Psycholog: Trudno zakazać głośnych rozmów przez komórkę

Agnieszka Jasińska
Anna Miżowska: Im niższy poziom inteligencji emocjonalnej, tym głośniej rozmawiamy przez telefon w autobusie i tramwaju
Anna Miżowska: Im niższy poziom inteligencji emocjonalnej, tym głośniej rozmawiamy przez telefon w autobusie i tramwaju Jakub Pokora/archiwum Dziennika Łódzkiego
Rozmowa z psycholog Anną Miżowską.

Coraz więcej miast rozważa wprowadzenie zakazu prowadzenia głośnych rozmów przez komórkę w tramwajach i autobusach. Można oduczyć ludzi rozmów przez telefon?
To byłoby trudne do zrobienia. Z dźwiękiem jest tak jak z zapachem. Trudno karać za zapach, trudno określić granicę, kiedy zapach jest akceptowalny. Dlatego nie wyobrażam sobie zakazu głośnych rozmów przez komórkę.

Kto w tramwaju czy autobusie rozmawia najgłośniej?
To osoby, które mają rozchwianą osobowość, niski poziom samooceny i empatii do innych ludzi.

Czy ma to też związek z brakiem dobrego wychowania?
Oczywiście. Im niższy poziom inteligencji emocjonalnej, tym głośniej rozmawiamy przez telefon w autobusie i tramwaju. Wyjątkiem są emocje, nagłe zdarzenia, wtedy każdy się zapomina. Jednak nie oszukujmy się, większość rozmów w komunikacji miejskiej to nie są rozmowy o traumach życiowych. Bardziej dotyczą tego co jest na obiad, jaka jest pogoda i co będziemy robić wieczorem albo jutro.

Nie zdajemy sobie sprawy z tego, że inni pasażerowi nas słyszą?
Zapominamy się. To tak jak z kłótniami. Często w kłótni wypowiadamy różne słowa, których potem w ogóle nie pamiętamy albo zachowujemy się zupełnie nieracjonalnie. Kiedy potem na przykład odsłuchujemy nagranie kłótni, nie poznajemy samych siebie. Nie rozumiemy swojego postępowania. Być może trzeba byłoby nagrać pasażerów, którzy zbyt głośno rozmawiają przez komórkę, a potem im to odtworzyć. Takie posunięcie mogłoby przynieść efekt.Jestem przekonana, że wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że coś robi źle. Są tak zaaferowane rozmową przez telefon, że zapominają o całym świecie.

Dzisiaj już nie potrafimy rozstać się z telefonem komórkowym?
Niestety, tak jest. Mamy bardzo małą zdolność czekania na odpowiedź, chcemy ją znać już, natychmiast. To potem doprowadza do bardzo poważnych problemów pomiędzy ludźmi. Ludzie są sobą znudzeni, ponieważ nie odpoczywają od siebie nawet na chwilę. Non stop roz- mawiają ze sobą przez telefon i przez to nie ma pomiędzy nimi takich emocji jak tęsknota czy odczucia braku drugiego człowieka. Niestety, komórka to też często narzędzie do sprawowania kontroli. Coraz częściej chodzi tutaj o nadmierną kontrolę. Rodzice muszą dokładnie wiedzieć, najlepiej co do minuty, jak ich dzieci spędzają dzień. Jeśli tego nie wiedzą, wpadają w panikę. Taka nadmierna opiekuńczość może być naprawdę groźna.

Księgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie