reklama

Na co łódzkie szkoły wydają dotacje oświatowe?

Maciej KałachZaktualizowano 
Sprawa finansów niepublicznych placówek zrobiła się głośna po konflikcie wokół fundacji "Jaś i Małgosia", ale okazuje się, że magistrat ma uwagi także do innych placówek
Sprawa finansów niepublicznych placówek zrobiła się głośna po konflikcie wokół fundacji "Jaś i Małgosia", ale okazuje się, że magistrat ma uwagi także do innych placówek Łukasz Kasprzak
Po wybuchu sporu o Fundację "Jaś i Małgosia" władze Łodzi pokazały wyniki kontroli innych szkół. Niepubliczne placówki wydawały dotacje oświatowe m.in. na bokserki z logo szkoły.

Urząd Miasta Łodzi udostępnił listę siedmiu placówek, w których kontrolerzy ratusza także zakwestionowali sposób wydawania subwencji oświatowej. Od początku tygodnia trwa spór wokół działalności fundacji "Jaś i Małgosia". Zdaniem urzędników, w 2012 r. źle wydano tam prawie 1,5 mln zł, które magistrat przyznał fundacji na prowadzenie placówek dla niepełnosprawnych dzieci.

Jednak UMŁ w wyniku przeprowadzonych dotąd kontroli domaga się zwrotu sumy sięgającej 4,5 mln zł od wszystkich placówek, które w oczach łódzkich urzędników źle wydawały publiczne pieniądze. Na liście są:

  • Niepubliczne Przedszkole Prozdrowotne "Czary-Mary" (nieprawidłowości za prawie 400 tys. zł, rozliczenie za 2013 r.) oraz prowadzona przez ten sam podmiot Niepubliczna Szkoła Podstawowa "Dobry Start" (ponad 8 tys. zł, 2013 r.);
  • 3 szkoły prowadzone przez Centrum Edukacyjne "Novum" (ok. 1 mln zł, lata 2012 - 2013);
  • Dwuletnia Policealna Szkoła VIP (109 tys. zł, 2009 r.);
  • Publiczna Policealna Szkoła "Żak" (1,423 mln, 2011 r.).

W "Żaku" kontrolerzy zakwestionowali m.in. wydatki związane z wynagrodzeniem działającej tam Rady Jakości Kształcenia.
"Wydatki te pochłonęły około 1 miliona złotych i były wypłacane udziałowcom organu prowadzącego lub ich rodzinom" - czytamy w wyliczeniu przesłanym nam wczoraj przez Marcina Masłowskiego, rzecznika prezydent Łodzi.

Kontrolerzy znaleźli w szkołach także nieuzasadnione wydatki związane z reklamą - subwencję na realizację zadań szkoły przeznaczano m.in. na akcje marketingowe, pozycjonowanie strony internetowej, sesję fotograficzną z jednym ze znanych aktorów, wynagrodzenia osób roznoszących ulotki szkół, a nawet na... produkcję bokserek z nadrukiem logo szkoły.

Inne kategorie zakwestionowanych wydatków to koszty usług hotelowych, obsługi prawnej, dotyczące remontów aut (np. wymiany klocków hamulcowych).

W przypadku dotacji dla "Czary-Mary" i szkoły "Dobry Start" wszczęto już postępowanie w sprawie zwrotu dotacji. Podobnie jest w przypadku szkół "Novum" (tu urzędnikom odmówiono wstępu do kontrolowanych szkół). Sprawy "VIP-a" i "Żaka" Samorządowe Kolegium Odwoławcze zwróciło magistratowi do ponownego rozpatrzenia.

Z informacji rzecznika prezydent Łodzi wynika, że ok. 90 proc. decyzji wydawanych przez wojewódzkie sądy administracyjne dotyczy obecnie decyzji samorządów w sprawie zwrotu dotacji oświatowej.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 9

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

n
nauczyciel

Witam, pracę w Niepublicznej Szkole Podstawowej Dobry Start zakończyłam niemal 2 lata temu i do tej pory nie otrzymałam części wynagrodzenia za wykonaną rzetelnie pracę. Właścicielka p. Małgorzata Fornal nie odbiera telefonów! Przestrzegam przed pracą oraz posyłaniem dzieci do placówki Przedszkole Prozdrowotne Czary Mary w Łodzi!!!

A
Audytor

Popieram tępienie tych co wydają pieniądze na rzeczy nie służące prowadzeniu szkół i ich uczniom przez co łamią prawo. POPIERAM TĘPIENIE TYCH WÓJTÓW BURMISTRZÓW I PREZYDENTÓW CO ŹLE NALICZAJĄ DOTACJE, PRZEZ CO ŁAMIĄ PRAWO

M
Matka

Jestem rodzicem dziecka, które uczęszczało do Niepublicznego Przedszkola Czary-Mary. I po roku wojny z właścicielką o wszystko, o pensje dla pracowników, o podstawową higienę w przedszkolu, o przybory piśmienne dla dzieci, zabrałam dziecko do innej placówki. Oburzało mnie ze mimo wysokiego czesnego, przedszkole otrzymuje jeszcze subwencje od UMŁ. Ciesze sie, ze kontrole zostały przeprowadzone. I proponuję, żeby je powtarzać co rok.

e
ela

Wydzial Edukacji?Przecież szkoly mają obowiązek co miesiąc rozliczać się w Wydziale z dotacji wyszczególniając wydatki. Czyżby niczego nie zauważyli przez dlugi czas? Dlaczego teraz się obudzili? Coś mi tu nie gra!

G
Gość

Nikt nie neguje dobrego dla dzieci działania placówek fundacji ale UMŁ neguje część wydatkowania środków z dotacji. Wystarczy przeczytać odpowiedni przepis by wiedzieć że wynagrodzenia pracowników fundacji ani akcja PR nie może być z tego opłacana. Dlatego podaje ten teks.
3d.Dotacje, o których mowa w ust. 1a-3b, są przeznaczone na dofinansowanie realizacji zadań szkoły, przedszkola, innej formy wychowania przedszkolnego lub placówki w zakresie kształcenia, wychowania i opieki, w tym profilaktyki społecznej. Dotacje mogą być wykorzystane wyłącznie na:
1)pokrycie wydatków bieżących szkół, przedszkoli, innych form wychowania przedszkolnego i placówek, obejmujących każdy wydatek poniesiony na cele działalności szkoły, przedszkola, innej formy wychowania przedszkolnego lub placówki, w tym na wynagrodzenie osoby fizycznej prowadzącej szkołę, przedszkole, inną formę wychowania przedszkolnego lub placówkę, jeżeli odpowiednio pełni funkcję dyrektora szkoły, przedszkola lub placówki albo prowadzi zajęcia w innej formie wychowania przedszkolnego, z wyjątkiem wydatków na inwestycje i zakupy inwestycyjne, zakup i objęcie akcji i udziałów lub wniesienie wkładów do spółek prawa handlowego;
2)zakup środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych, obejmujących:
a)książki i inne zbiory biblioteczne,
b)środki dydaktyczne służące procesowi dydaktyczno-wychowawczemu realizowanemu w szkołach, przedszkolach i placówkach,
c)sprzęt sportowy i rekreacyjny,
d)meble,
e)pozostałe środki trwałe oraz wartości niematerialne i prawne o wartości nieprzekraczającej wielkości ustalonej w przepisach o podatku dochodowym od osób prawnych, dla których odpisy amortyzacyjne są uznawane za koszt uzyskania przychodu w 100% ich wartości, w momencie oddania do używania.",

M
Mimis

Jeśli pieniądze zostały wydane niezgodnie z przepisami, powinny być zwrócone co do grosza. I nie ma znaczenia, czy chodzi o szkołę, czy fundację "Jaś i Małgosia", bo podlega ona takim samym regułom. Różnica polega jedynie na tym, że fundacja wspierana przez agencję PR narobiła niebywałego szumu wokół sprawy, chcąc wywrzeć presję na magistracie. Za ew. nieprawidłowości odpowiada zarząd i tylko jego zmartwienie, jak załatać dziurę finansową, jeśli powstanie, gdy nieprawidłowości zostaną potwierdzone przez kolegium odwoławcze. Fundacja :Jaś i Małgosia" ma od oddania 3 mln zł z tytułu kar za rozwiązanie umowy z agencją marketingową. I to są pieniądze, wpłacone np. z 1% lub darowizn, które de facto trzeba będzie zabrać dzieciom, a za to odpowiada już wyłącznie fundacja. Teraz rodzice powinni wysłać do jej zarządu pismo pt. "Oddajcie 3 miliony naszym dzieciom!". Co do rachunków za wydatki za pieniądze z subwencji: te nagłaśniane wszędzie owoce morza są przecież tylko drobnym przykładem, jednym z wielu (swoją drogą, jeśli dzieci przygotowują posiłki w ramach nauki samodzielności, to owoce morza są na pewno tym produktem, który będą jako samodzielni dorośli jadać na co dzień). A horrendalnie wysokie koszty usług fotograficznych, a szkolenie z komunikacji? No i pensje dla zarządu. Nie wiem, czy były zgodne z prawem, czy nie, nie znam przepisów, ale przypuszczam, że w magistracie znają. Nie przesądzając winy, do czasu ostatecznego wyjaśnienia sprawy byłabym ostrożniejsza w obronie fundacji, bo jeśli zarząd faktycznie złamał prawo, to dzieci powinny zaapelować "Zarządzie, oddaj nasze 1,5 miliona". Nie dawajcie się nabrać na socjotechniczne zagrywki. Fundacja "Jaś i Małgosia" nie stoi ponad prawem.

A
Adaśko

a za to zapewne zapłacili zapraszający, myślę tu o diecie, delegacji itp, to są niezłe pieniądze i za to płaci pracodawca zapraszanego więc nie pieprz głupot.

s
si

Z tego, co wiem, dyrektorka została tam ZAPROSZONA w ramach wymiany. G****** i wredna zazdrość szkodzi na serce i żołądek.

G
Gość

Domyślam się jednak, że żaden dyrektor wymienionych tu placówek oświatowych, nie " zafundował " sobie wyjazdu do Kapadocji, wzorem dyr. Łódzkiego Wydziału Edukacji ???

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3