Malowanie znaków poziomych na łódzkich ulicach. Koszt malowania to aż 2 miliony złotych

Marcin Bereszczynski
Marcin Bereszczynski
Jednym z pierwszych przejść dla pieszych, które zostało odświeżone, to pasy prowadzące przez ulicę Żeromskiego przy Żwirki.
Jednym z pierwszych przejść dla pieszych, które zostało odświeżone, to pasy prowadzące przez ulicę Żeromskiego przy Żwirki. Marcin Bereszczyński
Rozpoczyna się akcja malowania znaków poziomych na łódzkich ulicach. Odświeżone zostaną przejścia dla pieszych, kierunki jazdy, pasy rowerowe i śluzy. Miejsca, gdzie należy pomalować jezdnię zgłaszali łodzianie i instytucje. Koszt tych prac to 2 mln zł. Za te pieniądze poprawi się bezpieczeństwo w 330 lokalizacjach. Prace rozpoczęły się dopiero teraz, ponieważ przedłużyły się procedury przetargowe.

Wiosenna akcje malowania znaków poziomych na łódzkich drogach rozpoczęła się dopiero teraz. Ma pochłonąć 2 mln zł. Oznakowanie zostanie poprawione w 330 miejscach, czyli średnio w 70 lokalizacjach w każdej dzielnicy. Na podstawie zgłoszeń mieszkańców i instytucji powstał katalog miejsc, które obecnie są odświeżane.

- Zimą ogłosiliśmy przetarg na malowanie znaków poziomych. Było mnóstwo pytań w sprawie technologii i jakości malowania. Trzeba było na wszystkie pytania odpowiedzieć, dlatego dopiero teraz rozpoczynamy akcję - powiedział Maciej Sobieraj, zastępca dyrektora Zarządu Dróg i Transportu. - Nie możemy zlecać malowania jezdni w niesprzyjającej aurze. Musi być powyżej 5 stopni Celsjusza, a wilgotność powietrza nie może przekraczać 80 proc.

ZDiT zapowiada, że kolejne przetargi nie będą jednoroczne, tylko kilkuletnie. Ma to zapewnić lepsze egzekwowanie wykonania prac. Znaki poziome szybko się ścierają. Farbą grubowarstową malowane sa przejścia dla pieszych, gdzie jezdnia jest chropowata. Cienka warstwa farby jest wykorzystywana w miejscach, gdzie jest mały ruch lub w niedługim czasie rozpoczną się prace drogowe.

- U zbiegu Zielonej i Żeligowskiego przez zimę zatarły się znaki poziome - mówi Maciej Sobieraj. - Sól wysypywana zimą i ruch pojazdów spowodował, że zniknęły pasy i śluzy rowerowe. Wykonawca odświeży je w ramach gwarancji.

Gdyby zliczyć powierzchnię jezdni pokrytej farbą, to wyszłoby około 50 tys. mkw. To powierzchnia siedmiu boisk piłkarskich. Jedno przejście dla pieszych to powierzchnia do pomalowania około 12 mkw.

Widok na Łódź z taksówki lotniczej Bartolini Air

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Rządy PO = kataklizm !!!
Z czegoś zaprzyjaźnione firmy muszą żyć. Dopóki rządzi platforma, to będą rewitalizowane.
I
Iustus
Rozumiem, że wg. tych wyliczeń dwóch pracowników ma przez godzinę pomalować 1 m2 oznakowania poziomego - super wydajność ! Łódź buduje i kreuje !
G
Gość
a wystarczylo zaprosic harcerzy i malolatow, albo wiezniow do malowawnia zrobiliby to za torbe cukierkow ale nie w POlsce tzw dorosle i urzedasy to banda cwanych bachorow jest kasa do wyjecia to sie to robi , to co tak kosztuje te 2 mln ? farby pedzle fartuchy , czy praca na opak tych tzw pracownikow co to sie bedzie pewnie ciugnac w nieskonczosc tu poropawka tam poprawka , POLska ma gest jak zawse bo i tak zwykle szaraki zabula za wszystkjo !!za takie malowanko przybedzie za to niezalatanych dziur w chodnikach i asfalcie
c
cxz
Tyś o tym nie wiedział?
a
a
2mln złotych i 50tys m2 do pomalowania to wychodzi 40zł/m2. Duzo?
Raczej nie, bo do malowania pasów są przeznaczone dwie osoby, a nie jedna. Minimalna stawka to 14zł za godzinę. Dwie osoby to 28zł.
Zostaje więc 12zł zysku, ale od tego trzeba odjąć jeszcze koszt narzędzi/maszyn (choćby auta) i koszt zakupu farby. No, a coś zarobić trzeba.

Dawniej było taniej, bo za godzinę płaciło się czasem i 8zł brutto stawka więc za dwóch pracowników płaciło się 16zł, a nie 28zł. Gdyby więc były dawne zarobki to własciciel mógłby obnizyc cenę z 40zł do 28 zł (12zł mniej) i by wyszło 1,4mln zł.

No takie sa skutki uboczne tego, ze pensje rosną.
G
Gość
ZATRUDNIONY W MIEJSKIEJ SPÓŁCE JUŻ DAWNO BY POMALOWAŁ W PIONIE W POZIOMIE I TO W CZYNIE SPOŁECZNYM. HAHAHA, NO NIE TAK BYŁO W PRL . RAZ DWA I POMALOWANE A FARBA NIE ZŁAZIŁA NA DRUGI DZIEŃ MIMO ŻE PODOBNO KAŻDY PROLETARIUSZ MUSIAŁ COŚ NA BOKU SKRĘCIĆ A FARBĘ OCHRZCIĆ. TO JAK DO DZIŚ PRLOWSKIE ZEBRY DOTRWAŁY I BLOKI I DROGI I MOSTY A NAWET LASY ? ZAKŁADY NIE DOTRWAŁY BO SOLIDARNE WARCHOŁY ZNISZCZYŁY, ALBO ROZDAŁY ALBO NA LOFTY I BASENY DLA GANGSTERÓW PRZEROBIŁY. PRZETARG TO TO CZEGO W PRL BRAKOWAŁO I JAKBY BYŁY TO BY WARCHOŁY PRLu NIE OBALIŁY.
p
pedalot
za czystość odpowiada Wydział Gospodarki Komunalnej.
S
Sąsiad
Wystarczy się przejechać za zachodnią granicę i zobaczyć jak tam wyglądają przejścia,
nie ma naszej "zebry",
są tylko linie wyznaczające koniec i początek przejścia..
Czy jest mniej bezpiecznie? Wręcz przeciwnie - "zebra" i deszcz stanowią dużo większe zagrożenie ze względu na poślizg.
Zachowanie wobec pieszych wymusza prawo i kultura.. u nas niestety prawo czyni z kierowców bogów życia, a kulturę jaką mają kierowcy to widać..
ł
łodziak
Malowanie pasów powinno odbyć się w m-c kwietniu.Do dzisiaj jezdnie zalegają piaskiem.Proszę Zarząd Dróg o informacje ,które jezdnie są oczyszczone z piasku.
Dodaj ogłoszenie