reklama

Nosi sukienki, chce być postrzegany jak mężczyzna i szuka kobiety

Joanna LeszczyńskaZaktualizowano 
Łodzianin uważa, że ma prawo ubierać się, jak chce
Łodzianin uważa, że ma prawo ubierać się, jak chce Fot. Archiwum prywatne
Dawid pracuje w łódzkim szpitalu, zrobił specjalizację z neurologii, ale teraz robi z radiologii. Choć po pracy woli nosić sukienki i zakładać buty na szpilkach, to chce być postrzegany jako mężczyzna.

Mejla z terminem spotkania wysyła do redakcji Dorota Pawelec. Rzut oka na ludzi przy kawiarnianych stolikach. To chyba... ona? On? Garnitur, średniej długości ufarbowane włosy, pełna twarz, w której można dostrzec kobiece rysy. Wyjaśnia, że urwała się z pracy i przyszła na spotkanie w mundurku, czyli w garniturze:

- Dorota to moja druga tożsamość. W oficjalnym świecie funkcjonuję jako facet, powiedzmy Piotr. Taka jest też moja płeć biologiczna. Nie podam prawdziwego imienia, bo świat jest mały. A ja ostatnio podjęłam pracę w dość poważnej instytucji finansowej.

Za moment Dorota zmienia formę gramatyczną z żeńskiej na męską. I zostaje przy niej do końca. Rozmawiam więc z Piotrem. Udało mu się dziś przemycić do pracy damską koszulę. Paznokcie ma pomalowane bezbarwnym lakierem.

- Lubię, kiedy ktoś zwraca się do mnie jak do kobiety. Ale czuję się kimś "pomiędzy". Fizycznie jestem facetem, a psychicznie czuję się kobietą. Chociaż nie do końca. Zmienić płci nie chcę. Nie mam wstrętu do swojego ciała.

Wychowywał się w przeciętnym łódzkim domu, "inteligencko-mieszanym", jak mówi. Pierwszy impuls, że chciałby być kimś innym, przyszedł w wieku 8, 10 lat. Podbierał mamie ciuchy.

Piotr miał poczucie, że jest inny, ale nie bardzo wiedział, gdzie szukać pomocy. Wizyta u psychologa równała się z etykietką "wariat". W pismach zdarzały się artykuły na temat transseksualizmu, czy teksty typu: "Mąż lubi moją bieliznę", ale w porównaniu z dzisiejszym dostępem do informacji były to czasy posuchy.

Piotr sam próbował dociec, kim jest. Ale to było trudne. Dwie tożsamości, które w nim były, ze strachu przed otoczeniem starannie ukrywał.

Wkładając damskie ciuchy, nie czuł przyjemności seksualnej, ale przyjemność bycia kimś innym niż jest.

W renomowanym łódzkim LO nr 1, kuźni olimpijczyków, nie miał wielu kolegów.

- Koledzy mnie zlewali. Chyba działała jakaś intuicja. Z dziewczynami też miałem kłopot.

Potem była politechnika. Na studiach założył firmę. Mama stale pytała, dlaczego nie ma dziewczyny. To sobie znalazł. W firmie poznał dziewczynę, z którą się ożenił. Właściwie nie chodzili ze sobą. Chętnie skorzystał z okazji na ucieczkę od siebie. Czy ją kochał? Może później jakieś uczucie się pojawiło. Oczywiście, że był seks. Przyjemny? Nie jest tak, że ma straszne uprzedzenia do seksu, ale...

Sukienka idealna dla pana

Kilka tygodni wcześniej, ta sama kawiarnia. Przy stoliku siedzi Dawid. Ma na sobie turkusowe, wąskie spodnie, koszulę w kolorową kratę, do tego krawat. "Babski" look tworzą sznurowane szpilki, makijaż i kolczyki. I zadbane, długie włosy.

Dawid sięga po tablet i pokazuje zdjęcia. Na wielu z nich jest w mini. Świetnie czuje się w takiej długości. Jest to wymarzona dla kogoś, kto ma nogi "do nieba", tak jak on.

Z utęsknieniem czeka, aż w sklepach pojawią się szpilki męskie i takież sukienki. Na diabła mu zaszewki na biust czy wcięcie w talii. Sukienka - przekonuje - to idealny strój dla mężczyzn, szczególnie na lato. Przegrzewanie w spodniach narządów płciowych bardzo źle wpływa na płodność mężczyzn. On wie coś o tym, bo jest lekarzem. Nie bez powodu w starożytnym Rzymie mężczyźni chodzili w tunikach, przecież to i ładne, i praktyczne.

Kim jest Dawid? Wyemancypowanym mężczyzną. Jak mówi, to jest lustrzane odbicie wyemancypowanej kobiety. Jest bardzo wiele kobiet, które nie chcą zamykać się w typowo rozumianej kobiecości: sukienka, szpilki itp. Na przykład: bizneswomen chce chodzić w garniturze. On z kolei za nic nie chce być zamknięty w klatce męskości. Odrzuca go od garnituru. Krawat może być, ale do szpilek.

- Nie czuje się Pan mężczyzną?

- Czuję się w stu procentach. Tylko mam potrzebę wyglądać, jak chcę. To społeczeństwo postrzega mnie w moim ubraniu jako kobietę. A przecież strój i sposób bycia nie czyni płci. Płeć jest zapisana w genach, w biologii, w psychice. Wizerunek i sposób bycia nie powinien być zależny od płci biologicznej, od posiadanych narządów płciowych. Każdy rodzaj ubrania powinien być tak samo przynależny mężczyźnie, jak i kobiecie.

Był może dziesięciolatkiem, kiedy poczuł, że niekoniecznie chce się w stu procentach wpasowywać w to, co powinien robić chłopiec. Owszem, fajne było bieganie za piłką, zabawy samochodzikami, harcerstwo wraz z jego dress codem, czyli krótkimi spodenkami i traperami. Ale chciał też wyglądać zwiewnie, delikatnie, jak dziewczynka. Czasami przymierzał mamine ciuchy, żeby poczuć ,jak to jest. Ale żeby w tym zrobić krok poza drzwi mieszkania, o nie. Podświadomie czuł, że tak nie wypada.

Myślał, że może jest transseksualistą. Liczył, że to stłumi w sobie. Podczas studiów na łódzkiej WAM stłumił. Było dużo nauki, imprezowania, dziewczyny. Z przyszłą żoną poznał się na studiach. Ciągle łudził się, że da się stłamsić dawne pragnienia.

Dziś jest już rozwiedziony.

- Nie układało się już wcześniej, jeszcze jak nie byłem taki wyemancypowany - mówi Dawid. - Poróżnił nas sposób patrzenia na życie. Chcę żyć w zgodzie z sobą, nie pędzić za karierą, pieniędzmi. Ale to, że tak się ubieram, też nas poróżniło. Kiedy wkładałem szpilki, ona widziała we mnie kobietę.

A gdyby żona miała wąsy?

Ponad 10 lat temu Piotr miał po raz pierwszy dostęp do internetu. Odnalazł w sieci portal, na którym ludzie opowiadali historie, podobne do jego własnej. Spotkał się potem z nimi. Kiedy po raz pierwszy ubrany jak kobieta poszedł do miasta na zakupy, reakcja ludzi była w miarę neutralna. Dało mi to dużo radości. Psychiatra stwierdziła, że nie jest transseksualistą. Chociaż wydawało się wtedy, że byłby zainteresowany fizyczną zmianą płci. Usłyszał, że jest osobą transgender, czyli międzypłciową i tego nie da się wyleczyć ani wykorzenić, można tylko nauczyć się z tym żyć.

Pierwsze damskie ciuchy chował przed żoną w szafie. Przemykał w nich po nocy, potem stawał się coraz śmielszy. Kiedy mu było mało kobiecości i zaczął chodzić do kosmetyczki regulować brwi i farbować włosy, żona nie wytrzymała. Dotykały ją ludzkie komentarze. Rozumie ją, może poczuła, że odrzuca jej kobiecość. I że ją oszukał, zdradził.

Wyrzucał damskie ciuchy, kiedy żona krzyczała: "Ja czy ona?". Wytrzymał pół roku.

To był błąd, że nie powiedział jej przed ślubem. Chociaż wtedy nie do końca wiedział, co się z nim dzieje. Myślał, że wszystko się unormuje i będzie żył jak wszyscy.

Dziś są w separacji. Rozumie ją. Bo gdyby kobieta zaczęła przyklejać wąsy, jak czułby się facet? Mama uważa, że to choroba psychiczna. Ojciec - bez komentarza.

- Doskwiera mi samotność. Zastanawiam się, czy samorealizacja jest najważniejsza? Tak szczerze, dla mnie to jest jakieś przekleństwo, że Bozia mu coś ustawiła w głowie nie tak jak trzeba. Gdybym mógł wybierać, wolałbym być od rana do wieczora kobietą. Tyle że świat by mnie takiego nie zaakceptował.

Nie może sobie pozwolić tak jak Marcin Boronowski, lektor angielskiego na Uniwersytecie Wrocławskim, na przyjście do pracy w szpilkach i w spódnicy. Uczelnia to instytucja otwarta na różne podejście do życia, a poza tym Boronowski wywalczył sobie prawo do takiego wizerunku.

- Może gdybym zdecydował się, jak Ania Grodzka, na operacyjną zmianę płci, może dałoby się jakoś żyć - zastanawia się Piotr. Gorszych warunków od niej nie mam, może nawet lepsze.

Querr to... dziwoląg

Kiedy w 2011 roku Dawid związał się z warszawską "Trans-Fuzją", jeszcze szukał siebie. Przybrał imię Vicky, bo myślał, że jest osobą transgenderową, która raz chce funkcjonować jako kobieta, a raz jak mężczyzna. Imię Dawid przybrał, kiedy przekonał się, kim jest. Nie żadną Vicky, ale mężczyzną. Jak do tego doszedł? Ciężko było. Psychiatrzy i psychologowie, u których był, byli bezradni, bo pojęcie trans-płciowości, a w szczególności queergendrowości, jest jeszcze słabo znane.

Dziś wie, że nie chce nic zmieniać w swoim ciele. Nie chce też funkcjonować od czasu do czasu jako kobieta, bo czuje się mężczyzną. Chce tylko ubierać się zgodnie z wewnętrzną potrzebą. Kim więc jest? Osobą queer-genderową.

- Queer po angielsku oznacza dziwoląga. Potem, w Ameryce, słowo to zaczęło oznaczać kogoś, kto nie przywiązuje znaczenia do norm kulturowych, społecznych, do obyczajów i stereotypów, do tych klatek, w których społeczeństwo zamyka ludzi, że kobieta musi to czy to, a facet to i tamto. Gender oznacza natomiast obyczajowość, związaną z płcią, wykreowaną przez normy społeczo-kulturowe. Tak naprawdę, uważa Dawid, połowa kobiet jest queergenderowych, bo nie chce tylko i wyłącznie chodzić w szpilkach, ani nosić tylko sukienek. Jak moja była żona.

On lubi sukienki. Ale jej włożenie nie wiąże się z seksualnym podnieceniem. Jemu się to po prostu podoba. Poza tym dużo rzeczy, przeznaczonych dla kobiet jest wygodne i praktyczne, np. rajstopy czy bielizna, o wiele delikatniejsza od tzw. męskiej. Oczywiście, jest dużo rzeczy dla mężczyzn, które mu się podobają, np. marynarka, traperskie buty, czy tzw. męska koszula. Bierze to co najlepsze.

Przykładając miarę obyczajową, jest gdzieś pośrodku. Nie jest mężczyzną, mającym tzw. supermęskie zainteresowania. Nie śledzi nowinek samochodowych, nie chodzi na siłownię. Ale lubi wyprawy górskie, narciarstwo, jazdę rowerem. Uważa, że ma prawo nosić szpilki i sobie popłakać. Z natury jest buntownikiem. To jest męskie czy kobiece? Teraz np. buntuje się przeciwko bałaganowi w służbie zdrowia, komercjalizacji życia, układom politycznym, no i oczywiście przeciwko zacofanym normom obyczajowym.

Zrobił specjalizację z neurologii, a teraz robi z radiologii, bo jako radiolog może pracować w odosobnieniu. Może opisywać zdjęcia w domu, przez internet. Pracuje teraz w jednym z łódzkich szpitali, nazwijmy: na odcinku diagnostycznym. Większości znajomych z pracy powiedział o sobie, pokazał zdjęcia.

- Do pracy nie zakładam, niestety, sukienki czy szpilek, a chciałbym bardzo, bo nie pozwalają mi na to nasze sztywne i zacofane normy obyczajowe. Ale rozumiem, że dla starszej pani, pana byłoby to trudne. Lubię włożyć obcisłe spodnie, takie trochę queerowe. I kolorowe koszule. Czasami pomaluję sobie paznokcie bezbarwnym lakierem. Na twarz nakładam podkład. Zarostu nie mam, bo zlikwidowałem. Włosy wiążę w kitkę.

Czasem, jak jestem w tzw. męskim wydaniu, a ktoś zwróci się do mnie "proszę pani", to nie jest mi wtedy wcale przyjemnie, bo chcę być postrzegany jako mężczyzna. Chcę, by społeczeństwo w końcu zrozumiało, że mężczyzna ma także prawo wyglądać ładnie, delikatnie i zmysłowo. Kiedy słyszę, że jak mężczyzna chce zadbać o cerę, to jest to takie niemęskie, wtedy od razu ciśnienie mi skacze. A ja sobie zafundowałem zabiegi wygładzające na twarzy, żeby zlikwidować zmiany potrądzikowe. Mam pecha, bo w Polsce nie wpasowuję się w obyczaj kulturowy.

Stoi na czele łódzkiej grupy "Trans-Fuzja". Są w niej transseksualiści, transwestyci, osoby transgenderowe i interseksualiści (osoby mające narządy i męskie, i żeńskie). Dawidowi zależy, by zintegrować grupę queer:

- Chcemy oswajać ludzi z naszym wizerunkiem w knajpie, kinie, sklepie i na ulicy.

Piotr poznał się z Dawidem przez internet. Często chodzą razem w damskich strojach na zakupy. Początki były trudne, ale dziś ekspedientki na żaden chichot sobie nie pozwolą. Mają korporacyjny przykaz traktowania wszystkich klientów tak samo. Niestety, nawet w środowisku "Trans-Fuzji" nie zawsze spotykają się ze zrozumieniem.

- Geje i transseksualiści uważają, że my, którzy ubieramy się jak kobieta, a nie decydujemy się na zmianę płci, psujemy im wizerunek - mówi Piotr. - Jest to bolesne dla środowiska, które domaga się wolności i równości. Kiedy dwa lata temu Dawid wygrał pierwsze wybory miss-trans w Polsce, w środowisku słyszał komentarze: "Ci pseudofaceci myślą, że jak założą kieckę, to będą kobietami". Niektórzy uważają, że jak ktoś ubiera się jak kobieta, to pewnie jest gejem i chce zarywać facetów. Dawidowi zdarzało się usłyszeć o sobie: gej albo pedał. Niedawno został pobity.

Szuka kobiety i akceptacji

Kiedy ludzie biorą Piotra za kobietę, nie prostuje, bo sprawia mu to frajdę. Złamany paznokieć i odrosty potrafią go naprawdę martwić. Ale jego kobiecość to nie tylko wygląd. To też inny sposób myślenia, wrażliwość, empatia. Mówi, że częściej zdarza mu się płakać na filmach niż niejednej kobiecie. Nie brakuje mu seksu, ale czułości, pieszczot, bliskości. I poczucia, że można na kimś polegać. - Nie potrzebuję faceta do szczęścia, ale kobiety, może być lesbijką. Zaakceptowałby nawet to, gdyby fizycznie kochała się z inną, żeby tylko psychicznie była z nim.

Syn ma 23 lata, jest za granicą, ale z 18-letnią córką ma problemy. Nie wyklucza, że po części to on jest ich przyczyną. Ale generalnie uważa, że dzieci przyjęły to w miarę spokojnie.

Była żona Dawida rozumie, że ma on prawo być taki, jaki jest. Ale nie chce mieć kogoś takiego na stałe przy boku. Z córką Dawid jest blisko: - Dzieci są wspaniałe, bo nie są jeszcze ograniczone konwenansami. Córka widziała mnie w sukience na zdjęciu i powiedziała: "Tata, wspaniale wyglądasz, chodźmy na miasto". Nie chodzę z nią w takim ubraniu, bo nie chcę, żeby ją ktoś wyśmiał, że ma "dziwnego" tatę, żeby straciła koleżanki.

Cały czas szuka kobiety, która go zaakceptuje. Chce mieć jeszcze jedno dziecko. Trafiają mu się dziewczyny tolerancyjne, otwarte, ale o trwały związek trudno. Na początku jest ciekawość. A potem... Cóż, trudno żyć z kimś, kogo się wytyka palcami.

W rodzinnym miasteczku tak ubrany się nie pojawia, bo chce chronić rodziców: - Mama to zrozumiała, ale oboje z ojczymem mówią, że namieszała mi w głowie jakaś sekta albo Ruch Palikota. Modlą się, żebym zmądrzał. Mama pyta: "Jesteś szczęśliwy?" Absolutnie tak, mam pełną harmonię z samym sobą. Gdyby jeszcze społeczeństwo to zrozumiało, byłaby to pełnia. Kiedy się żegnamy, Dawid delikatnie, po "kobiecemu", ściska moją rękę. Uścik ręki Piotra jest silny. Męski?

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Materiał oryginalny: Nosi sukienki, chce być postrzegany jak mężczyzna i szuka kobiety - Dziennik Łódzki

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 18

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

R
Romek

Świetne nogi, świetna stylizacja. Tak trzymaj. Dla mnie nie wzbudzasz żadnej kontrowersji. Pokazuj i ubieraj się jak chcesz, i w czym dobrze się czujesz. To jest najważniejsze.

X
Xcc kobieta

Witam poruszył mnie ten artykuł w końcu znalazłam odpowiedz na pytanie żeby w końcu zrozumieć wszystko ponieważ żyje z takim facetem już dość długo ale dowiedziałam się dopiero nie dawno o jego właśnie tajemnicy co bardzo mnie zdziwiło poponieważ zawsze uważałam go za 100% faceta mamy dzieci i normalnie żyjemy a seks jest poprostu odlotowy kwestia rozmowy i zrozumienia drugiej połowy kocham go nad życie i nigdy go nie
Zostawię

Do

n
normalny

ciekawe, że w komentarzach nie widać żadnych negatywnych przypadek? jak tak ma dzisiaj wyglądać 'tolerancja' że taki świr jest publikowany w (kiedyś) porządnej gazecie (której już nigdy nie kupię) i nie można mu nawet powiedzieć, że się z tym nie zgadzam i uważam że jest nienormalny to ja dziękuję postoję! powinni mu odebrać prawa rodzicielskie i zakazać wykonywania zawodu. Jak bym kiedyś potrzebował pomocy lekarskiej i na niego bym trafił to bym poprosił o innego chirurga :)

W
WROCLAWG

MAM NAZYCZONA KTORA SAMA MNIE NAMAWIA DO NOSZENIA SUKIENEK. NAWET MI SAMA JE SZYJE ZEBYM TYLKO CHCIAL CHODZIC W SUKIENCE. NAWET MAZY O TYM ZEBYSMY OBYDWOJE DO SLUBU SZLI W DLUGICH BIALYCH SUKNIACH ONA DODATKOWO WELON A JA BIALY CYLINDEREK . MOWI ZE BYLO BY SUPER GDYBYSMY OBYDWOJE SZLI W DLUGICH SUKNIACH

P
POZNAN

A kazdy z nas ma prawo być tym kim chce,mieć prawo do decydowania czy chce być
kobietą,transeksualistom i nikt nie ma prawo dyktować drugiej osobie i narzucac własne zdanie.Podziwiam i gratuluje odwagi że powoli coraz wiecej osob mówi otwarcie o swoich preferencjach seksualnych,mimo że te osoby są obrażane,wytykane palcami.,i tak trzymać,możew koncu społeczestwo '' tak tolerancyjne niby " w końcu dojrzeje i zaakceptuje penwe sprawy ,i pójdzie z postepem a nie będzie cofać się do epoki kamienia łupanego i ciemniogrodu

P
POZNAN

W naszym kraju jest niestety wiele nietoleracji nie poszanowania drugiej osoby jej
pogladow,,rownież jesli chodzi o tranwestytow i lesbijki.A to przykre że jesteśmy tak sie określamy tolerancyjni ,ale tak nie jest.Jest to falszywa tolerancja.A tranwestytyci są to mili sympatyczne osoby z ktorymi mozna bawić się milo spędzić czas porozmawiać na rózne tematy.,poznałem to środowisko i bylem blisko z taka osoba ale z powodu nietolerancji wyjechala z Polski.

P
POZNAN

Chcialbym poznać tranwestyte są seksi jesli maja delikatny makijaz, nie wyzywajacy stroj,miło jest wtedy pojsc na kawe randke i z czasem cos więcej,ja zaakceptowalbym taka osobe ,i bycie z nia

P
POZNAN

SUPER WYGLADASZ ,W TEJ KREACJI I NA PEWNO W INNYCH TEZ MOZE POZNANY
SIE LEPIEJ.Chcialbym byc z transkom

k
kasia04081988

mam ten sam problem :( mam żone wszyscy myślą że jestem szcześliwy a tak naprawde uwielbiam damskie ciuchy i zakładając sukienke jestem w niebowrziety ale operacja nie wchodzi w gre:(

k
koronkowefigi

Ten człowiek jest godny naśladowania!!!

M
Marian

Witam. Bardzo fajnie wyglądasz. Niestety taki jest pochrzaniony ten kraj że wszytko co jest odbiegające od normy jest złe. Bieda jest zła, bogactwo jest złe, inaczej ubrany człowiek jest albo gejem albo lezbą, niski człowiek wywołuje śmiech tak samo jak i wysoki. Być może to dziedzictwo po dawnych czasach gdzie prawie wszyscy mieli być "równi". Facet co nosi długie włosy to prawie pedał, a kobieta obcięta na jeżyka to chłopczyca. Wszyscy muszą mieścić się w normach bo inaczej to albo są wyśmiewani albo nawet bici i prześladowani. Nie rozumiem tak wielkiej nietolerancji w naszym kraju.
Gratuluję natomiast odwagi i Cieszę się że daje pan radę. Myślę że tylko telewizja publiczna i pokazywanie w dobrym świetle problemów mogą coś w naszym kraju zmienić. Ale telewizji nie interesują takie sprawy raczej coś co jest złe albo coś co jest szokujące ponieważ wtedy oglądalność jest wysoka... Tak to już jest. Pozdrawiam i życzę dużo wytrwałości.

Ż
Życzliwy

Jestem facetem i powiem że niektórzy tranwestyci są naprawdę seksi! Jak zrobią makijaż założą damską bielizne peruke i sztuczne piersi nic tylko uprawiać seks z ,,taką laską".

M
Monathea

Gdyby byl psychiatra, a nie neurologiem, moglby przychodzic do pracy w sukience.

K
Kwicoł

Tys prowda!!

M
Miriam

Brawo :) Nikomu krzywdy nie robią.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3