Paweł Sołtys "Pablopavo": Czarny Roman był chory...

    Paweł Sołtys "Pablopavo": Czarny Roman był chory psychicznie. Ale to on był stałą postacią warszawskiego centrum, a nie knajpy i sklepy

    Witold Głowacki

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Paweł Sołtys, Pablopavo - muzyk, wokalista reggae i raggamuffin, Warszawiak, kibic Legii. Jesienią zadebiutował literacko - wydał tom opowiadań „Mik

    Paweł Sołtys, Pablopavo - muzyk, wokalista reggae i raggamuffin, Warszawiak, kibic Legii. Jesienią zadebiutował literacko - wydał tom opowiadań „Mikrotyki” ©Bartek Syta

    Wojownik estabilishmentu, moher, lewak - te wszystkie słowa już nic nie znaczą. Pstrykniesz palcem i one się rozpadną. A my się ciągle nimi posługujemy, co sugeruje, że być może już się nawzajem nie znamy - mówi Paweł Sołtys - Pablopavo.
    Paweł Sołtys, Pablopavo - muzyk, wokalista reggae i raggamuffin, Warszawiak, kibic Legii. Jesienią zadebiutował literacko - wydał tom opowiadań „Mik

    Paweł Sołtys, Pablopavo - muzyk, wokalista reggae i raggamuffin, Warszawiak, kibic Legii. Jesienią zadebiutował literacko - wydał tom opowiadań „Mikrotyki” ©Bartek Syta

    Twoje „Mikrotyki” mają wielu różnych bohaterów, ale też chyba jednego bohatera wspólnego dla wszystkich opowiadań?
    Pewnie mówisz o mieście? Pewnie trochę tak, ale jeśli Warszawa stała się jakimś bohaterem tej książki, to stało się to trochę bezwiednie. Ja po prostu się urodziłem w tym mieście i w nim planuję umrzeć - w związku z czym je znam. A żyję ze szczegółu, z pewnej `takiej drobnicy, z detalu.
    Więc kiedy piszę, to muszę opisywać coś, co znam. Ale mam też wrażenie i nadzieję, że ta książka mogłaby się też dziać na przykład w Krakowie czy we Wrocławiu. W tym sensie, że wszędzie są podobne dzielnice, wiesz, jak Grochów, trochę zapomniane, na uboczu, postrzegane jako niebezpieczne, złodziejskie i tak dalej. I wszędzie, właściwie w całej Polsce, są takie blokowiska, jak Stegny.

    CZYTAJ TEŻ | PABLOPAVO PISZE KRWIĄ. RECENZJA "MIKROTYKÓW" PAWŁA SOŁTYSA


    To są właśnie dwa mikroświaty „Mikrotyków”. Powiedz mi, dlaczego na Stegny „piechota kreszowa” przychodzi właśnie z Arbuzowej? Ta ulica mi się kojarzy raczej z willami pod Skarpą.
    Wtedy, kiedy dzieje się akcja tego opowiadania, to dalsza część Arbuzowej to jest jeszcze po prostu wieś. Przez dłuższy moment, tuż za potokiem Służewieckim, który zresztą tak naprawdę nazywa się Smródka, zaczynała się regularna wieś. Dla nas, dzieciaków, to było zresztą super, wystarczyło przejść 500 metrów i było się już w trochę innym świecie, tam chodziły kury, krowy.

    ZOBACZ TEŻ | Fragment koncertu zespołu Pablopavo i Ludziki



    Źródło: poranny.pl/x-news


    Jeszcze chwilę temu tak samo było z tym kawałkiem poniżej metra Wilanowska, dopiero teraz rusza tam na całego deweloperka.
    Cała ta przestrzeń w stronę Powsina, tam gdzie dziś są te wielkie wilanowskie osiedla, to były łąki, pola, dalej kawałek lasu ciągnący się aż do SGGW. Myśmy się tam spotykali, to było fajne miejsce dla takich dorastających 15-16 letnich dzieciaków, żeby gdzieś tam wypić wino bez spojrzeń dorosłych. Podobnie to wyglądało w stronę Wisły. Długo tych okolic nie odwiedzałem. W końcu przydarzyło mi się to jakiś rok temu - i byłem zaszokowany, że są tam teraz wielkie osiedla, w których mieszkają dziesiątki tysięcy ludzi.
    Jak tylko pojawia ktoś, kto potrafi sklecić te pięć zdań po polsku, to media zaraz robią z niego specjalistę od wszystkiego
    Bardzo uważnie rejestrujesz w tekstach to, co w Warszawie bezpowrotnie odchodzi. To, co bywa pożerane przez różne formy pieniądza, od deweloperki po kawiarniane sieci. Nawet jak się umawialiśmy na tę rozmowę, to się od razu żachnąłeś, że Francuską ci połykają sieciówki, ostatecznie i tak trafiliśmy do jednej z nich.
    I tak już prawie nie ma gdzie się tu spotkać. Już nie ma niemal nic poza sieciówkami.

    Ten proces ginięcia kawałków prawdziwego miasta jakoś twoim zdaniem przyspiesza?
    Wiesz, ja oczywiście nie jestem badaczem, naukowcem, socjologiem miasta. Na moje oko to było parę takich fal. To na chwilę spowalnia, żeby za moment znów przyspieszyć. Ostatnie przyspieszenie to jest początek lat 2000 i chwilę później, kiedy się wzięto za perły socjalistycznego modernizmu, czyli za Supersam, pawilon Chemii, możemy to wymieniać i wymieniać. Wtedy zawsze się okazywało, że te budynki są w dramatycznym stanie technicznym…

    WYWIAD | PABLOPAVO: NA REPRYWATYZACJI WSZYSCY KRĘCĄ SWOJE LODY. JOLANTA BRZESKA NIKOGO NIE OBCHODZI


    ….Tak, wprost fatalnym, uratować je mogła tylko natychmiastowa rozbiórka i jak najszybsze postawienie w tym samym miejscu biurowca z tysiącami metrów przestrzeni handlowej.
    Właśnie, właśnie. To jest do dziś jeden z głównych pretekstów do burzenia. A tak w masie, to mam jednak wrażenie, że ten walec jedzie od początku lat 90. i nic go nie jest w stanie zatrzymać. Żadna ze zmian władzy w mieście w każdym razie tego walca nie powstrzymała. Mamy teraz wszyscy pretensje głównie do tych, którzy rządzą Warszawą od 11 lat, ale to się nie zaczęło 11 lat temu, tylko gdzieś około roku 1989. Cała hochsztaplerka z reprywatyzacją też nie zaczęła się ani za rządów Hanny Gronkiewicz-Waltz, ani za Lecha Kaczyńskiego, to wszystko szło mniej więcej od czasów prezydenta Święcickiego. Za to od tamtych czasów do dziś, zdaje się ,że nikt nad tym nie panował. A jeśli już, to z pewnością nie ci, którzy powinni.
    1 3 4 5 »

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (5)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Wolność możliwa jest tylko w tych krajach, w których prawo góruje nad namiętnościami

    My som u siebie i żodyn gorol niy bydzie nom godoł jak momy godać ; (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 18 / 8

    Im mniej polityki, tym więcej wolności

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Jak będą rządzić kapitalistyczne korpogangi i gangsterzy to po wprowadzeniu kolejnej rewolucji

    technologicznej gdzie ludzi zastąpią roboty, albo będzie totalna wojna bo niewolnik co zasuwa (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 14 / 11

    na pańskie zachcianki za miskę ryżu i lepiankę do spania ( w porównaniu do pałaców gangsterów) straci i to. A jak widać kapitalistyczne państwo ma w d... zwykłych ludzi i tylko zabiera im wszystkim...rozwiń całość

    na pańskie zachcianki za miskę ryżu i lepiankę do spania ( w porównaniu do pałaców gangsterów) straci i to. A jak widać kapitalistyczne państwo ma w d... zwykłych ludzi i tylko zabiera im wszystkim by dać komuś 500+ ale czego oczekiwać od skorumpowanej zdegenerowanej władzy na usługach bandytów. Albo kapitaliści wymyślą jakąś sterowaną epidemię i pozbędą się znacznej części głupiego suwerena co plackiem pada przed super usstrojem ssuper ideową demokracją. Hahaha 7 miliardów ludzi daje sobie z d... robić jesień średniowiecza kilku milionom bandziorów i jeszcze im za to płaci. Ciekawe jak wyglądałaby Polska gdyby suweren nie dał zachodnim kolonialistom zabrać wszystkiego co wypracował ? Jak Syria ?zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    7 miliardow, polowa lub wiecej analfabeci

    MC377 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 14 / 12

    prosze nie zapominac ze z tych 7 miliardow wiecej niz polowa niepismienna jest. O ich prace niewolnicza zachodni kolonialisci nawet sie bardzo martwia i na forum kryminalistycznej organizacji onz...rozwiń całość

    prosze nie zapominac ze z tych 7 miliardow wiecej niz polowa niepismienna jest. O ich prace niewolnicza zachodni kolonialisci nawet sie bardzo martwia i na forum kryminalistycznej organizacji onz dumaja. Niektore kraje po to niepismienne goovno nawet juz samoloty wysylaja...wszak taki analfabeta buntowal sie nie bedzie. choc tu nie ma pewnosci, w kalifacie niemieckim jest juz strajk takich niepismiennych ktorzy "chca pokazac swiatu jak niemiec traktuje "uchodzce". W sumie dla Polski to nawet dobrze, cale fundusze utopione w PR pt. "humanitarny niemiec" w bloto poszly...zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Tez jestem w tej kwestii pesymistka...

    Ava G. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 14 / 11

    Tez jestem pesymistyczna w tej kwestii. "Czlowiek" przyszlosci to bezowe, upasione jak prosie paszami nestle, coca-cola i monsanto, zombie pytajace o wszystko fb/ig, tudziez wikipedie, gnijace w...rozwiń całość

    Tez jestem pesymistyczna w tej kwestii. "Czlowiek" przyszlosci to bezowe, upasione jak prosie paszami nestle, coca-cola i monsanto, zombie pytajace o wszystko fb/ig, tudziez wikipedie, gnijace w swoim barlogu az wladze nakarmia je a poniewaz konglomeraty podatki placa symboliczne, coraz trudniej bedzie sie tym zombie zajac. Gospodarka swiatowa doszla do sciany, w EU panoszy sie neomarksizm a poziom IQ u autochtonu EU dzieki produktom apple zatrwazajacy.
    zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Wolność oznacza prowo do mówienia, że 2 i 2 jest 4 Z tego wynika reszta.

    Na żółto i na niebiesko ⚒ (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 17 / 9

    granicą dwóch cywilizacji , dwóch kultur europejskiej

    Polecamy

    Mapa inwestycji w Łodzi

    Mapa inwestycji w Łodzi

    Szamanie na ekranie - nowy program kulinarny

    Szamanie na ekranie - nowy program kulinarny