Rada Miejska w Łodzi. Coraz więcej radnych korzysta z pomocy asystentów społecznych

Marcin Bereszczynski
Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Paweł Bliźniuk współpracuje z największym gronem asystentów społecznych. Pomaga mu aż siedem osób. Rok temu korzystał z usług pięciu asystentów
Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Paweł Bliźniuk współpracuje z największym gronem asystentów społecznych. Pomaga mu aż siedem osób. Rok temu korzystał z usług pięciu asystentów Krzysztof Szymczak
Radni mają coraz więcej asystentów społecznych. Rok temu pomagało im 25 osób, obecnie jest ich 38. Z usług asystentów korzysta 18 radnych

Na 39 miejskich radnych przypada 38 asystentów społecznych, ale nie wszyscy radni korzystają z takiej formy pomocy. Asystentów posiada 18 radnych. To więcej niż rok temu, gdy tylko 12 radnych korzystało z usług asystentów, których wtedy było 25.

Najwięcej asystentów społecznych ma Paweł Bliźniuk (PO), wiceprzewodniczący Rady Miejskiej. Współpracuje z nim siedmioro asystentów. Rok temu miał ich pięciu.

- Mam coraz więcej zadań, więc korzystam z pomocy asystentów - mówi Paweł Bliźniuk. - Niezbędni są przy obsłudze spotkań z mieszkańcami, na dyżurach lub przy składaniu interpelacji. To młodzi ludzie, którzy chcą poznać funkcjonowanie samorządu. Większość z nich należy do Stowarzyszenia Aktywności Samorządowej - dodaje radny, który dawniej był asystentem społecznym posłanki Iwony Śledzińskiej-Katarasińskiej.

Z pomocy licznego grona asystentów korzysta też radny Sebastian Bulak (PiS). Pomagają mu cztery osoby. To w większości radni osiedlowi, którzy sygnalizują problemy, z którymi stykają się w jednostkach pomocniczych miasta.

Łódzcy radni z komisji finansów pozytywnie o budżecie miasta bez środków unijnych

- Kiedy uzyskałem mandat radnego, naturalny był dla mnie wybór moich asystentów. To osoby, które świetnie znam. Pomagały mi w kampanii. Cenię je za działalności w Forum Młodych PiS. Chociaż każda z nich pracuje w innym zawodzie, łączy je chęć realizowania się w działalności na rzecz miasta. Często korzystam z ich propozycji i pomysłów na to, co jeszcze wymaga poprawy w Łodzi. Konsultuję z nimi pomysły i angażuje do zbierania materiałów, potrzebnych na sesję lub posiedzenia komisji - mówi Bulak.

Sebastian Bulak nie zamierza zmieniać liczby asystentów, natomiast Paweł Bliźniuk tego nie wyklucza. - Jestem otwarty i rozważyłbym każdą kandydaturę - mówi Paweł Bliźniuk. - Najpierw musi odbyć się rozmowa kwalifikacyjna. Zwykle trwa ona długo. Muszę poznać zainteresowania i kompetencje osoby, która chce być asystentem społecznym.

Łódzcy radni doczekają się nowego systemu do głosowania

O tym, że nie każdy nadaje się na asystenta, przekonała się wiceprzewodnicząca rady Małgorzata Niewiadomska-Cudak (SLD). W poprzedniej kadencji korzystała z pomocy siedmiu asystentów, rok temu z czterech, a obecnie została jej trójka pomocników.

- Aby zostać asystentem, trzeba poświęcić dużo wolnego czasu na pracę społeczną - mówi Małgorzata Niewiadomska-Cudak. - Weryfikacja kandydatów odbywa się po okresie próby, gdy można sprawdzić, czy kandydat nadaje się do pracy i czy ma wolny czas.

Asystenci pomagają radnej głównie przy dyżurach. Umawiają mieszkańców na konkretne terminy, a później uczestniczą w tych spotkaniach. Radni przekonują, że poświęcają asystentom dużo czasu, aby jak najwięcej się nauczyli.

- Staram się spotykać z nimi tak często, jak tylko jest to możliwe - powiedział Sebastian Bulak. - Chcę, aby okres naszej współpracy był przez nich maksymalnie wykorzystany.

Droższa woda i wyższe podatki w Łodzi. Śmieci bez zmian

- Do dobra formuła nauki i poznania samorządu - podsumowuje Paweł Bliźniuk.

Fakty

Spośród 20 radnych PO tylko 6 korzysta z pomocy asystentów społecznych. Łącznie radni PO mają 17 pomocników. Radnych PiS jest obecnie 12. Ośmiu spośród nich ma asystentów. Łącznie w barwach PiS pracuje 12 asystentów. SLD ma więcej asystentów niż radnych. Klub SLD to 7 radnych. Czworo ma asystentów. Łącznie jest ich 9.

Najwięcej asystentów społecznych ma Paweł Bliźniuk - 7. Sebastian Bulak ma ich 4. Po trzech asystentów mają: Kamil Deptuła (PO), Monika Malinowska-Olszowy (PO) i Małgorzata Niewiadomska-Cudak. Dwóch asystentów mają Małgorzata Bartosiak (PO), Katarzyna Bartosz (SLD), Radosław Marzec (PiS) i Małgorzata Moskwa-Wodnicka (SLD).

Obecni łódzcy radni w przeszłości byli asystentami społecznymi. Radny Adam Wieczorek (PO) był asystentem Elżbiety Królikowskiej--Kińskiej, gdy była radną. Radosław Marzec był asystentem Mariusza Bogacza, zanim Bogacz przeniósł się z PiS do PO.

mbr

Najważniejsze wydarzenia minionego tygodnia w skrócie

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

l
lonka

Oczywiście, rady osiedlowe to poplecznicy obecnej władzy. Trabia jak im PO kaze., przekonałam się o tym kiedy dyskutowano sprzedaż różnych kawaleczlow gruntów na osiedlu. Jedna wielka sciema.

K
Kołchoz

Nikogo nie zatrudnia. Ci ludzie są asystentami społecznymi tłuku

k
kulka

Z całym szacunkiem,ale ten pan ma 30 lat i sam powinien wielu rzeczy sie uczyc,a nie zatrudnia rzesze ludzi...takie moje zdanie. Ma większe obowiązki niz inni????

m
mel

7 asystentów radnego blizniuka ? Ludzie to chyba jeden parzy kawe, drugi herbate, jeden umie czytac, drugi umie pisac ....

s
sd

Niektórzy nie wierzą w bajki. Chyba nie wiesz co to praca społeczna. Te fundacyjki tylko wypaczają sens pracy społecznej, tak samo jak upolitycznione Rady Osiedli. Fundacyjki doją kasę aż miło

K
Krystyna

- jeżeli jest się z................... , i tak wybitnych szkołach ..................... ,podyplomówkach tak w CV

T
To ja

Widać to dla niektórych nie do pojęcia, że można coś zrobić społecznie. Współczuję ;)

o
obiektyw

Z myślą o swoje interesy.

w
wwwest

robią to nie dla społeczeństwa, nie w imieniu społeczeństwa tylko żeby wskoczyć na miejski stołeczek...
Cała wielka ściema.
weźcie sobie CV tych doradców i sprawdźcie kim są, kim są ich rodzice. Będzie ubaw po pachy.
Nim skomentujesz to sprawdź.

Dodaj ogłoszenie