MOPS w Łodzi organizuje szkolenia dla bezrobotnych

Agnieszka Jasińska
fot. Maciej Stanik
Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Łodzi szkoli bezrobotnych podopiecznych. Właśnie ogłosił kolejny przetarg na zorganizowanie kursów zawodowych. W planach jest szkolenie z księgowości i rachunkowości dla trzech osób, z umiejętności elektryka - dla 12 osób i z bukieciarstwa z elementami decoupage'u również dla trzech osób. Pieniądze na kursy daje Unia Europejska.

- Pod koniec listopada przeprowadzimy badania, jak szkolenia wpłynęły na sytuację naszych podopiecznych, którzy je ukończyli. Sprawdzimy, czy udało się im znaleźć pracę. Wyniki analizy prawdopodobnie przedstawimy na przełomie marca i lutego - zapowiada Igor Mertyn, rzecznik MOPS w Łodzi.

W tym roku za unijne pieniądze na szkolenia zawodowe trafiło tysiąc osób. Projekt nazywa się "Nowy obraz pomocy społecznej". - W ofercie są także m.in. zawodowe prawo jazdy, kurs dla operatorów wózków widłowych, opiekunów osób starszych i ochroniarzy - wylicza Mertyn.

Podopieczni MOPS chętnie zgłaszają się na szkolenia. Każdy z nich musi jednak najpierw przejść weryfikację i nie każdy się dostaje. - Sprawdzamy, czy nasz podopieczny jest odpowiednio zmotywowany do podjęcia szkolenia, a następnie pracy. Nie chcemy, żeby kursy rozpoczynali ludzie, którzy - na przykład - po dwóch spotkaniach się znudzą i z nich zrezygnują - mówi Mertyn. - O oferowanych kursach naszym podopiecznym mówią pracownicy socjalni. Oni najlepiej znają rodziny.

63 procent uczestników kursów to kobiety. - Szkolenia trwają od miesiąca do dwóch miesięcy. To codzienne spotkania, odbywają się od poniedziałku do piątku, oprócz weekendów, trwają po sześć - siedem godzin - mówi Mertyn. - Każdy uczestnik po zakończeniu szkolenia otrzymuje certyfikat, który może potem pokazać pracodawcy.

Przeszkolenie jednej osoby kosztuje średnio 1.500 zł. - Przed rozpoczęciem kursu nasi podopieczni kierowani są na tygodniowe warsztaty przygotowujące - podkreśla Mertyn.

Podopieczni MOPS wydają się być idealnymi pracownikami. Przechodzą szkolenia, a w ubiegłym roku ośrodek zapewnił im również wizyty u fryzjera. Wszystko po to, by jak najlepiej zaprezentowali się przed pracodawcami.

Z wizyty u fryzjera mogło skorzystać aż 600 kobiet. Usługa składała się z mycia, strzyżenia, farbowania lub balayage'u (ale tylko do dwóch kolorów) oraz modelowania. Zakres usługi zależał od potrzeb kobiety. 400 mężczyzn mogło liczyć na mycie i strzyżenie. Na jedną osobę przeznaczono nie więcej niż 40 złotych.

Oprócz szkoleń podopieczni łódzkiego MOPS mogą również starać się o staże zawodowe. - Uczestniczyło w nich ponad 80 osób. Staże trwają do pięciu miesięcy, odbywają się w różnych firmach: od administracji po usługi. Stażyści mogą pracować i w biurach i w magazynach - mówi Igor Mertyn, rzecznik MOPS w Łodzi. - Organizujemy również wycieczki dla rodzin. Ostatnio zorganizowaliśmy dla matek z dziećmi pięciodniowy wyjazd do Ciechocinka. Podczas niego przeprowadzone zostały m.in. zajęcia motywujące, dotyczące opieki nad dziećmi. W planach jest kolejny wyjazd. Tym razem podopieczni MOPS pojadą do Centrum Nauki Kopernik w Warszawie.

