Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Pijany 30-latek chodził po dachu. Twierdził, że chciał pilnować psów

wp
Jarosław Kosmatka/archiwum Dziennika Łódzkiego
Po dachu parterowego domu jednorodzinnego przy ul. Hallera w Koluszkach chodzi pijany mężczyzna! - zaalarmował policję zaniepokojony przechodzień. 30-letni mieszkaniec Koluszek wybrał się na nietypowy spacer w niedzielę, o g. 19.50.

Było ciemno i mężczyzna mógł spaść na ziemię. Gdy policjanci przybyli na miejsce, 30-latek chciał się zapewne popisać, że jest w znakomitej formie i zeskoczył z dachu na ziemię. Uczynił to tak fatalnie, że doznał urazu obu nóg. Na miejsce przyjechały też dwa zastępy strażaków, którzy udzielili rannemu pierwszej pomocy.

Pytany przez policję, dlaczego chodził po ciemku po dachu swego domu, pijany 30-latek (miał dwa promile alkoholu w organizmie) odparł, że wszedł po to, żeby... psy z dachu doglądać. Niefortunny skoczek został przewieziony do szpitala w Brzezinach.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki