MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Masakra na Grand Prix w stolicy Łotwy. Zawodnik przeleciał przez bandę

Piotr Olkowicz
Piotr Olkowicz
Fatalnie rozpoczęły się zmagania w łotewskiej rundzie Speedway Grand Prix. Już w drugim wyścigu w Rydze Duńczyk Anders Thomsen atakując Australijczyka Jasona Doyle'a uderzył z potwornym impetem w bandę. O ile motocykl zawisł złowieszczo na dmuchanych materacach o tyle Thomsen wyleciał w górę i spadł poza torem.

Siódma runda zmagań o mistrzostwo świata na żużlu rozpoczęła się wspaniale dla kibiców zgromadzonych na trybunach stadionu w kompleksie sportów motorowych Bikemieku bowiem w wyścigu otwarcia triumfował faworyt miejscowych Andrzej Lebiediew.

W drugim wyścigu po wygranym przez Macieja Janowskiego starcie za jego plecami Duńczycy Leon Madsen i Anders Thomsen próbowali ścigać Jasona Doyla. Kiedy mistrza świata z 2017 roku postawiło niebezpiecznie na wyjściu z drugiego łuku Thomsen poczuł krew i postanowił wjechać Doylowi pod lewy łokieć. Australijczyk zacieśnił tor jazdy do wewnątrz i Anders nie miał co zrobić z prędkością z jaką wchodził w wiraż i kiedy otarł się lekko o Doyle'a w pewnym momencie odprostowało mu motocykl i poszedł jak strzała prosto w płot po czym przeleciał nad nim jak kukła.

Po upadku natychmiast pojawiły się przy Duńczyku służby medyczne i zabrały go do karetki, a następnie na badania do szpitala.

Menedżer reprezentacji Danii Nicki Pedersen przekazał wiadomości na temat stanu zdrowia zdiagnozowane jeszcze przed wykonanie specjalistycznych badań. Okazało się, że po uderzeniu głową w trawę za bandą Thomsen stracił przytomność, a ponadto lekarze stwierdzili u niego wstrząśnienie mózgu. Duńczyk ma ponadto złamany nadgarstek, co jak na siłę uderzenia i okoliczności nie wydaje się poważną listą obrażeń.

Kontuzja Duńczyka to fatalna wiadomość dla jego polskiego klubu czyli Stali Gorzów, która jutro rozpoczyna rywalizację w ćwierćfinałach PGE Ekstraligi domowym meczem z Włókniarzem Częstochowa.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Sensacyjny ruch Łukasza Piszczka

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Masakra na Grand Prix w stolicy Łotwy. Zawodnik przeleciał przez bandę - Sportowy24

Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki