Poparzona 7-latka w Kargał Lesie. Śmigłowiec zabrał dziecko...

    Poparzona 7-latka w Kargał Lesie. Śmigłowiec zabrał dziecko do szpitala w Łodzi

    kw

    Dziennik Łódzki

    Dziennik Łódzki

    Poparzona 7-latka w Kargał Lesie. Śmigłowiec zabrał dziecko do szpitala w Łodzi

    ©Jakub Pokora/archiwum Dziennika Łódzkiego

    7-letnia dziewczynka - prawdopodobnie herbatą - poparzyła sobie ręce i nogi. Do zdarzenia doszło w piątek, w restauracji w Kargał Lesie przy krajowej jedynce. Poparzone dziecko z Piotrkowa trafiło do łódzkiego szpitala przy ul. Spornej.
    Poparzona 7-latka w Kargał Lesie. Śmigłowiec zabrał dziecko do szpitala w Łodzi

    ©Jakub Pokora/archiwum Dziennika Łódzkiego

    Do zdarzenia doszło ok. godz. 12.20. Ze wstępnych diagnoz lekarzy wynika, że dziecko ma poparzone od 30 do 50 procent ciała.

    Zawiadomione o wypadku Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Piotrkowie, ze względu na rodzaj obrażeń natychmiast skierowało na miejsce lotnicze pogotowie ratunkowe oraz straż pożarną, która zabezpieczyła miejsce lądowania śmigłowca.

    - Najbliższe tak wysokospecjalistyczne oddziały są w Bełchatowie i w Łodzi, stąd dziewczynka w trybie pilnym została przetransportowana do szpitala przy ul. Spornej w Łodzi - mówi Ewa Tarnowska-Ciotucha, rzecznik prasowy Samodzielnego Szpitala Wojewódzkiego im. M. Kopernika w Piotrkowie.

    CZYTAJ TEŻ NA PIOTRKOWTRYBUNALSKI.NASZEMIASTO.PL

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Mój reporter

    Zadaj pytanie swojemu reporterowi!

    Chcesz wiedzieć co wydarzyło się przed chwilą na Twojej ulicy?
    Zastanawiasz się gdzie zjesz w Łodzi najsmaczniejsze lody?
    Szukasz miejsc parkingowych w centrum?
    Chcesz wiedzieć ile zarabia prezydent?
    A może masz inne pytanie związane z naszym miastem?
    Zadaj je, a nasz reporter poszuka odpowiedzi!

    Dane kontaktowe

    Dziękujemy za przesłanie pytania, prosimy o cierpliwość. Opublikujemy je na stronie Mojego_reportera kiedy redakcja rozpocznie prace nad odpowiedzią.

    Oświadczenia:

    Użytkownik, który podał w powyższym formularzu dane osobowe klikając przycisk "WYŚLIJ" potwierdza, że: (czytaj dalej)
    • został poinformowany, że podanie danych osobowych jest dobrowolne, jednak konieczne do publikacji przekazanych materiałów
    • został poinformowany, że jego dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie przy ul. Domaniewskiej 45, dla celów korzystania i publikacji przekazanych materiałów w internecie i prasie drukowanej, oznaczenia ich imieniem i nazwiskiem / nazwą autora oraz kontaktu z Użytkownikiem i korzystania przez Operatora z udzielonej mu na podstawie Regulaminu przez Użytkownika licencji
    • został poinformowany, że Polska Press Sp. z o.o. jest administratorem danych osobowych. Właściciel danych ma prawo wglądu do swoich danych oraz ich poprawiania siedzibie spółki. Nadto ma prawo w każdym czasie wyrazić sprzeciw oraz cofnąć zgodę na przetwarzanie przez Spółkę danych w zakresie przewidzianym przez przepisy. Oświadczenia woli o w/w treści powinny by ze względów bezpieczeństwa wyrażone na piśmie.

    Komentarze (6)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    nie do wiary

    Gość (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 5

    Można herbatą poparzyć?
    Aż trudno uwierzyć.... I do 50% ciała. Wskoczyła do jakiegoś kotła ze wrzącą wodą?


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    no o tym samym pomyslalam

    okonek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 8

    bo herbata mozna sie poparzyc - nie tak dawno peklo naczynie w ktorym zalewalam wrzatkiem herbate (szklany, teoretcznie zaroodporny) i polecialo mi na noge - ale to nie byla szklanka herbaty podana...rozwiń całość

    bo herbata mozna sie poparzyc - nie tak dawno peklo naczynie w ktorym zalewalam wrzatkiem herbate (szklany, teoretcznie zaroodporny) i polecialo mi na noge - ale to nie byla szklanka herbaty podana do stolu, oparzenia pare babli i zaczerwienienie czyli I i II stopien - zakladajac, ze dziecko ma delikatniejsza skore to i tak musialby sie na nia wylac kociol wrzatku.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Ktoś zanurzył dziecko w herbacie do pasa?

    . (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 11 / 9

    50% nie przelewki. Dobrze, że nie ma zwęgleń.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    xxx

    xxx (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 7

    dobrze że trafiła na sporną...

    Zdjęcie autora komentarza
    000

    Ela Mitręga

    Zgłoś naruszenie treści / 11 / 8

    biedne dziecko nacierpi się, ale tyle procent ciała poparzone to ile tej herbaty wylała na siebie wiadro?


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    noo

    ^ (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 7

    w tych restauracjach jak już parzą to na maxa

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo