Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Piotr Lisek ostatni w finale skoku o tyczce w Glasgow

Filip Bares
Filip Bares
epa/pap
Piotr Lisek nie ma za sobą udanego występu podczas Halowych Mistrzostw Świata w Glasgow. Polak nie zaliczył ani jednej udanej próby i zajął ostatnie miejsce w finale skoku o tyczce. Konkurs wygrał oczywiście Armando Duplantis.

Spis treści

Od MMA do tyczki

Jeszcze we wrześniu minionego roku Piotr Lisek pokonał w oktagonie Fame MMA freak-fightera Dariusza "Daro Lwa" Kaźmierczuka, a dziś startował w finale skoku o tyczce podczas Halowych Mistrzostw Świata w Glasgow. Polak podchodził do konkursu sklasyfikowany na 9. miejscu w światowych rankingach. W tym sezonie najlepszy skok oddał na wysokość 5,82m - o całe 20cm mniej od rekordu życiowego, ale sukcesy były.

- Poziom mojej specjalności jest w tym sezonie wysoki. Jest nas kilku skaczących ponad 5,80, ale każdy konkurs to nowa bajka. Liczę, że w Glasgow będę skuteczny i będę skakać naprawdę wysoko. Forma jest, pozostaje tylko robić swoje - oznajmił Lisek, który w tym roku wygrał klasyfikację generalną cyklu World Indoor Tour Gold.

Słaby Lisek

W niedzielę Lisek zaczął od standardowej na początek zawodów wysokości 5,50, ale zrzucił poprzeczkę. W kolejnej próbie Polak przeniósł ją na 5,65, ale ponownie jej nie pokonał. Pod presją w trzeciej próbie Lisek ponownie podniósł poprzeczkę - tym razem na 5,75 i niestety znowu się nie udało.

- Sorry, że tak się potoczyło. To jest sport. Już w Madrycie było widać, że jest zjazd, a dzisiaj już po prostu zabrakło - powiedział Lisek po konkursie przed kamerami TVP Sport.

- Chwytałem bardzo twarde tyczki. Zmieniłem tyczkę i wysokość, lecieliśmy w zaparte by walczyć, ale przepraszam, że się nie udało - dodał tyczkarz.

Ostatni raz w swojej karierze Lisek nie pokonał żadnej wysokości podczas zawodów w 2019 roku.

Duplantis króluje

Konkurs skoku o tyczce wygrał, bez niespodzianki, ale nie bez problemów, Szwed Armand Duplantis. Najlepszy sportowiec w historii tej dyscypliny odgrażał się jeszcze przed zawodami, że w niedzielę po raz kolejny zaatakuje rekord świata. Od 2020 roku Duplantis jest bezkonkurencyjny i jako jedyny w tym roku przekroczył barierę 6,02. Oprócz niego tylko Amerykanin Christopher Nilsen skoczył 6 metrów w 2024 roku.

Dominacja Duplantisa nie była jednak tak oczywista. Szwed dwukrotnie zrzucił poprzeczkę na wysokości 5,75 i przy trzeciej próbie towarzyszyła mu nie mała presja. Mistrz się jednak nie pomylił i lądując na macie odetchnął z ulgą.

W Glasgow Duplantis zrobił jak powiedział i zaatakował swój własny rekord świata - 6,24. Bez powodzenia, ale w tym momencie był już pewny złotego medalu mistrzostw świata.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Piłkarki ręczne już przygotowują się do mistrzostw Europy 2024

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Piotr Lisek ostatni w finale skoku o tyczce w Glasgow - Sportowy24

Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki