MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Oświadczenie prezesa Widzewa ucieszyło kibiców. Zdjęcia kibiców na derbach Widzew - ŁKS

Dariusz Kuczmera
Dariusz Kuczmera
Fot. Krzysztof Szymczak
Powoli derby Widzew - ŁKS, zakończone zwycięstwem drużyny z al. Piłsudskiego 1:0, przechodzą do historii. W poniedziałek kibice Widzewa, którzy będą chodzić z podniesioną głową, otrzymają jeszcze jeden prezent. Prezes Widzewa Maciej Rydz przed derbami oświadczył w wywiadzie dla Canal Plus, że w poniedziałek Widzew sfinalizuje transfer zagranicznego zawodnika.

Janusz Niedźwiedź, trener zwycięzców, drużyny Widzewa powiedział po meczu: – Byliśmy świadkami bardzo dobrego meczu. Derbowe spotkania często kończą się faulami i kartkami, mało jest w nich gry, a dzisiaj, oprócz energii, którą dali nam nasi kibice, a także tych wszystkich dodatkowych rzeczy, było dużo piłki. Dużo pięknych akcji, po których mogliśmy zdobyć kilka bramek więcej, ale nie możemy narzekać, bo liczy się przede wszystkim zwycięstwo. To był po prostu dobry mecz, dobry też w naszym wykonaniu. Byliśmy skonsolidowani, waleczni, byliśmy razem.
Po tym spotkaniu jest sporo pozytywów, dzisiaj się pocieszymy, ale ta radość będzie krótka, bo od jutra myślimy już tylko o naszym kolejnym zadaniu, które jest w piątek. Cieszymy się z tego zwycięstwa, a przede wszystkim z tego, że daliśmy dużo radości kibicom, bo robimy to głównie dla nich. Ich wsparcie daje nam dodatkowego kopa - dodał trener Widzewa, cytowany przez oficjalną stronę klubu.

Trener ŁKS Kazimierz Moskal: – To były długo wyczekiwane derby w PKO BP Ekstraklasie i wyglądały tak, jak wyglądają mecze derbowe. Było dużo walki, zaangażowania, spotkanie toczone było na dużej intensywności. Wygrał zespół, który wykorzystał jedną ze stworzonych przez siebie sytuacji. Oba zespoły miały okazje, ale to Widzew zamienił swoją na bramkę. Końcówka pierwszej połowy była w naszym wykonaniu słaba, oczekuję też lepszej postawy drużyny w środku pola. Trochę nam przeszkodziła kontuzja Daniego Ramireza, przez którą jego miejsce musiał zająć Pirulo. On w ostatnich tygodniach mało trenował, nie byliśmy w stu procentach pewni jego zdrowia, więc chcieliśmy go wpuścić w dalszym fragmencie meczu, a nie od początku. Czujemy niedosyt. Wygrał zespół, który wykorzystał jedną ze stworzonych sytuacji, ale czy ten zespół był o tę jedną bramkę lepszy? Nie wiem. To było wyrównane spotkanie.

od 7 lat
Wideo

Ostatni trening Polaków przed meczem z Austrią

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki