Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Policjanci poszukiwali starszej kobiety z zanikami pamięci w Łodzi. Groziło jej zamarznięcie. Jaki był finał poszukiwań?

Wiesław Pierzchała
Wiesław Pierzchała
Policjantki, które przyczyniły się do odnalezienia zaginionej seniorki: aspirant Zuzanna Jaworska (z lewej) i sierżant sztabowy Dominika Nieściur.
Policjantki, które przyczyniły się do odnalezienia zaginionej seniorki: aspirant Zuzanna Jaworska (z lewej) i sierżant sztabowy Dominika Nieściur. Policja
Policjanci odnaleźli i w ten sposób uratowali zmarzniętą do szpiku kości 74-letnią łodziankę z zanikami pamięci, która zagubiła się, zmierzała w stronę lasu i groziło jej śmiertelne wyziębienie organizmu.

Do dramatycznych wydarzeń doszło 4 grudnia. Po godz. 13 do III komisariatu w Łodzi na Retkini zgłosił się starszy mężczyzna, który poinformował, że w rejonie skrzyżowania al. Wyszyńskiego i ul. Armii Krajowej zaginęła jego 74-letnia małżonka. Wyjaśnił, że ma ona zaniki pamięci i może mieć problemy z powrotem do domu.

Akacja policji: fałszywy trop na Widzewie

- Informacja o zaginięciu, wraz z rysopisem kobiety, natychmiast została przekazana do wszystkich patroli pełniących służbę w mieście. Z uwagi na panujące ciężkie warunki atmosferyczne, silny wiatr i mróz, liczyła się każda minuta. Policjanci rozpoczęli intensywne poszukiwania seniorki weryfikując informacje o potencjalnym miejscu jej pobytu – informuje Katarzyna Zdanowska z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.

Jeden z tropów prowadził na Widzew, gdzie seniorka miała być widziana na terenie Centrum Handlowego M 1 przy ul. Brzezińskiej. Trop okazał się fałszywy – zaginionej tam nie było. Kolejny trop prowadził na Teofilów, na który 74-latka mogła dojechać z Retkini autobusem MPK. I to był strzał w dziesiątkę.

Akcja policji: przełom na Teofilowie

Policjanci dotarli w rejon ulic Spadkowej i Aleksandrowskiej. Przeszukując okolice około godz. 17.30 zauważyli poszukiwaną idącą w stronę lasu. Była mocno wyziębiona i kompletnie zdezorientowana. Nie wiedziała, gdzie jest i dokąd idzie. Z trudem odpowiadała na pytania. Policjanci zaopiekowali się seniorką, ogrzali w radiowozie i po zbadaniu przez lekarza z karetki pogotowia zawieźli do III komisariatu, gdzie na 74-latkę czekał zaniepokojony małżonek.

By nie powtórzyła się tragedia w Andrychowie

Okres zimowy, gdy temperatury spadają poniżej zera, to najtrudniejszy czas dla osób bezdomnych, samotnych, w podeszłym wieku i niezaradnych życiowo. To właśnie one są najbardziej narażone na wychłodzenie organizmu. Nie bądźmy obojętni na ich trudną sytuację. Zwracajmy uwagę na osoby bezdomne przebywające na terenie pustostanów, ogrodów działkowych, leżące na poboczu i poinformujmy o tym służby dzwoniąc na numer alarmowy 112. Zróbmy wszystko, aby nie powtórzyła się tragedia w Andrychowie, gdzie na ulicy zamarzła 14-letnia dziewczyna.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Dziennik Zachodni / Reportaż Śląski Związek Rolników Strajk

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki