Pomoc dla 3,5-letniego Julka Komajdy. Szansa na życie chłopca jest w USA

Krzysztof Kaniecki
archiwum rodzinne
Niebywały sukces odnosi akcja pomocy dla 3,5-letniego Julka Komajdy z Uniejowa. Chłopiec, u którego wykryto raka w najgorszym stadium złośliwości, ma szansę na skuteczne leczenie w USA, ale trzeba jeszcze zebrać ok. 400 tys. zł. Czasu jest niewiele - zaledwie 40 dni.

Do internetowej zbiórki prowadzonej przez Fundację Siepomaga przyłączyło się już blisko 22 tys. osób. Kwota, która pozwoli podjąć skuteczne leczenie w Stanach Zjednoczonych, jest ogromna. W krótkim czasie trzeba zebrać ponad 800 tys. zł. Pozostał niespełna miesiąc. Na szczęście nie brakuje ludzi o gorących sercach. Tych, którzy już wpłacili pieniądze dla Julka poprzez stronę fundacji, są tysiące. W niewiele ponad dwa tygodnie udało się zgromadzić nieco ponad połowę potrzebnej kwoty.

- Serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy dotychczas wsparli Julka. Zostańcie proszę z nami, bo to nie koniec naszej drogi do zdrowia - apeluje Bartosz Komajda, tata chłopca, który nie ukrywa, że powoli już zaczyna odczuwać stres związany z wyjazdem. - Bądź co bądź to ogromna Ameryka, ale damy radę. Wszystko dla Juleczka.

Walce Julka ze śmiertelną chorobą kibicujemy od początku. U chłopca ponad rok temu zdiagnozowano nowotwór neuroblastomy, w najgorszej fazie złośliwości. Lekarze w Europie zrobili już wszystko, na co pozwalają im możliwości medyczne. Po wyczerpującej chemioterapii wycięto chłopcu guza. Był wielkości grejpfruta.

Julek z większymi lub mniejszymi problemami pokonywał kolejne etapy leczenia choroby, która atakuje wyłącznie małe dzieci. I kiedy wydawało się, że stał się cud, bo okazało się, że Julian jest czysty onkologicznie i ma dobre wyniki badań krwi, lekarze musieli przerwać ostatni etap leczenia. Chłopiec miał przejść pięć cykli immunoterapii w szpitalu w niemieckim Greifswaldzie. Ukończył tylko dwa. Jego wymęczony leczeniem organizm nie zareagował na immunoterapię tak jak powinien. Doszło do silnej neurotoksyczności i zatrucia układu nerwowego. Immunoterapia, która u Julka nie zadziałała, była ostatnią możliwością jego leczenia w Europie. Szansę na życie dla Julka daje szpital Memorial Sloan-Kettering Cancer Center w Nowym Jorku.

ZOBACZ |_Wydarzenia minionego tygodnia w Łódzkiem_Dziennik Łódzki

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie