Oszukiwali metodą na policjanta i bliską osobę. Dwóm łodzianom grozi nawet 12 lat więzienia. Akt oskarżenia trafił do sądu

Alicja Zboińska
Alicja Zboińska
Dwóch mężczyzn może trafić do więzienia nawet na 12 lat
Dwóch mężczyzn może trafić do więzienia nawet na 12 lat Grzegorz Gałasiński
38-latek i 50-latek z Łodzi mają poważne kłopoty. Do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko mężczyznom, którzy są oskarżeni o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, dokonanie lub usiłowanie oszustw na szkodę starszych osób oraz przywłaszczenie funkcji policjanta.

Wiadomo, że przez działalność tych mężczyzn poszkodowane zostały trzy osoby - dwie mieszkające w Łodzi i jedna w Katowicach. Oskarżeni należeli do zorganizowanej grupy przestępczej, która działała na szkodę starszych osób. Ich zadaniem było odbieranie wyłudzonych pieniędzy od pokrzywdzonych i przekazywanie ich szefom. Do tego miało dochodzić w Niemczech.

Także z Niemiec były wykonywane telefony do oszukanych.

- Początkowo dzwoniący podawali się za członków rodziny i zapowiadali swoje wizyty - mówi Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi. - Następnie zdezorientowani pokrzywdzenie odbierali kolejny telefon: od mężczyzny, który twierdził, że jest policjantem, a wcześniej dzwoniący to przestępcy.

Fałszywy policjant twierdził, że zagrożone są pieniądze pokrzywdzonych w bankach, ci mieli je wypłacić z banku, przekazać je policji, a następnie otrzymać je z powrotem.

- Rozmówca informował, że okoliczność, iż jest policjantem może zostać potwierdzona pod numerem 997 dodaje Kopania. - W tym celu polecono nie rozłączać się i wykręcić ten właśnie numer. To powodowało, że faktycznie połączenia nie były przerywane, rzekomy funkcjonariusz policji, bądź współdziałająca z nim osoba imitowali odgłosy mające wskazywać na wybieranie numeru. Następnie, słuchawkę przejmowała kolejna osoba, która zapewniała że połączenie realizowane jest w ramach działań policyjnych i że rozmówca jest policjantem.

Dwie starsze osoby przekazały oszustom odpowiednio 60 i niemal 33 tys. zł. Kolejna osoba odmówiła wręczenia 36 tys zł i domagała się funkcjonariusza w radiowozie.

Pieniądze miał odbierać 50-latek i przekazywać młodszemu wspólnikowi procent od uzyskanej kwoty. Mężczyznom grozi nawet 12 lat więzienia.

To nie koniec sprawy. W prokuraturze ciągle toczy się śledztwo przeciwko podejrzanym, którzy najpewniej nawiązywali kontakty z pokrzywdzonymi z Niemiec.

Dopłaty do cen energii

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie