Organizatorzy maratonu odpowiadają na zarzuty łodzian

RedakcjaZaktualizowano 
W maratonie wzięło udział ponad 2 tys. biegaczy
W maratonie wzięło udział ponad 2 tys. biegaczy Krzysztof Szymczak/archiwum
Organizatorzy niedzielnego Łódź Maratonu Dbam o Zdrowie wystosowali specjalne oświadczenie, w którym odpowiadają na zarzuty mieszkańców dotyczących ruchu na ulicach. Poniżej treść oświadczenia.

W minioną niedzielę, 15 kwietnia odbył się w Łodzi Maraton Dbam o Zdrowie, co spowodowało liczne utrudnienia w ruchu i funkcjonowaniu komunikacji miejskiej. Bieg okazał się sukcesem organizacyjnym, a także przysłużył się promocji Łodzi w kraju i za granicą. W Łódź Maratonie Dbam o Zdrowie wystartowało ponad 2200 biegaczy z 21 państw.

Maraton to olbrzymie przedsięwzięcie logistyczne - biorą w nim udział setki wolontariuszy, uczniowie i nauczyciele z łódzkich szkół, dziesiątki zespołów muzycznych i tanecznych, a także zwykli mieszkańcy - całe rodziny. Na całym świecie organizatorzy starają się wytyczyć trasę maratonu w taki sposób, by pokazywała najatrakcyjniejsze miejsca miasta. Tak dzieje się również w Łodzi. W niedzielę, 15 kwietnia maratończycy wbiegli do centrum miasta, by zobaczyć Białą Fabrykę, słynną ulicę Piotrkowską oraz Teatr Wielki.

Organizacja maratonu to operacja na żywym organizmie, jakim jest miasto. Jako organizatorzy mamy tego pełną świadomość. Dlatego tak duży nacisk położyliśmy na działania związane z informowaniem mieszkańców o trudnościach, które wystąpią w związku z Łódź Maratonem Dbam o Zdrowie:

- na 1 miesiąc przed imprezą wzdłuż całej trasy powiesiliśmy na słupach oświetleniowych prawie 250 tablic informacyjnych;
- na trenie miasta zorganizowaliśmy dużą kampanią outdoorową na citiligtach;
- przeprowadziliśmy akcję door-to-door - wolontariusze Imprezy zapukali do setek drzwi - sklepów, restauracji, klubów, kościołów i innych obiektów użyteczności publicznej - przekazali informację o maratonie, zostawili ulotki i plakaty;
- zorganizowaliśmy szereg konferencji i briefingów prasowych dla mediów, co zaowocowało kilkudziesięcioma publikacjami prasowymi o Imprezie, w tym artykułami ostrzegającymi przed utrudnieniami w ruchu; zapowiedź maratonu ukazała się nawet w głównym serwisie sportowym TVP 1 po "Wiadomościach" w dniu 12 kwietnia 2012 (5 mln oglądalności);
- na 14 dni przed imprezą na terenie miasta stanęły żółte tablice drogowe informujące kierowców o spodziewanych utrudnieniach w ruchu i godzinach, w których one wystąpią;
- na kładkach nad głównymi arteriami miasta zawiesiliśmy banery informujące o terminie Imprezy;
- o Maratonie powiadomione zostały korporacje taksówkarskie;
- w piątek, 13 kwietnia wydaliśmy 8-stronicowy dodatek do Dziennika Łódzkiego, w którym całą stronę poświęciliśmy organizacji ruchu na czas maratonu;
- na stronie www.lodzmaraton.pl uruchomiliśmy całą sekcję, w której precyzyjnie i szczegółowo podaliśmy do publicznej wiadomości informację o objazdach i zmianach w komunikacji miejskiej.

Mimo tych wszystkich działań spotkaliśmy się z zarzutami złej organizacji ruchu i braku informacji o utrudnieniach. Maratony odbywają się w setkach miast na całym świecie i wszędzie powodują utrudnienia w ruchu. Trzeba się z tym liczyć. W wielu miastach np. Berlinie czy Londynie kwartały ulic wyłączane są już na trzy, cztery dni przez imprezą. Maraton to korzyści dla miasta i jego mieszkańców nie tylko w sferze wizerunkowej, ale także finansowej. Na maraton do miasta ściągają ludzie z całej Polski i ze świata - tu jedzą, tu śpią, tu wydają pieniądze. W Łodzi obecność maratończyków odczuli hotelarze, restauratorzy i sprzedawcy. We wspomnianym wcześniej Berlinie czy Londynie weekendy z maratonem to tzw. szczyty hotelowe, kiedy obłożenie wynosi niemal 100 procent.

Jesteśmy przekonani, że również Łódź zasługuje na imprezę tej rangi. Mamy nadzieję, że w przyszłym roku mieszkańcy Łodzi jeszcze liczniej wyjdą na ulice miasta kibicować maratończykom, a kierowcy ze zrozumieniem przyjmą utrudnienia. Wszystkich Państwa zapewniamy że II Łódź Maraton Dbam o Zdrowie był dla nas ogromnym doświadczeniem organizacyjnym i zrobimy wszystko żeby w przyszłym roku nasze działania były jeszcze lepsze.

Michał Drelich, Dyrektor Łódź Maratonu Dbam o Zdrowie

ZOBACZ TEŻ:
* Łódź Maraton Dbam o Zdrowie 2012 [ZDJĘCIA]
* Łódź Maraton Dbam o Zdrowie. Odnajdź się na zdjęciach [GALERIA]

Zapisz się do newslettera

polecane: Flesz: Pszczoły wymierają. Czy grozi nam głód?

Wideo

Materiał oryginalny: Organizatorzy maratonu odpowiadają na zarzuty łodzian - Dziennik Łódzki

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 10

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Ł
Łodziak

Zawsze będzie grupa marudzących, wszystko wiedzących. Informacji o maratonie nie sposób było nie zauważyć. Fajnie, że w naszym mieście są takie imprezy. Ukłony dla organizatorów i czekamy na jeszcze.

zgłoś
s
sam jesteś do dupy

Zorganizuj cokolwiek, dowiedz się jakie są przepisy prawa, jak trzeba zabezpieczać imprezy na ulicach, a dopiero później radź organizatorom jak mają to robić.
Sądząc po tym jakie banialuki wypisujesz, można dojść do przekonania że największym wydarzeniem zorganizowanym przez ciebie, to turniej gry w kapsle w piaskownicy.

zgłoś
g
ggyui

Komentarz typo łódzki. Smutne

zgłoś
P
PIS-off

Nie chodzi o to żeby nie organizować maratonu, ale o to żeby zrobić to mądrze, a nie GŁUPIO!!!
Przecież zawodnicy mogą biegać po jednym pasie ruchu, a drugim mogą jeździć samochody.
Można też tak poprowadzić trasę, żeby można było SUKCESYWNIE zamykać i otwierać drogi w miarę pokonywania dystansu przez biegaczy. Tego właśnie zabrakło!!! Kierowcy i biegacze mogą współistnieć we wzajemnym zrozumieniu i NIE są dla siebie alternatywą.
Głupotą było zablokowanie Bandurskiego i Maratońskiej JEDNOCZEŚNIE!!! To doskonale uniemożliwiło dojazd do Retkini i szpitala Bandurskiego.
Skutek był taki, że ruch był wstrzymany do 15., a trzypasmową jezdnią biegli zawodnicy jeden za drugim w odstępach 10-50m.
Ciekawe co takiego ciekawego jest np. na 4km ulicy Maratońskiej, którą zawodnicy przebiegli w tę i z powrotem!?!
Chodzi o to żeby wystartować możliwie dużą ulicą, a potem przywrócić tam normalny ruch. Kiedy stawka już się rozciągnie wrócić do Atlas-Areny mniejszymi uliczkami, albo TYLKO jednym pasem!!!
Maraton m-Banku przed wielu laty był 10 razy bardziej przemyślany!

zgłoś
e
edek

oddajcie mi moje punkty

zgłoś
h
hanaka

powiedzcie to luidzią którzy pracują w niedziele -- jełopy
jeb...

zgłoś
P
Pablo

Kierowcy i tak widzą tylko czubek własnego nosa. Dla nich najważniejsze to wsiąść w swój cudowny samochód i dojechać tam, gdzie chce. Co tam promocja, co tam zyski dla miasta, co tam fakt, że od miesiąca były informacje o maratonie. Wstyd mi za takich ludzi. I przykro mi, jako łodzianinowi, że organizatorzy musieli się "tłumaczyć" z utrudnień, skoro od dawna wszędzie był maraton rozreklamowany. No ale jeśli ktoś nie czyta prasy, i nie widzi na drodze tablic informacyjnych, to już tylko świadczy o wysokim poziomie takiej osoby.

zgłoś
g
gość

To tylko poloczkowata cecha narzekania absolutnie na wszystko. Jak jest źle to fajnie , bo można narzekać a jak jest dobrze to też źle. Zamiast się cieszyć ciekawą imprezą, lepiej marudzić bo samochodzikiem się trudno gdzies dostać. "Przeciez wszystko powinno być podane na tacy i nie wolno ludziom przeszkadzać"
Mieszkam na trasie biegu. Tablice informacyjne zostały rozstawione 1,5 tygodnia wcześniej. W internecie i lokalnych gazetach zostały podane dokładne informacje o utrudnieniach i trasach objazdów.
Nie miałam żadnego problemu z tym.
Zwykłe czepialstwo. Narodowa cecha. Taka prawda.

zgłoś
b
biegacz

Dodam tylko, że była to jedna wielka impreza charytatywna, zbierająca pieniądze dla chorych dzieci. I pewnie właśnie ci, którzy nie dali na to ani grosza, nie mogąc dostać się autem po piwo najwięcej płaczą. Wstyd mi za łodzian.

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3