rundy kwalifikacji tenisowego turnieju WTA 1000 w Dosze

Łukasz Konstanty
Łukasz Konstanty
MARTIN KEEP
Udanie udział w kwalifikacjach tenisowego turnieju WTA 1000 w Dosze rozpoczęła Magdalena Fręch. Plasująca się na 52. miejscu w światowym rankingu Polka wygrała w piątek z Marią Timofiejewą 2:6, 6:0, 7:6.

Polska tenisistka może mówić o prawdziwym pechu. I to potrójnym. Po pierwsze - mimo stosunkowo wysokiej lokaty w rankingu i wycofania się z turnieju kilku wyżej klasyfikowanych tenisistek, nie znalazła się w głównej drabince - przyczyną fakt, że o przydziale miejsc decydował ranking sprzed Australian Open, w którym Polka była klasyfikowana kilkanaście lokat niżej.

Pechowe losowanie Magdaleny Fręch w Dosze

W kwalifikacjach nasza tenisistka została rozstawiona z numerem jeden, co jasno wskazuje, że mimo wszystko była blisko uzyskania prawa gry od razu w turnieju głównym. Zabrakło niewiele. Jakby tego było mało w pierwszej rundzie kwalifikacji trafiła na niezwykle wymagającą rywalkę - Timofiejewą.

Urodzona w 2003 roku przeciwniczka Magdy co prawda w rankingu zamyka czołową setkę (to najwyższa jej lokata w karierze), w styczniu udowodniła jednak, że potrafi grać jak równa z równą z wyżej klasyfikowanymi tenisistkami. Podczas tegorocznego wielkoszlemowego turnieju Australian Open dotarła aż do czwartej rundy (podobnie jak Fręch), mimo iż zmagania rozpoczynała od kwalifikacji. Warto dodać, że w Melbourne wygrała między innymi z Dunką Caroline Wozniacki i Brazylijką Beatrize Haddad Maia.

Nieudany początek i szczęśliwy koniec Polki

Piątkowa rywalizacja potwierdziła, że nie były to przypadkowe wyniki. Już w pierwszym secie nasza tenisistka dwukrotnie została przełamana przez rywalkę, sama zaś nie tylko nie miała okazji na zapunktowanie przy serwisie rywalki, ale w czterech gemach, w których przeciwniczka wprowadzała piłkę do gry, zdołała łącznie zapisać na swoim koncie zaledwie trzy małe punkciki.

Nadzieją na odwrócenie losów potyczki był pierwszy gem drugiej partii. Po zaciętej rywalizacji padł on łupem naszej tenisistki, która w ten sposób po raz pierwszy w spotkaniu zapunktowała przy serwisie rywalki, choć dodać należy, że potrzebowała do tego aż siedem break pointów. Chwilę później po równie wyrównanej batalii Polka podwyższyła na 2:0, a pokrzepiona takim obrotem spraw nie pozwoliła rywalce dojść do głosu i wygrała tę część meczu 6:0.

Najbardziej wyrównany przebieg miała trzecia partia, w której do stanu 5:5 tenisistki wygrywały gemy przy własnych podaniach. Pierwsza o przełamanie pokusiła się Polka, która objęła prowadzenie 6:5. Gdy wydawało się, że nic jej już nie przeszkodzi w awansie do kolejnej rundy kwalifikacji, rywalka zdołała doprowadzić do tie-breaka. Taki obrót spraw na szczęście nie załamał naszej tenisistki, która triumfowała w dodatkowej rozgrywce 7:5 i uzyskała awans do dalszych gier.

W drugiej rundzie kwalifikacji przeciwniczką Fręch będzie Kamilla Rachimowa (86. lokata). Potyczka zostanie rozegrana w sobotę.

od 12 lat
Wideo

Śniadanie prasowe z piłkarzami GKS Katowice

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Magdalena Fręch awansowała do drugiej rundy kwalifikacji tenisowego turnieju WTA 1000 w Dosze - Sportowy24

Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki