Mieszkańcy najnowszego bloku komunalnego w Łowiczu skarżą...

    Mieszkańcy najnowszego bloku komunalnego w Łowiczu skarżą się na wilgoć

    Rafał Klepczarek

    Dziennik Łódzki

    Dziennik Łódzki

    Miejski budynek przy ul. Krudowskiego jest najnowszym budynkiem komunalnym w Łowiczu. Obejmuje go pięcioletnia gwarancja

    Miejski budynek przy ul. Krudowskiego jest najnowszym budynkiem komunalnym w Łowiczu. Obejmuje go pięcioletnia gwarancja ©Rafał Klepczarek

    Mieszkańcy bloku komunalnego przy ul. Krudowskiego skarżą się na spadające tynki, mokre zacieki na sufitach oraz wilgoć na ścianach. Budowniczy bloku twierdzi, że usterki zostały już naprawione, a przedstawiciel miasta, że… firma ciągle szuka dziury w dachu, przez którą woda dostaje się do mieszkań na najwyższej kondygnacji.
    Miejski budynek przy ul. Krudowskiego jest najnowszym budynkiem komunalnym w Łowiczu. Obejmuje go pięcioletnia gwarancja

    Miejski budynek przy ul. Krudowskiego jest najnowszym budynkiem komunalnym w Łowiczu. Obejmuje go pięcioletnia gwarancja ©Rafał Klepczarek

    - Mokre plamy na suficie odkryłam już, gdy dwa lata temu odbierałam klucze do mieszkania - mówi jedna lokatorek 40-rodzinnego budynku przy ul. Krudowskiego. - Zapewniano mnie, że usterka zostanie usunięta, a tymczasem wilgoć pojawia się tam cały czas.

    Inna z mieszkanek dodaje, że woda po ścianach schodzi na niższe kondygnacje. W jednym z mieszkań z sufitu odpadł tynk. Lokatorzy twierdzą, że firma usuwa usterki, a te pojawiają ponownie po kolejnych obfitych opadach deszczu.


    - Pierwsze poważniejsze problemy z blokiem wystąpiły już w tamtym roku - informuje Krzysztof Igielski, radny miejski, do którego mieszkańcy zwrócili się o pomoc. - Woda do mieszkań lała się wiadrami. Po mojej interwencji w ratuszu wykonawca usunął w ramach gwarancji stwierdzone uchybienia. W ostatnim czasie ponownie zgłaszają się do mnie mieszkańcy, pokazując zdjęcia zacieków oraz odpadających fragmentów sufitu. Tak nie może być.

    Radny przypomina, że blok powstał niespełna dwa lata temu za 2,6 mln zł i pyta, kto ze strony miasta odebrał budynek, w którym stwierdzono tyle wad. - Część z nich wynika z niewłaściwej eksploatacji bloku - uważa Grzegorz Pełka, szef wydziału miejskich inwestycji. - Największym problem jest przeciek na dachu, z którym wykonawca nie może sobie poradzić. Zostanie on jednak zlokalizowany i usunięty w ramach gwarancji, która kończy się za trzy lata.

    Joanna Mika, dyrektor Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej w Łowiczu, przyznaje, że w nowym bloku zgłoszono do niej najwięcej usterek, choć za część z nich wini najemców.

    Wiesław Łon z kiernoskiej firmy Terbud, która w 2016 roku wybudowała komunalny budynek, twierdzi, że obecnie wszystkie usterki zostały usunięte.

    - Teraz czekamy, jaki efekt przyniosą nasze prace - dodaje Łon. - Naszym błędem było to, iż przed położeniem tynków na sufitach nie wywierciliśmy otworów, którymi spłynęłaby woda, gromadząca się w płytach stropowych.

    Zobacz też:

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    Podziękuj bohaterom ze swojego regionu i wybierz patrona pociągu.

    Podziękuj bohaterom ze swojego regionu i wybierz patrona pociągu.

    Szamanie na ekranie - nowy program kulinarny

    Szamanie na ekranie - nowy program kulinarny