Polski Kuwejt podnosi ceny inwestorom, ale ich to nie odstrasza

Maciej Wiśniewski
Polski Kuwejt podnosi ceny inwestorom, ale ich to nie odstraszaMetr kwadratowy w kleszczowskiej strefie zdrożał z 5 do 15 zł. To i tak mniej niż w zlokalizowanej w pobliskim Bogumiłowie Łódzkiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej, gdzie cena metra kwadratowego wynosi 25 zł.
Polski Kuwejt podnosi ceny inwestorom, ale ich to nie odstraszaMetr kwadratowy w kleszczowskiej strefie zdrożał z 5 do 15 zł. To i tak mniej niż w zlokalizowanej w pobliskim Bogumiłowie Łódzkiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej, gdzie cena metra kwadratowego wynosi 25 zł. Archiwum
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Mimo podwyżki cen kleszczowskie strefy przemysłowe wciąż są atrakcyjne dla inwestorów. Taki problem chciałoby mieć wiele samorządów. W Kleszczowie gotowi są zrezygnować z dużego inwestora, bo chce budować zakład przetwórstwa mięsnego. Najbogatsza gmina w Polsce podniosła ceny gruntów w swoich strefach przemysłowych. Ci, którzy chcą postawić tam zakład produkcyjny, za metr kwadratowy ziemi w strefie muszą zapłacić 15 zł. To trzy razy więcej niż dotychczas, bo jeszcze niedawno obowiązująca cena była ustalona przed siedmioma laty, czyli 5 zł za metr kwadratowy.

- To przecież było prawie jak za darmo - mówi Sławomir Chojnowski, wójt gminy Kleszczów. 

Władze gminy optowały nawet za ustaleniem ceny metra kwadratowego na poziomie 40 zł. Na to nie zgodzili się radni. Ostatecznie stanęło na 15 zł. To i tak mniej niż w zlokalizowanej w Bogumiłowie Łódzkiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej, gdzie cena metra kwadratowego wynosi 25 zł.

Podniesienie cen gruntów w strefach w Kleszczowie uzasadniano m.in. faktem, że wielu inwestorów kupowało tereny większe niż były im potrzebne do budowy fabryk. W ciągu ubiegłych siedmiu lat Fundacja Rozwoju Gminy Kleszczów, która sprowadza inwestorów i sprzedaje grunty w strefach, podpisała umowy z 23 firmami, ale tylko siedem z nich wybudowało zakłady pod Kleszczowem. Część inwestycji trwa, ale część została porzucona.

- Chcemy wprowadzić dzierżawy gruntów w strefach, a nie tylko ich sprzedaż - mówi wójt Chojnowski. - Nie chcemy się wyzbywać majątku gminy - dodaje.

Opracowujemy kompendium dla inwestorów, które będzie zawierać informacje, kogo zapraszamy. Chcielibyśmy poszukać inwestorów, którzy zapewnią ambitniejsze miejsca pracy, w sektorze nowych technologii, a nie tylko w produkcji, bo z tymi nie ma żadnego problemu

 

Opozycja grzmi jednak, że atrakcyjność inwestycyjna Kleszczowa spada. W najnowszym rankingu samorządów atrakcyjnych dla biznesu Kleszczów zajął 28. miejsce, daleko za liderującą wśród gmin wiejskich sąsiednią Rząśnią.

- Każdy tego typu ranking odnosi się do przeszłości, więc ceny gruntów nie mają tu znaczenia - mówi Michał Mazur, prezes FRGK. - Nasze ceny wciąż są atrakcyjne w porównaniu z innymi gminami. Mieliśmy inwestora branży włókienniczej z Turcji, który nie zdecydował się na inwestycję u nas, kupując ziemię znacznie drożej, ale w miejscu o dużym bezrobociu i taniej sile roboczej. Cena ziemi była drugorzędna. 

Na początku listopada na kongresie Polskiej Agencji Przedsiębiorczości, który odbędzie się w Łodzi, kleszczowska fundacja zamierza przedstawić nową strategię pozyskiwania inwestorów. A oni, jak mówi wójt Chojnowski, pchają się do Kleszczowa drzwiami i oknami, ale nie wszystkich gmina u siebie chce. 

Niewykluczone, że odmowną decyzję otrzyma niemiecki inwestor, działający w branży przetwórstwa mięsnego, który w Kleszczowie chciałby postawić jedną z największych ubojni w Europie. 

- Radni muszą zdecydować, czy chcą takiej inwestycji - mówi Michał Mazur. - My opracowujemy kompendium dla inwestorów, które będzie zawierać informacje, kogo zapraszamy. Chcielibyśmy poszukać inwestorów, którzy zapewnią ambitniejsze miejsca pracy, w sektorze nowych technologii, a nie tylko w produkcji, bo z tymi nie ma żadnego problemu - dodaje.  

Jak się żyje w polskim Kuwejcie - czytaj tu: http://www.strefabiznesu.dzienniklodzki.pl/artykul/kleszczow-czyli-kuwejt-po-polsku-gmina-doplaca-mieszkancom-nawet-do-ozdobnych-drzewek
  • **_
Do pracy w Kleszczowie statystycznie dojeżdża najwięcej osób w Polsce: http://www.strefabiznesu.dzienniklodzki.pl/artykul/do-lodzi-do-pracy-dojezdza-50-tys-osob-jak-jest-w-innych-miastach-regionu

_**

 

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie