Najciekawszą książką pozostaje życie człowieka. W księgarniach chętnie wybieramy biografie znanych postaci

Dariusz Pawłowski
Dariusz Pawłowski
George Sand i Fryderyk Chopin na obrazie autorstwa Eugène Delacroix. O parze można przeczytać w nowej powieści biograficznej domena publiczna
Książki kucharskie oraz biografie sław - to literatura, która należy obecnie do najchętniej wydawanych i czytanych gatunków. W tym pierwszym przypadku sukces mogą wzmóc przepisy kulinarne „przygotowane” przez celebrytkę lub celebrytę. Jeżeli chodzi zaś o publikacje dotyczące znanych postaci współczesnych lub historycznych nierzadko bestsellerami stają się wydawnictwa, który bohaterami są osobowości z kręgów dalekich od telewizyjno-internetowej papki popkultury, sportu i polityki.

Popularność biografii dowodzi, że teza o najlepszych scenariuszach pisanych przez życie pozostaje niezmiennie słuszna. Dostajemy tu jednocześnie obraz bohatera ze świecznika jako człowieka z krwi i kości, z jego słabościami i ułomnościami, sukcesami i porażkami. Opowieści o często zmiennych kolejach życia znanych postaci są przy tym na swój sposób inspirujące - niezależnie od bieżących, szczególnych w naszym kraju, pragnień odkrywania w biografiach bohaterów ciemnych plam. Dobrze udokumentowane biografie nie tylko wzbogacają naszą wiedzę, ale też pozwalają spojrzeć na dokonania czy twórczość opisywanej osoby w świeży sposób. Odnosi się to również do czasu, w którym podmiotowi biografii przyszło żyć: łatwiej przyswajalna jest konstatacja rzeczywistości z punktu widzenia jednostki, niż naukowe, obejmujące szeroki plan opracowania. Tym bardziej, że odwzorowanie osobistych relacji z otoczeniem wzbogacone jest o detale, emocje, zapis obyczajów, których próżno szukać w encyklopediach.

Przyczyn popularności biografii i pamiętników jest, rozumie się, znacznie więcej, dlatego nieustannie - także przed rozpoczynającymi się świętami - wydawanych jest co niemiara tego rodzaju tytułów. Właśnie pojawiło się sporo wyjątkowo interesujących.

Emocje wzbudzają książki dotyczące polityków i innych bohaterów społecznego życia. Do najchętniej kupowanych biografii w naszym kraju należą obecnie wydawnictwa dotyczące reprezentantów najwyższych struktur władzy. Takim przebojem jest autobiografia Baracka Obamy, byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych, zatytułowana jakże po łódzku - „Ziemia obiecana”. Autor opisuje życie w Białym Domu, drogę i przeciwności, jakie musiał pokonać, by móc przejść do historii jako pierwszy czarnoskóry prezydent USA. Dzieli się też kulisami niektórych najważniejszych politycznych decyzji, szczegółami związku z żoną Michelle czy codzienności w najbardziej znanej prezydenckiej rezydencji i miejscu pracy: „Chyba największym bonusem płynącym z mieszkania w Białym Domu były koncerty” - pisze Barack Obama.

Po piętach byłemu prezydentowi, pod względem czytelniczej popularności, depcze biografia Kamali Harris - pierwszej Afroamerykanki i pierwszej kobiety zaprzysiężonej na wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych - napisana przez Dana Moraina. To zajmująca historia dziewczyny z Kalifornii, o hindusko-jamajskich korzeniach, która stała się najważniejszą kobietą w Ameryce, zarazem fascynująca opowieść o wielokulturowym i pełnym sprzeczności kraju. „Od połowy lat sześćdziesiątych rodzice Kamali aktywnie działali w ruchu na rzecz praw obywatelskich. Córka opowiada, że na demonstracje zabierali ją w wózku. Zgodnie z rodzinną legendą podczas jednej z nich, kiedy Kamala grymasiła, matka spytała ją, czego chce. - Folności! - odkrzyknęła ponoć mała” - pisze o swej bohaterce amerykański dziennikarz.

Gdy Biały Dom i prezydentura Stanów Zjednoczonych to dla nas za mało, możemy się wybrać do Pałacu Buckingham za sprawą książki „Elżbieta, Filip, Diana i Meghan. Zmierzch świata Windsorów” Marka Rybarczyka. Jak podkreśla wydawca, książka powstała w historycznym momencie, na dosłownie chwile przed zmianą. „Królowa Elżbieta ma prawie 95 lat. Nadchodzi kres pewnej epoki i małżeństwa, którego dzieje stały się telenowelą przełomu XX i XXI wieku. W tle pojawiają się pytania - czy następca tronu książę Karol będzie w stanie udźwignąć ciężar korony? Czy Brytyjczycy zaakceptują jako swoją królową Kamilę? Jaka naprawdę była Diana? Jaki wpływ na decyzje podejmowane przez Harry’ego ma Meghan? Dlaczego Windsorowie stracili szansę na wspaniałą czwórkę - Meghan, Harry, Kate, Willliam?” - pytają autor i wydawca. To również ciekawy przyczynek do refleksji nad tym, jak wielowiekową tradycję potrafią zmieść ludyczne jak nigdy współczesne media elektroniczne.

Obok królowej można postawić już tylko papieża. Lada dzień będzie miała swoją polską premierę biografia Benedykta XVI, autorstwa oficjalnego biografa Josepha Ratzingera - Petera Seewalda. Dla Josepha Ratzingera kwiecień naznaczony jest dwoma bardzo ważnymi wydarzeniami. 16 kwietnia Benedykt XVI obchodzić będzie swoje 94. urodziny, zaś trzy dni później 16. rocznicę wybrania go na głowę Kościoła.

Peter Seewald przedstawia życie Josepha Ratzingera z kronikarską wręcz dokładnością, stara się przy tym odpowiedzieć na parę pytań, w tym najważniejsze: Co takiego się wydarzyło, że po ośmiu latach Benedykt XVI ustąpił z urzędu? Czy była to desperacja, czy akt odwagi? Niemiecki dziennikarz i pisarz przedstawia chłopaka z alpejskiej wioski, później hierarchę i myśliciela, przeprowadził liczne rozmowy ze świadkami wydarzeń, przyjaciółmi i współpracownikami Josepha Ratzingera. „To był zimny i mokry dzień listopadowy w 1992 roku, kiedy pierwszy raz byłem umówiony z Josephem Ratzingerem. Miałem naszkicować jego sylwetkę dla czasopisma „Süddeutsche Zeitung”. Zaskoczyła mnie otwartość, z jaką „Wielki Inkwizytor” podchodzi do swojego gościa. W ciągu następnych lat zadałem kardynałowi, papieżowi i emerytowi około dwóch tysięcy pytań, może nawet więcej. Przy ostatnich się wahał. Odpowiedź, jak skomentował, „stanowiłaby nieuchronnie ingerencję w działanie obecnego papieża. Wszystkiego, co by zmierzało w tym kierunku, musiałem i chcę unikać” - opisuje Peter Seewald.

Bogiem dla rozkochanych w piłce nożnej stał się Diego Maradona - zmarły niespodziewanie w listopadzie ubiegłego roku wybitny zawodnik, ale i niepospolita postać. Niedawno ukazało się nowe, uzupełnione wydanie jego świetnej biografii, której autorem jest Jimmy Burns. To historia boga futbolu od jego dzieciństwa w Villa Fiorito, poprzez wywalczenie dla Argentyny Pucharu Świata w piłce nożnej i dwukrotne zdobycie „Scudetto” z drużyną SSC Napoli, aż po niechlubny upadek. Co ciekawe, Maradona za wszelką cenę starał się nie dopuścić do publikacji tej książki. Najpierw próbował ją ośmieszyć, potem wzywał do jej bojkotu; straszył procesami, wywierał naciski na rozmówców Burnsa, by ci publicznie wycofali się ze swoich opinii. Uważał, że ta książka może zniszczyć jego mit... „To tragiczne, że Diego Maradona nie urodził się później. Gdyby przyszedł na świat na przykład w latach 90., jego kariera mogłaby wyglądać zupełnie inaczej. Byłby lepiej chroniony przed samym sobą i przed toksycznym otoczeniem” - napisał Jimmy Burns.

Za jakimi jeszcze świeżo opublikowanymi biografiami warto się rozejrzeć? Porywającą powieść biograficzną „Gdy kobiety milczały. Sceny z życia George Sand” zaproponowała Magdalena Niedźwiedzka. Autorka stacza tu bitwę z wieloma stereotypowymi sądami, jakie na temat tej pisarki, arystokratki i wolnomyślicielki przetrwały do dzisiaj. Przywołuje figurę kobiety w spodniach i z cygarem w ustach, kochanki Alfreda de Musseta i Fryderyka Chopina, przyjaciółki Liszta, Delacroix i Balzaka, walczącej o prawa kobiet i prawa robotników, ale maluje przede wszystkim obraz bohaterki złożonej, niepokornej, odgrywającej wiele ról, zdecydowanie wyprzedzającej swoją epokę.

Na półkach znajdziemy rónież pierwszą po wielu latach biografię Gustawa Holoubka - „Gustaw. Opowieść o Holoubku”, autorstwa Zofii Turowskiej. To wspomnienia rodziny, przyjaciół i kolegów; Holoubek jako mąż, ojciec, dziadek, kibic, kompan do brydża, pokera, opowiadacz dykteryjek, dżentelmen, artysta, dyrektor. Ale też człowiek o niezłomnej postawie etycznej, którą autorka w obecnej dobie stara się wyjątkowo podkreślić.

Są w tej książce też wspomnienia o aktorze i reżyserze zaskakujące, wśród nich i takie, z jednego z meczów: „Gucieńko, odziany z dystynkcją w sakpalto, odwraca się i grzecznie upomina młodzież, prosząc o spokój. Bogać tam, rwetes, wrzaski, nieprzystojne słownictwo jeszcze się wzmagają. Gucieńko słucha tego, jego piękne uszy czerwienieją złowrogo, nagle odwraca się błyskawicznie, łapie najaktywniejszego urka za łeb i przez własne ramię trzask jego pyskiem o własne kolano. Matko Święta, cała trybuna ucicha, chuligani milkną ze zgrozy, ten schwytany przez subtelnego Gucieńka żulik gramoli się z ziemi z rozkwaszonym nosem, a wtedy ich przywódca, wielki i barczysty drab, podnosi się z ławki i powiada z niesmakiem: Chodźmy stąd, bo tu granda siedzi”.

Ech, dajcie nam więcej takich „grandziarzy”...

Rusza kanał TV dla seniorów, Antena HD

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie