Przychodnie Dąbrowa i Tatrzańska zostaną połączone?

Marcin Bereszczyński
Jakub Pokora/archiwum Dziennika Łódzkiego
Władze Łodzi chcą połączyć dwie miejskie przychodnie: "Dąbrowa" i "Tatrzańska". Ma to zapewnić oszczędności i zwiększyć szansę na korzystne kontrakty z NFZ. Dla pacjentów jednak nic się nie zmieni.

Nadal będą musieli czekać do specjalistów: dziesięć dni do laryngologa albo dwadzieścia dni do ginekologa. Do fizjologa już nie ma miejsc do końca roku. Wizyty u okulisty lub neurologa są tam płatne. Ten stan może poprawić się dopiero w 2015 r., pod warunkiem jednak , że uda się podpisać lepsze kontrakty z NFZ. Z obu przychodni korzysta 17 tys. pacjentów.

Przychodnie "Dąbrowa" i "Tatrzańska" mieszczą się po sąsiedzku. Konkurując, osłabiają swoją pozycję. Rentgen jest tylko w przychodni "Tatrzańska". Po połączeniu będą mogli z niego korzystać także pacjenci z "Dąbrowy". - Tylko duże podmioty mają szansę na lepsze kontrakty z NFZ - przekonuje Robert Kowalik, dyrektor wydziału zdrowia UMŁ. - Połączenie przychodni da oszczędności i pozwoli wygospodarować zysk na koniec 2014 roku.

Na koniec 2012 r. przychodnia "Dąbrowa" zanotowała zysk 95.991 zł. "Tatrzańska" przyniosła stratę 189.384 zł.

- Przychodnia "Tatrzańska" jest w trakcie restrukturyzacji. W tym roku, do końca września, miała zysk większy, niż planowano. Obie przychodnie powinny zakończyć rok na plusie - mówi Żaneta Iwańczyk, dyrektorka "Dąbrowy" i po. dyrektor w "Tatrzańskiej". - Oszczędności po połączeniu szacuję na 120 tys. zł rocznie. Z tytułu zakupu leków i wywozu odpadów medycznych zaoszczędzimy 20 tys. zł.

Zmniejszą się też koszty obsługi prawnej, bankowej i informatycznej, które są obecnie ponoszone w obu przychodniach. Tu można osiągnąć 100 tys. zł oszczędności.

Dyrektorka obu przychodni zapewnia, że połączenie placówek nie będzie wiązało się ze zwolnieniami z pracy. Obecnie w przychodni "Dąbrowa" umowę o pracę mają 52 osoby, a w drugiej 35 osób. Dodatkowo dziesięć osób w obu placówkach jest zatrudnionych na umowę-zlecenie. W ich przypadku nie ma gwarancji dalszego zatrudnienia. Oprócz tego "Tatrzańska" ma siedem umów z gabinetami indywidualnymi na świadczenie usług medycznych.

Rady pracownicze przychodni pozytywnie zaopiniowały projekt łączenia placówek. Negatywne zdanie ma Solidarność. Radni z komisji zdrowia postanowili przyjrzeć się wydatkom na pensje. Dowiedzieli się, że na stanowisku dyrektora przychodni "Dąbrowa" wynagrodzenie miesięczne wynosi 7.540 zł brutto, zaś na stanowisku dyrektora przychodni "Tatrzańska" - 4.500 zł.

Ostateczna decyzja dotycząca połączenia obu przychodni musi zostać przegłosowana przez Radę Miejską w Łodzi. Projekt takiej uchwały ma pojawić się podczas najbliższych obrad.

Galerie handlowe otwarte od 1 lutego?

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość

To jest zły pomysł ,gdyż obie są obskurne ,należy najpierw wyremontować jedną , by miała wygląd i by można było z ochotą wejść na wizytę , a póżniej połączyć je .Czyżby Tatrzańska będąc w prywatnych rękach walczyła o trzecią Przychodnię / mimo iż jest zadłużona?/

R
Ruda

Ja w kwestii formalnej......a gdzie według "światłego" autora przyjmują lekarze fizjolodzy? jeśli całość materiału potraktował pan redaktor z podobną znajomością tematu to gratuluję......zaglądanie do kasy dyrektora powinno być na drugim miejscu - po rzetelnym sprawdzeniu czego człowiek dokonał, a tak to troszkę przypomina to relacje przekupki z pobliskiego rynku.

R
Ruda

Ja w kwestii formalnej......a gdzie według "światłego" autora przyjmują lekarze fizjolodzy? jeśli całość materiału potraktował pan redaktor z podobną znajomością tematu to gratuluję......zaglądanie do kasy dyrektora powinno być na drugim miejscu - po rzetelnym sprawdzeniu czego człowiek dokonał, a tak to troszkę przypomina to relacje przekupki z pobliskiego rynku.

F
Florian

jestem pacjentem "Dąbrowy" , a zdjęcia rentgenowskie mam robione w "Tatrzańskiej".Zatem, czy dyrektor wydz.zdrowia nie wie, (czy jest wprowadzany w błąd?)o tym, że radiologia obsługuje dwie przychodnie - i nie interesuje mnie, kto za to płaci(rozliczenia).Problem tkwi w tym, że brakuje lekarzy specjalistów(neurolog, laryngolog, okulista) - a zdziwienie budzi fakt zatrudnienia wyłącznie lekarzy internistów,bez specjalizacji.Wydaje się, że najgorzej na tym połączeniu przychodni wyjdzie dyrektorka.Po prostu, dzisiaj kobitka b.dobrze zarabia-a "jutro" zarobi tylko dobrze!

Dodaj ogłoszenie