Poważny wypadek na Piłsudskiego. 16-latka wpadła pod tramwaj [ZDJĘCIA+FILM]

Andrzej Boratyński, Jarosław Kosmatka
W stanie skrajnie ciężkim do Centrum Zdrowia Matki Polki zabrano 16-letnią dziewczynę, która na al. Piłsudskiego została potrącona przez tramwaj linii 8. Do wypadku doszło na przystanku przy skrzyżowaniu al. Piłsudskiego i Rydza-Śmigłego, na wysokości szpitala im. Korczaka.

Z relacji świadków wynika, że gdy 16-latka wysiadała z pierwszego wagonu, 43-letni motorniczy zamknął wszystkie drzwi i gwałtownie ruszył. Niestety noga nastolatki została przytrzaśnięta w drzwiach, a gdy tramwaj zaczął jechać, dziewczyna upadła na chodnik. Choć za chwilę udało jej się wyciągnąć nogę, to jednak dostała się pod koła drugiego wagonu.

Motorniczy przejechał kilka metrów z dziewczyną pod tramwajem. Gdy się zatrzymał, świadkowie natychmiast ruszyli, żeby ją wyciągnąć. Dziewczyna doznała rozległych obrażeń wewnętrznych i złamań. Pogotowie zabrało ją do Centrum Zdrowia Matki Polki. Jest stan jest ciężki.

43-letni motorniczy był trzeźwy. W ustaleniu okoliczności wypadku mógłby pomóc monitoring MPK, ale zarówno w "ósemce" jak i jadącej za nią "dziesiątce" nie było zainstalowanych kamer. Sprawę wyjaśniają policjanci z drogówki.

WIĘCEJ O WYPADKU W ŚRODOWYM WYDANIU "DZIENNIKA ŁÓDZKIEGO"

Wideo

Komentarze 124

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

C
Czyżby
motorniczy?! swój swego broni!!!!!!!!
M
M.
Zgadzam się podobnie jest w gdańsku też samowolka, poza tym uważam że kierowcy autobusów czy motorniczy coraz bardziej są chamscy lub zbyt nie uważni.
F
FU
To nie zdarza się w Wielkiej Brytanii. pieprzony Polska
p
pracownik mpk
Są. Każdy prowadzący regularnie odbywa szczegółowe badania. Wbrew pozorom sporo osób tych badań nie przechodzi. Wierz mi, że praca w MPK każdego człowieka zamienia w kłębek nerwów. O przyczynach nie będę się rozpisywał, bo to nie czas i miejsce.
g
g
Bla bla bla morda leszcze
F
Fixxer
Opóźniea są spowodowane głównie przez to, że pojazdy MPK biorą udział w normalnym ruchu ulicznym. Gamoniu...
Z
Zejdźmy na ziemię
Owszem, rozwiązanie jest proste. Ludzie powinni myśleć. Niestety nie jest to ich mocna strona, i skutki bywają tragiczne. Spójrz np. na Plac Niepodległości. Gdyby nie uwaga i rozwaga kierujących codziennie ginęłoby tam kilka osób - serio. Ludzie w pogoni za autobusem czy tramwajem są w stanie ryzykować życie. Nie patrzą, że wchodzą pod koła tramwaju a motorniczy już ma pełne portki, bo jak się taki jeden z drugim "yntelygent" poślizgnie to tramwaj nie da rady zahamować. Tam przystanki są podwójne - ile razy można zaobserwować jak podjeżdzają np. dwa autobusy i ludzie chcący wsiąść do tego pierwszego schodzą z peronu wprost pod koła tego drugiego... Jak w owczym pędzie. Dzicz. Tabor i organizacja to jedno, ale nic nie zwalnia z myślenia. A choćby nie wiem jak sprawnie działało MPK, zawsze znajdzie sie ktoś kto ryzykując życie będzie chciał zdążyć na autobus czy tramwaj.
K
Kierowca autobusu MPK
Zdziwiłbyś się jakie numery potrafią odstawiać pasażerowie... Nawet zachowując szczególną ostrożność (a wierz mi, że taką zachowują wszyscy kierowcy i motorniczowie - bo wszyscy, zarówno ci bardziej, jak i mniej sympatyczni doskonale wiedzą jaka odpowiedzialność na nich spoczywa) nie da się ogarnąć wszystkiego. Na jednej zmianie kierujący obsługuje kilkaset przystanków i kilka tysięcy pasażerów. Z czystej statystyki wynika że raz na jakiś czas musi się zdarzyć coś nieprzewidzianego. A pasażerowie bywają bezmyślni. Codziennością są sytuacje kiedy ktoś stojący na przystanku, nagle wskakuje do pojazdu podczas zamykania drzwi, bądź też wysiada w ostatniej chwili. Kierowca, a tym bardziej motorniczy, ma bardzo ograniczone pole widzenia - nie ma szans zauważyć dobiegającego prostopadle pasażera, lub babci o wzroście 120 cm która zdecydowała się wysiąść ostatnimi drzwiami podczas gdy wymiana pasażerów już nastąpiła i prowadzący zamyka drzwi. Do tego dochodzi zwyczajny ludzki błąd. Nie osądzajcie pochopnie tego motorniczego, i bez tego facet pewnie teraz nie śpi. Podczas pracy kierowcy i motorniczowie muszą myśleć za siebie i za innych, w przeciwnym razie mało który pojazd zjechałby wieczorem w całości do zajezdni. Ten motorniczy, jak każdy inny, pewnie nie raz i nie dwa prawidłową reakcją uratował życie bezmyślnego człowieka. Tym razem być może sam popełnił błąd. To ryzykowna i odpowiedzialna praca, bardziej niż może się zdawać komukolwiek z Was, którzy ani dnia nie przepracowali w kabinie autobusu lub tramwaju. Stała się tragedia, życzę poszkodowanej i motorniczemu aby mimo wszystko dziewczyna doszła do zdrowia.
o
odpowiedż
Masz też rację jeżeli chodzi stan , w sprawie monitoringu to nie działa tak dobrze za wolno klatki przeskakują.Tyle że za granicami kraju takim jak POLSKA ludzie w 80% kasują bilety i na modernizację pojazdów są pieniążki a u nas może 40% kasuje.Trochę odbiegnę od tematu ale takie instytucje jak SZPITALE, STRAŻ , PKP, MPK, SZKOŁY , moim zdaniem nie powinny płacić za prąd,wodę,czynsz-gdyż są dla ludzi i mają nam ułatwiać i pomagać i wtedy na pewno byłoby tym placówkom łatwiej...pozdro
o
odpowiedż
to nic nie pomoże. Prawda jest taka że wcześniej lub później do wypadku musiało dojść ponieważ nieuwaga u ludzi to wada wrodzona.Wychodzenie zza tramwaju bądź autobusu bez upewnienia się o możliwości przejścia na drugą stronę,np-KOŚCIUSZKI - STRUGA,MANUFAKTURA,POMORSKA-STERLINGA,i wiele innych przystanków.TO ŻE przy przystankach z wydzielonym torowiskiem macie zielone światło to nie znaczy że możecie przechodzić przez torowisko-ponieważ tramwaj gdy nie ma semafora zabraniającego nam wjazdu ma pierwszeństwo przed pieszym gdyż w tym momencie zapala się semafor i odzywa głos UWAGA TRAMWAJ.Więc bardzo cię proszę nie komentuj spraw na których się nie znasz,bo mój post nie polega na tym żeby oceniać tamtą sytuację tylko staram się was pieszych trochę uświadomić.Poza tym czy wiesz,że droga hamowania tramwaju przy prędkości 40km/h wynosi 80-110 metrów więc jak my mamy wyhamować gdy nieodpowiedzialny kierowca lub pieszy wtargnie na jezdnię lub torowisko-dlatego trzeba się rozejrzeć.pozdro. P.S.ISTNIEJE JESZCZE COŚ TAKIEGO JAK POŚLIZG TRAMWAJU ALE SPRÓBÓJ POCZYTAĆ O TYM WE WŁASNYM ZAKRESIE LUB PRZYJDŹ NA ZAJEZDNIĘ I POGADAJ Z KIMŚ KTO SIĘ NA TYM ZNA.
o
odp.
poznać prawdę a potem osądzać
C
Cytuję
Art. 17. Włączanie się do ruchu
1. Włączanie się do ruchu następuje przy rozpoczynaniu jazdy po postoju lub zatrzymaniu się niewynikającym z warunków lub przepisów ruchu drogowego oraz przy wjeżdżaniu:
1) na drogę z nieruchomości, z obiektu przydrożnego lub dojazdu do takiego obiektu, z drogi niebędącej drogą publiczną oraz ze strefy zamieszkania;
2) na drogę z pola lub na drogę twardą z drogi gruntowej;
3) na jezdnię z pobocza, z chodnika lub z pasa ruchu dla pojazdów powolnych;
3a) na jezdnię lub pobocze z drogi dla rowerów, z wyjątkiem wjazdu na przejazd dla rowerzystów lub pas ruchu dla rowerów;
4) pojazdem szynowym - na drogę z zajezdni lub na jezdnię z pętli.
2. Kierujący pojazdem, włączając się do ruchu, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz ustąpić pierwszeństwa innemu pojazdowi lub uczestnikowi ruchu.
Na temat tramwaju patrz punkt 1 podpunkt 4.
w
współczująca
No właśnie, co z nią? Mam nadzieję, że przeżyła.:(
k
kajd
czy ktoś ma informacje na temat stanu zdrowia tej dziewczyny? czy ona przeżyła ten wypadek?
k
kk
tak tak powinny te drzwi odbić jak coś się dzieje ale czy ktoś widział żeby w tramwajach było to sprawne????
Dodaj ogłoszenie