Wideo

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Absolwentka

Byłam na takim szkoleniu i nic to nie zmieniło, pracodawcy w ogóle nie zwracają uwagi na żadne szkolenia. Pracodawcy przyjmują tylko młodych, po studiach, ze znajomością różnych programów komputerowych i biegłą znajomością języka angielskiego, nawet jeśli nie jest to potrzebne. Ja mam średnie wykształcenie i masę kursów, ale jestem za stara według pracodawcy i żaden kurs nie pomoże. Ostatnio nie załapałam się nawet na szatniarkę.

M
Mopsiara

hahahahhaha dobre piszą tylko ładnie o tym wszystkim a tak naprawdę to jedna wielka tragedia ja byłam uczestniczką takiego projektu i kurs przedstawiciel handlowy z prawem jazdy miał trwać 2-3 miesiecy trwał zaledwie miesiac zajęć nie było mieliśmy tylko podpisywac liste żeby papiery sie zgadzały firma zgraneła kase a pani z urzedu maja odbebnione pomimo wielu skarg i wszystkiego co chodziłyśmy z dziewczynami jedna z urzędniczek mówiła nam że mamy się cieszyc ze mamy szanse na zdobycie świstka bo uczyć sie nic nie uczyłysmy niby te szkolenia odbywały się w szkole kolejowej która nie istnieje już było tam zimno nie miałyśmy wc tragedia jednym słowem a wiekszość z nas szła ze świadomością że się czegoś nauczy a wycieczki no to dopiero parodia podczas wycieczki dzieci do Kopernika do Warszawy brakował miejsc w autokarze i jedno dziecko zgubiły panie opiekunki aż policja szukała a Ciechocinek to jedna libacji żadnych zajęć integracyjnych no jednym słowem tragedia lepiej można było spotrzebować te pieniądze na dzieci z domów dziecka a nie nabijać kieszeń firmą które miały prowadzić szkolenia z których tak naprawde nikt nic nie wyniósł

k
kontra

i znowu ktoś zgarnie kasę a ci szkoleni będą siedem fachów a ósmą biedę. Każdy powinien otrzymać pracę w zawodzie w którym najlepiej się czuje a nie przekształca go na inno zawodowca . To są działania pozorowane.

o
opiekacz

Jacy podopieczni ... nikt się nikim chyba w mops nie 'opiekuje' , co najwyzej pomaga. Slowo 'klient' pasuje o niebo lepiej. OPIEKA... BRRR.

o
opiekun z opieki

tak, najlepiej wcale nie pracować,1200 zł to za mało dla waćpana.

p
podopieczna bardzo chora

na glupoty są pieniądze a zeby pojechac na turnus rechabilitacyjny to brak srodkóW ludzie co wy robicie z namiskarga

W
W

Beznadziejne są te szkolenia. Ludzie po ekonomicznych studiach pracy nie mają . Decoupage samemu można się nauczyć ... ale materiały drogie ...

k
kacper

Tak się składa, że po tych szkoleniach ludzie i tak nie maja pracy ani szans na jej znalezienie. Na szkolenie z pracownika biurowego idą osoby z wykształceniem podstawowym. Szkolenia są bez praktyki, staże są w oderwaniu od szkoleń. To jest wyrzucanie pieniędzy w błoto! A warsztaty prowadza osoby nie przygotowane do tego: Bujalska co najwyżej tańca może uczyć a nie szukania pracy!!!!

:)

Jak pracować za 12oo zł i nie marudzić lub pracować przez pośrednika... powiem tak - NIGDY W ŻYCIU !!!

H
Hella

Z tym bukieciarstwem to już kpina, ilu bukieciarzy potrzeba na rynku ? Szkolenia tylko po to żeby wydać kasę, czy ktoś sprawdził efektywność takich działań, wątpię.

n
nadal bezrobotny

Są pieniądze na ten cel to trzeba je wydać.

Dodaj ogłoszenie