Najwyższa Izba Kontroli wskazuje, że opłaty za autostrady koncesjonowane są zbyt wysokie

Marcin Bereszczynski
Marcin Bereszczynski
Zaktualizowano 
Zdaniem NIK umowy koncesyjne na zarządzanie autostradami są niekorzystne dla Skarbu Państwa i kierowców.
Zdaniem NIK umowy koncesyjne na zarządzanie autostradami są niekorzystne dla Skarbu Państwa i kierowców. archiwum Polska Press
Najwyższa Izba Kontroli wykazała, że umowy koncesyjne na zarządzanie autostradami są niekorzystne dla Skarbu Państwa i kierowców. Stawki opłat za autostrady ustalane przez koncesjonariuszy są znacznie wyższe, niż na odcinkach, na których ustala je strona publiczna. Izba zwróciła się do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, aby zapewniła skuteczne egzekwowała zapisy umów zawartych z koncesjonariuszami.

Główny zarzut NIK dotyczy opłat za autostrady, które ustalili koncesjonariusze. Umowy za zarządzanie autostradami różnią się od siebie metodami rozliczeń pomiędzy Skarbem Państwa i koncesjonariuszami. Różnice są także w wysokości oraz sposobie ustalania opłat pobieranych od użytkowników, a także podziale przychodów z opłat pomiędzy koncesjonariuszy i Skarb Państwa.

Najstarsze umowy koncesyjne dotyczą odcinków autostrady A2 Nowy Tomyśl - Konin oraz autostrady A4 Kraków - Katowice. Tam wysokość stawek ustalał koncesjonariusz, który zatrzymuje dla siebie pieniądze uzyskane z opłat od kierowców. Łączne przychody z podstawowej działalności tych koncesjonariuszy w latach 2015-2017 sięgnęły blisko 2,6 mld zł. Wpłaty koncesjonariuszy do budżetu państwa to tylko 117,6 mln zł. Zarządzający tymi odcinkami autostrad pobierają najwyższe opłaty. Za przejechanie 1 km autostrady A2 trzeba zapłacić 40 groszy, natomiast przejazd A4 to 33 grosze za 1 km.

Dwie kolejne umowy z koncesjonariuszami zawarte były później dotyczą odcinków autostrady A2 Świecko - Nowy Tomyśl oraz autostrady A1 Gdańsk - Toruń. Koncesjonariusz odprowadza pieniądze z opłat do Krajowego Funduszu Drogowego, a wynagrodzenie za udostępnienie autostrady otrzymuje z budżetu państwa. W latach 2015-2018 łączne wypłaty z budżetu państwa dla koncesjonariuszy wyniosły 4,7 mld zł. Natomiast wpłaty koncesjonariuszy do budżetu państwa sięgnęły 413,5 mln zł. Wysokość opłat ustalała tam strona publiczna. Stawki są tam niższe. Na A2 to 17 groszy za 1 km, natomiast na A1 stawka wynosi 20 groszy za 1 km.

- Porównując wysokość opłat za przejazd koncesyjnymi odcinkami autostrad, należy mieć na uwadze, że na tych odcinkach, na których stawki opłat ustalała strona publiczna, wynagrodzenie koncesjonariusza za udostępnienie autostrady wypłacane jest z budżetu państwa, a opłaty pokrywają jedynie część kosztów utrzymania -czytamy w raporcie NIK.

Kontrolerzy NIK uważają, że przyczyną wysokich opłat są źle skonstruowane umowy z koncesjonariuszami. Były one zawierane w latach 1997-2013. Niekorzystne są w nich zapisy o modelu finansowania budowy i utrzymania autostrad, a także o ryzyku oraz mechanizmach rozstrzygania sporów. Umowy zawierają też zapisy wykluczające ich jawność. NIK zauważa, że to nie spełnia konstytucyjnego prawa obywateli do uzyskiwania informacji. W konsekwencji, kierowcy korzystający z autostrad nie mają wiedzy, jakich standardów obsługi należy wymagać od koncesjonariuszy.

Kontrolerzy NIK uważają, że Ministerstwo Infrastruktury i GDDKiA nie wykorzystały wszystkich możliwości egzekwowania obowiązków ciążących na koncesjonariuszach. Izba zwraca uwagę, że GDDKiA nie prowadziła odpowiednich pomiarów oczekiwania samochodów przy punktach poboru opłat, a jest to jeden z wyznaczników standardu obsługi klientów. Kontrole stanu zimowego utrzymania autostrad były prowadzone w ograniczonym zakresie.

Zgodnie z obowiązującym prawem wszystkie autostrady w Polsce będą płatne. Obecnie musimy płacić na odcinkach autostrad koncesjonowanych, które kontrolował NIK. Płatne są też odcinki zarządzane przez GDDKiA: autostrady A2 Konin - Stryków i A4 Wrocław - Sośnica. Tu stawki opłat dla kierowców samochodów wynoszą 10 groszy za przejazd 1 km. Pozostałe odcinki autostrad są bezpłatne. W styczniu wiceminister infrastruktury Mikołaj Wid zadeklarował podczas posiedzenia sejmu, że na odcinku autostrady A2 między Łodzią i Warszawą nie będą pobierane opłaty. Bezpłatna jest także wschodnia obwodnica Łodzi, czyli odcinek autostrady Stryków - Tuszyn. Trasa została wyłączona z wykazu płatnych autostrad przez Cezarego Grabarczyka, gdy był jeszcze ministrem infrastruktury. Bezpłatne są także obwodnice innych miast i na razie nie ma planu wprowadzenia tam opłat.

polecane: FLESZ: Zmiana w logowaniu na konto. Uwaga na oszustów.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

dlaczego jeszcze nie wprowadzono systemu winiet?

G
Gość

były prezes NIK hasał dzisiaj po Górniaku ,kto podpisał ten raport

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3