Polskie siatkarki chcą, żeby Bułgarki przetestowały je przed fazą pucharową

Tomasz Biliński
Tomasz Biliński
Polskie siatkarki chcą, żeby Bułgarki przetestowały je przed fazą pucharową
Polskie siatkarki chcą, żeby Bułgarki przetestowały je przed fazą pucharową cev.eu
Udostępnij:
- Oczekuję od Bułgarek dobrego poziomu. Chciałabym, żeby mecz z nimi był dla nas trudny - nie kryła przed środowym, ostatnim spotkaniem fazy grupowej kapitan Biało-Czerwonych Malwina Smarzek-Godek.

Polki w trakcie mistrzostwach Europy grają jak z nut. Po czterech kolejkach fazy grupowej prowadzą w tabeli z kompletem punktów. Bardzo dobrze zagrały już w pierwszym meczu, z Niemkami, z którymi wygrały 3:1. W kolejnych dniach drużyna Jacka Nawrockiego ograła Grecję (3:0), Czechy (3:1) i Hiszpanię (3:0). Wyjątkowo łatwo uporały się z ostatnimi rywalkami - w setach dwukrotnie do 15 i do ośmiu, a mecz trwał 64 min!

- Chyba Hiszpanki wystrzelały się w meczu z Greczynkami - wrócił do niedzielnego starcia przeciwniczek trener Biało-Czerwonych Jacek Nawrocki i dodał: - Ale też podeszliśmy do meczu bardzo poważnie. Chyba złamaliśmy rywalki w pierwszym secie, gdy jeszcze miały ochotę do grania. Później było łatwiej, a szansę gry dostały niemal wszystkie zawodniczki.

Jedyna, która w poniedziałek nie pojawiła się na parkiecie, to Magdalena Stysiak. 20-letnia atakująca była eksploatowana we wcześniejszych potyczkach. Dzięki łatwiejszej przeprawie, doświadczenie mogły zbierać debiutantki, jak np. Martyna Czyrniańska. Przyjmująca Chemika Police dopiero w październiku skończy 18 lat. W poniedziałek była drugą - po Malwinie Smarzek-Godek - najlepiej punktującą Polką.

- Gdy wracam do pierwszych momentów, kiedy weszła do gry w połowie pierwszego seta, to kompletnie nie pamiętam, co się działo. Mam pustkę przed oczami. Ocknęłam się dopiero w drugiej partii. Nie wiem, czy było to widać, ale byłam bardzo zestresowana. To są w końcu mistrzostwa Europy, ale dziewczyny mnie wspierały i z akcji na akcję było coraz lepiej - wspominała w rozmowie z „Polską Siatkówką” Czyrniańska, którą zdobyła 12 pkt i miała 55 proc. skuteczności w ataku.

Środowy mecz reprezentacji Polski z Bułgarkami (godz. 19.30, transmisja w Polsacie Sport), czyli jedną z ekip gospodyń (ME są rozgrywane także w Serbii, Chorwacji i Rumunii) zapowiada się całkiem inaczej. Niewykluczone, że to starcie zadecyduje o tym, która z drużyn zajmie pierwsze miejsce w grupie B.

Wszystko zależy od wyniku wtorkowego spotkania Bułgarii z Czechami (godz. 19.30). W przypadku zwycięstwa gospodyń, te zbliżyłyby się do Polski na dwa punkty (jeśli wygrały 3:0 lub 3:1) albo trzy (3:2). W innym razie Biało-Czerwone będą pewne wygrania grupy już przed wyjściem na boisko.

- Bardzo cieszę się, że zagramy taki mecz - przekonywała jeszcze przed potyczką Bułgarek z Czeszkami Smarzek-Godek. - Oczekuję od Bułgarek dobrego poziomu. Grupę przeszłyśmy grając dobrze, ale czuję niedosyt. Spodziewałam się trochę więcej zwłaszcza po Niemkach. Chciałabym, żeby mecz z Bułgarią był dla nas ciężki. Nie jakoś ekstremalnie, ale żeby był trudniejszy od dotychczasowych. Jest nam bardzo potrzebne przed fazą pucharową. Chcąc wygrać mistrzostwa, trafimy na przeciwniczki prezentujące wyższy poziom niż rywalki w grupie. Czekam więc na dobre granie - dodała w rozmowie z „Polską Siatkówką” kapitan reprezentacji Polski.

Nawrocki: - Przede wszystkim musimy się przygotować taktycznie. Turniej już trochę trwa i część zespołu potrzebuje siłowni, część treningu technicznego. Od jakiegoś czasu stosujemy podział i mamy wszystko pod kontrolą. Postaramy się zrobić wszystko tak, aby zawodniczki były w takiej dyspozycji, żeby wygrać pierwsze miejsce w grupie.

Bez względu na rozstrzygnięcia w grupie, pewne jest, że Polki fazę pucharową także będą rozgrywały w Płowdiw. Jeśli zostaną na pierwszym miejscu, zmierzą się z czwartym zespołem grupy D. Jeśli spadną na drugie, ich rywalkami będzie trzecia ekipa. Wszystko wskazuje na to, że przeciwnikiem będzie Szwecja lub Ukraina. Mecze 1/8 finału zaplanowano na sobotę i niedzielę. Ćwierćfinały odbędą się we wtorek, także w Płowdiw. Dopiero na ewentualny półfinał i spotkanie o medal Polki musiałyby się przenieść do Belgradu.

- Presja wyniku? Jedyna presja jaką czujemy, to ta, którą same sobie narzucamy. Każda z nas chce się tutaj pokazać z dobrej strony. Chcemy też coś osiągnąć jako drużyna. Od presji zewnętrznej się odcinamy - zapewniła środkowa Marta Pol.

JUŻ IDZIESZ? MOŻE CIĘ ZAINTERESUJE:

Gala „France Football” fiaskiem organizacyjnym? Komentarz

Wideo

Materiał oryginalny: Polskie siatkarki chcą, żeby Bułgarki przetestowały je przed fazą pucharową - Sportowy24

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie