MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Polska - Niemcy 1:0. Pożegnanie Kuby i impotencja w grze piłką [WNIOSKI]

Filip Bares
Filip Bares
W piątek wieczorem na PGE Narodowym w Warszawie reprezentacja Polski niespodziewanie wygrała z Niemcami 1:0 po golu Jakuba Kiwiora. Wynik był jednak dużo lepszy od gry, a jedynym pozytywem było pożegnanie Jakuba Błaszczykowskiego. Czy Fernando Santos to portugalski sobowtór Czesława Michniewicza?

Pożegnanie Kuby Błaszczykowskiego

Piątkowy mecz był ostatnim w reprezentacyjnej karierze Jakuba Błaszczykowskiego. Z Niemcami były kapitan kadry wystąpił po raz 109. i tylko Robert Lewandowski może pochwalić się większą liczbą meczów z orzełkiem na piersi. Błaszczykowski został zmieniony w 16. minucie, a PGE Narodowy nagrodził go gromkimi brawami, doprowadzając piłkarza do płaczu.

Pożegnanie Błaszczykowskiego to również zamknięcie pewnego etapu naszej reprezentacji. Zaczęło się od Łukaszów - Fabiańskiego i Piszczka, ale już niedługo do tego grona mogą dołączyć Kamil Glik czy Grzegorz Krychowiak. Lata mijają, ale następcy Kuby dalej próżno szukać. Kamila Grosickiego nie powinniśmy już męczyć. Może Jakub Kamiński pójdzie w ślady w swojego imiennika... Miejmy nadzieję.

Portugalski Michniewicz

Wynik piątkowego meczu był sprawą drugorzędną. Generalnie spotkanie z Niemcami nie było na liście priorytetów selekcjonera Fernando Santosa ("Nie jest mi potrzebny"), ale w takich meczach warto przetestować pewne warianty czy rozwiązania.

Niestety starcie z Niemcami potwierdza, że nie jesteśmy w stanie grać otwartej piłki z rywalami z wyższej półki, a zwycięstwo 1:0 cieszy chyba tylko historyków futbolu i niedzielnych kibiców. Biało-Czerwoni nie byli zainteresowani atakowaniem przeciwnika tylko bronieniem i liczyli, że "w końcu coś wpadnie". "Wpadło" jeszcze w pierwszej połowie, gdy do siatki trafił Jakub Kiwior, ale to by było na tyle. Polacy oddali łącznie tylko 2 strzały, z czego tylko 1 celny (gol Kiwiora), podczas gdy Niemcy odpowiednio 27 i 10.

Żaden selekcjoner nie sprawi, że piłkarze nagle zaczną magicznie grać. Obecność Fernando Santosa na stołku selekcjonera reprezentacji Polski tylko to potwierdza i nasuwa pytanie - czy Santos osiągnie z tą drużyną więcej niż Czesław Michniewicz? Miała być poprawa stylu gry, a na razie mamy portugalskiego "Cześka".

Dramat kombinacyjny

Powiedzieć, że Biało-Czerwoni nie grali piłką to jak stwierdzić, że struś nie lata - taka "oczywista oczywistość". W piątek "kreatywni" piłkarze reprezentacji przeszli jednak sami siebie. Sebastian Szymański i Piotr Zieliński, czyli dwaj główni kreatorzy akcji ofensywnych zespołu, mieli łącznie 10 celnych podań... Dramat!

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Wojciech Łobodziński, trener Arki Gdynia: Karny był ewidentny

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Polska - Niemcy 1:0. Pożegnanie Kuby i impotencja w grze piłką [WNIOSKI] - Sportowy24

Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki