Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

ME w siatkówce. Trzydzieści pięć punktów Magdaleny Stysiak w ostatnim meczu fazy grupowej. "Jestem zadowolona z wyniku, ale nie ze stylu''

Mateusz Pietras
Mateusz Pietras
Fot. Magdalena Stysiak z meczu przeciwko Belgii
Fot. Magdalena Stysiak z meczu przeciwko Belgii PAP/EPA/OLIVIER HOSLET
Polskie siatkarki z drugiego miejsca awansowały do 1/8 finału. Kolejnymi rywalkami będą siatkarki z Niemiec, prowadzone przez Vitala Heynena. Swoimi przemyśleniami odnośnie meczu z Ukrainą i przyszłym starciu o ćwierćfinał podzieliła się najlepsza zawodniczka ostatniego meczu Magdalena Stysiak.

Ustąpienie tylko mistrzyniom świata i wicemistrzyniom Europy

W czwartek, 24 sierpnia, polskie siatkarki pokonały Ukrainki 3:1, kończąc fazę grupową mistrzostw Europy na drugim miejscu z bilansem jednej porażki i czterech zwycięstw. Pomijając drugą partię, podopieczne Stefano Lavariniego dominowały na siatce (14 bloków) jak i w polu zagrywki popisując się trzykrotnie większą liczbą asów od przeciwniczek (dziewięć asów). Kluczem okazała się niewymuszona liczba błędów. W meczu Biało-Czerwone popełniły dziewięć przy dwudziestu pomyłkach rywalek.

Swoimi spostrzeżeniami podzieliła się liderka reprezentacji Polski Magdalena Stysiak.

- Myślę, że na brawa zasługujemy wszystkie. Jestem zadowolona z wyniku, ale nie z naszego stylu gry. Z całym szacunkiem dla zawodniczek z Ukrainy, ten set stracony nie powinien się przydarzyć. Jeżeli jednak zaczynamy seta od siedmiu błędów w zagrywce po dwunastu punktach to nie można w tak przekonujący sposób wygrać - powiedziała zdobywczyni 35 punktów Stysiak. Spotkanie zakończyła na 65% skuteczności w ataku.

Trener Ukrainy dodatkowym zawodnikiem?

Wciąż nie milkną echa po nieprzepisowym zagraniu nogą przez trenera reprezentacji Ukrainy. Sytuacja miała miejsce pod koniec drugiego seta. Według 23-letniej siatkarki bez względu na ślad piłki, trener nie miał prawa zachować się w taki sposób.

– Jestem zawodniczka, która nie gryzie się w język w rozmowie z sędziami. W tej akcji byłam spokojna. Z resztą kiedyś były wydzielone linie, których trener nie mógł ich przejść. W mojej opinii tak powinno zostać, bo naprawdę trener był bardzo blisko boiska i dotknął pierwszy piłkę zanim spadła. Piłka leciała w aut, ale nie ma dyskusji, bo nie może robić takich rzeczy.

Starcie z sąsiadkami z zachodu

Kolejny mecz brązowe medalistki Ligi Narodów zagrają w niedzielę, a rywalkami będą Niemki prowadzone przez Vitala Heynena. W fazie grupowej podopieczne belgijskiego szkoleniowca znalazły się za plecami Turczynek i Czeszek, co można uznać za sensację. Podczas tegorocznej imprezy Heynen udowodnił, że stać go na niekonwencjonalne ruchy. W ostatnim meczu niemieckie siatkarki wystąpiły z trzeba środkowymi.

– Myślę, że będzie ciężko, ale damy z siebie maksimum - powiedziała przed spotkaniem 1/8 finału Stysiak.

W minionej edycji VNL, Niemki zaszły do ćwierćfinał, w którym przegrały z Biało-Czerwonymi 1:3.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Konferencja prasowa po meczu Korona Kielce - Radomiak Radom 4:0

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: ME w siatkówce. Trzydzieści pięć punktów Magdaleny Stysiak w ostatnim meczu fazy grupowej. "Jestem zadowolona z wyniku, ale nie ze stylu'' - Sportowy24

Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki