Pies zginął w męczarniach przywiązany do pala na plaży Zbiornika Jeziorsko. Zostawił psa na pewną śmierć. Policja szuka sprawcy! 1.05.2021

Daniel Sibiak
Daniel Sibiak
Szokującym widokiem zakończył się dla jednego z przechodniów spacer po plaży Zbiornika Jeziorsko w miejscowości Siedlątków. Przechodzień natknął się na martwego pasa, który przed śmiercią musiał przeżywać prawdziwe katusze. Był bowiem przywiązany do drewnianego pala. O makabrycznym odkryciu mężczyzna powiadomił natychmiast policję.CZYTAJ DALEJ >>>>.... policja
Policjanci z poddębickiej komendy poszukują świadków lub osób mających jakąkolwiek wiedzę na temat zdarzenia, do którego doszło w Siedlątkowie na plaży Zbiornika Jeziorsko, gdzie nieustalony sprawca przywiązał psa do drewnianego pala wbitego w ziemię i pozostawił na pewną śmierć.

Makabryczne odkrycie na plaży Zbiornika Jeziorsko. Nieustalony sprawca przywiązał psa do pala wbitego w ziemię i pozostawił na pewną śmierć

Szokującym widokiem zakończył się dla jednego z przechodniów spacer po plaży Zbiornika Jeziorsko w miejscowości Siedlątków. Przechodzień natknął się na martwego pasa, który przed śmiercią musiał przeżywać prawdziwe katusze. Był bowiem przywiązany do drewnianego pala. O makabrycznym odkryciu mężczyzna powiadomił natychmiast policję.

- Makabrycznego odkrycia dokonano 27 kwietnia. Na miejsce niezwłocznie pojechali mundurowi, potwierdzając zgłoszenie. Okoliczności zdarzenia wskazują, iż zwierzę pozbawiono życia w sposób niehumanitarny. W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie z miejsca zdarzenia. Komenda Powiatowa Policji w Poddębicach zwraca się z prośbą o przekazanie wszelkich informacji dotyczących okoliczności zdarzenia, właściciela psa na numer alarmowy 112 lub 47 845 22 11. Zapewniamy anonimowość - mówi Barbara Orłowska z zespołu prasowego KWP w Łodzi.

Dodajmy, że zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt, takie przestępstwo zagrożone jest karą więzienia do lat 5.

- Pamiętajmy! Pies czy każde inne zwierzę to także istoty żywe. Widząc zagrożenie, nie bądźmy obojętni i informujmy o wszystkim Policję, dzwoniąc pod numer alarmowy 112 - apelują policjanci.

Kolno wolne od koronawirusa

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
29 kwietnia, 13:01, Gość:

Za takie okrucieństwo powinna być adekwatna kara. Zrobiłabym mu dokładnie to samo tak żeby się nie mógł wyswobodzić. Może wtedy jeden z drugim by się zastanowił żeby nie krzywdzić bezbronnych istot.

Tępaki zawsze domagają się zaostrzenia kar.

Tymczasem to nie z powodu zbyt niskiej kary do tego doszło. Doszło z poczucia bezkarności.

G
Gość
29 kwietnia, 12:07, Gość:

Będą szukać sprawcy i pewnie go nie znajdą.

A jak znajdą, to zostanie ukarany i ...guzik z tego.

Bo problem polega na tym, że w Polsce łatwiej się pozbyć dziecka niż psa.

Jeżeli nie masz znajomego weterynarza, to nikt nie uśpi w miarę zdrowego zwierzaka - bo niehumanitarne. Do schroniska też go nie przyjmą - bo ma właściciela. Chyba, że się właściciel źle opiekuje, to mu zabiorą siłą. Ale oddać się nie da.

Co ludzie robią w takiej sytuacji? Kto może, to trzyma psa - w końcu nikt nie brał go na złość sobie. A kto nie może to albo za łapówkę załatwia uśpienie, albo... albo sam zabija psa. Dobrze, jeżeli jest na tyle mądry i odważny, żeby to zrobić szybko. Gorzej, gdy przywiązuje do drzewa i zostawia.

Chwalę? Usprawiedliwiam? Nic z tych rzeczy. Tłumaczę.

29 kwietnia, 12:19, Przemo:

Usprawiedliwiasz. Jeśli właściciel z jakiegoś powodu mniej lub bardziej logicznego musi się pozbyć psa, to jedzie do schroniska. I temat załatwiony. Takiego debila powinno się karać dokładnie w ten sam sposób. Cóż. Ludzie to największe zwierzęta. Zwierzę zabija, bo musi jeść, człowiek bo akurat wymyślił sobie w tym pustym łbie taka rozrywkę. Ale... Cóż, skoro pisowski były poseł, czy senator ciągnął psa za samochodem, to inny kretyn przywiązuje psa do drzewa. Powinien dostać 5lat, a w wiezieniu ścieżkę "zdrowia" jak pedofil, lub morderca dzieci... Wyszedlby z paki odmieniony

Jesteś de.bilem skoro nie umiesz czytać, a komentujesz.

G
Gość

lewica z pisem!

G
Gość

Za takie okrucieństwo powinna być adekwatna kara. Zrobiłabym mu dokładnie to samo tak żeby się nie mógł wyswobodzić. Może wtedy jeden z drugim by się zastanowił żeby nie krzywdzić bezbronnych istot.

P
Przemo
29 kwietnia, 12:07, Gość:

Będą szukać sprawcy i pewnie go nie znajdą.

A jak znajdą, to zostanie ukarany i ...guzik z tego.

Bo problem polega na tym, że w Polsce łatwiej się pozbyć dziecka niż psa.

Jeżeli nie masz znajomego weterynarza, to nikt nie uśpi w miarę zdrowego zwierzaka - bo niehumanitarne. Do schroniska też go nie przyjmą - bo ma właściciela. Chyba, że się właściciel źle opiekuje, to mu zabiorą siłą. Ale oddać się nie da.

Co ludzie robią w takiej sytuacji? Kto może, to trzyma psa - w końcu nikt nie brał go na złość sobie. A kto nie może to albo za łapówkę załatwia uśpienie, albo... albo sam zabija psa. Dobrze, jeżeli jest na tyle mądry i odważny, żeby to zrobić szybko. Gorzej, gdy przywiązuje do drzewa i zostawia.

Chwalę? Usprawiedliwiam? Nic z tych rzeczy. Tłumaczę.

Usprawiedliwiasz. Jeśli właściciel z jakiegoś powodu mniej lub bardziej logicznego musi się pozbyć psa, to jedzie do schroniska. I temat załatwiony. Takiego debila powinno się karać dokładnie w ten sam sposób. Cóż. Ludzie to największe zwierzęta. Zwierzę zabija, bo musi jeść, człowiek bo akurat wymyślił sobie w tym pustym łbie taka rozrywkę. Ale... Cóż, skoro pisowski były poseł, czy senator ciągnął psa za samochodem, to inny kretyn przywiązuje psa do drzewa. Powinien dostać 5lat, a w wiezieniu ścieżkę "zdrowia" jak pedofil, lub morderca dzieci... Wyszedlby z paki odmieniony

G
Gość

Będą szukać sprawcy i pewnie go nie znajdą.

A jak znajdą, to zostanie ukarany i ...guzik z tego.

Bo problem polega na tym, że w Polsce łatwiej się pozbyć dziecka niż psa.

Jeżeli nie masz znajomego weterynarza, to nikt nie uśpi w miarę zdrowego zwierzaka - bo niehumanitarne. Do schroniska też go nie przyjmą - bo ma właściciela. Chyba, że się właściciel źle opiekuje, to mu zabiorą siłą. Ale oddać się nie da.

Co ludzie robią w takiej sytuacji? Kto może, to trzyma psa - w końcu nikt nie brał go na złość sobie. A kto nie może to albo za łapówkę załatwia uśpienie, albo... albo sam zabija psa. Dobrze, jeżeli jest na tyle mądry i odważny, żeby to zrobić szybko. Gorzej, gdy przywiązuje do drzewa i zostawia.

Chwalę? Usprawiedliwiam? Nic z tych rzeczy. Tłumaczę.

Dodaj ogłoszenie