Radomsko: Warto mieć noworoczne postanowienia... - rozmowa w psychologiem Bartłomiejem Bałutem

mk
Bartłomiej Bałut, psycholog, twórca centrum psychologii „Psyche” w Radomsku
Bartłomiej Bałut, psycholog, twórca centrum psychologii „Psyche” w Radomsku archiwum prywatne
O tym, dlaczego początek roku sprzyja stawianiu przed sobą nowych wyzwań i dlaczego są one dla nas tak ważne mówi Bartłomiej Bałut, psycholog, twórca centrum psychologii „Psyche” w Radomsku

Ma pan jakieś swoje noworoczne postanowienie? Może jakieś powtarzające się co rok?
Osobiście nie robię sobie postanowień noworocznych, jednakże w ciągu roku zdarza mi się, że planuję jakieś zmiany w swoim życiu.

Dlaczego nowy rok sprzyja stawianiu przed sobą nowych wyzwań i „postanowień”? Z czego to wynika?
Głównie z efektu końca roku kalendarzowego. Koniec jakiegoś etapu w naszym życiu zawsze sprzyja pogłębionej refleksji na temat miejsca, w jakim się znajdujemy, czy nasze cele są zrealizowane, czego oczekujemy od siebie, innych, w jakim kierunku mamy kierować nasze dalsze życie. Na skutek tych przemyśleń ludzie podejmują różne postanowienia, które mają ułatwić wprowadzenie pożądanych zmian w życiu.

Dlaczego te postanowienia są dla nas tak ważne ? Właśnie o tej porze roku?
Przede wszystkim powstają one na skutek rozliczenia się z samym sobą. Ludzie analizując swoje życie sami dostrzegają rzeczy, które chcą zmienić, coś ulepszyć w sobie, chcą coś osiągnąć. Powoduje to powstanie silnej motywacji wewnętrznej, która najsilniej pobudza człowieka do działania. Wierząc w sens zmian, o wiele łatwiej podejmujemy rzeczywiste próby zmiany sytuacji.

Jakie postanowienia noworoczne stawiają sobie najczęściej ludzie?
Najczęstsze postanowienia dotyczą poprawy zdrowia, zmiany dotychczasowych przyzwyczajeń i zastąpienia ich tzw. zdrowym stylem życia. Dlatego ludzie chcą zacząć stosować odpowiednie diety, chodzić na siłownię, pić więcej wody, jeść mniej słodyczy. Należącym do tej samej kategorii, szalenie popularnym jest postanowienie rzucenia palenia.
Dodatkowo chcemy być milsi dla innych, naprawić zerwane relacje z najbliższymi itp.
Wiele postanowień dotyczy kariery i samorozwoju, dlatego ludzie szukają nowej pracy, zapisują się na kursy języków obcych, idą na studia, zdobywają nowe umiejętności zawodowe.
Postanowień jest właściwie tyle, ile osób, jednakże wymienione wcześniej bardzo często się pojawiają.

Postanowienia noworoczne mają większą szansę na realizację niż te, które poweźmiemy np. w czerwcu, wrześniu czy marcu?
Na pewno jest większa szansa na to, że postanowimy sobie coś właśnie w okresie noworocznym, ponieważ już tradycyjnie i kulturowo jesteśmy do tego trochę mobilizowani. Bardziej jednak bym się tutaj skupił na sposobie przygotowania samego siebie do realizowania rzeczy, które postanowiliśmy. Po pierwsze, postanowienie powinno być dość konkretne i niezbyt odległe. Zbyt wygórowane cele są trudne do realizacji, a przez to łatwiej zrezygnować z postanowienia. Po drugie, wybierzmy tylko 2-3, aby nie obciążać się nadmiarem zmian. Po trzecie, postarajmy się zaplanować to, jak będziemy realizować zmiany, np. stosując dietę spróbujmy wcześniej wszystko ustalić, z czego będzie się składać, w jakie dni najlepiej robić zakupy, o jakich godzinach będziemy spożywać posiłki itp. Planowanie pozwala nadać postanowieniom strukturę organizacyjną, którą łatwiej później wdrożyć w życie.

Co daje nam powzięcie postanowienia noworocznego?
Przede wszystkim jest to wyzwanie, cel, szansa na zmianę na lepsze. Bardzo często mamy także wysoki poziom motywacji i siły woli do realizowania celów. Są to przyjemne uczucia, szczególnie nagrodzone wzrostem samooceny, wtedy gdy uda nam się wytrwać w postanowieniu.

Warto postanawiać? A co, jeśli postanowienia nie dotrzymamy, jak to wpływa na nasze samopoczucie? Może lepiej w ogóle nie wystawiać się na możliwość porażki?
Generalnie w życiu warto zmieniać się na lepsze, poprawiać w dziedzinach, gdzie jesteśmy słabsi. Bez poczynienia postanowień nie podejmiemy próby, a przez to nie będziemy się rozwijać. Oczywiście brak sukcesów często powoduje nieprzyjemne uczucia, zdenerwowanie, smutek, bezsilność. Niepowodzenia mogą obniżać naszą samoocenę, wywoływać wrażenie, że nie jesteśmy w stanie niczemu podołać. W takich chwilach często się zniechęcamy i porzucamy postanowienia. Dlatego warto wcześniej planować swoje działania. Pozwala to lepiej przygotować się do zmian i ewentualnych trudności z nimi związanych. Proponuję rozbić realizację celu na kilka mniejszych etapów. Pokonanie każdego pozwoli podtrzymać motywację, daje naszej psychice jasny sygnał, że praca idzie w dobrym kierunku i należy kontynuować. Warto prosić o pomoc. Gdy spada nam motywacja, dobrze mieć przy sobie kogoś, kto podniesie nas na duchu, przypomni cele, pomoże wyjść z kryzysu.

Kiedy spada motywacja do spełniania postanowień? Po miesiącu, dwóch, trzech? Dlaczego?
W dużej mierze jest to zależne od jakości samego postanowienia i ogólnych predyspozycji danej osoby. Gdy postanowienie jest wywołane z zewnątrz, np. ktoś nam każe się zmienić, możemy podjąć próbę, ale w nią nie wierząc, spadek motywacji będzie bardzo szybki. Postanowienia, które są nam bliskie i są przez nas przemyślane, o wiele dłużej pozwalają utrzymać odpowiedni poziom motywacji i silnej woli.
Zbyt wygórowane cele także szybciej obniżą motywację. Jeżeli od razu zakładamy schudnięcie 30 kilogramów w ciągu roku, to po 2-3 tygodniach stosowania diet możemy odczuwać zniecierpliwienie. Im bardziej realny cel, bliższy osiągnięcia - tym łatwiej utrzymać motywację. Podzielmy go na etapy, 8 kilogramów w 3 miesiące albo 2 kilogramy w miesiącu. Z takim planem o wiele łatwiej jest je osiągnąć, ponieważ nie powodują subiektywnej oceny, porywania się z przysłowiową „motyką na słońce”.

Czy zimowa, ponura aura może wpływać na spadek motywacji do realizowania postanowień?
Zimowe pogody w Polsce rzeczywiście nie pomagają. Brak słońca przyczynia się do obniżenia poziomu energii, nie wysypiamy się. Podnosi się wówczas nasza drażliwość i poziom stresu. One nigdy nie sprzyjają podtrzymywaniu motywacji do zmian. Zmiany wymagają pracy, zużycia energii, w takich okresach szybciej się męczymy, co naraża nas na problemy.

Słońce i pogoda faktycznie odgrywają aż dużą rolę w naszym nastawieniu do świata?
Z pewnością wpływają na nasz organizm. Nie bez znaczenia mówi się o jesiennej czy zimowej depresji. Obniża się poziom energii, spada metabolizm, chodzimy ospali, nie wysypiamy się. Podnosi się poziom stresu i jesteśmy drażliwi. Przebywanie w takim stanie będzie modyfikować nasz sposób widzenia świata na bardziej negatywny. Stres i zmęczenie obniżają naszą samokontrolę, łatwiej wybuchamy złością, kłócimy się itp. Zdecydowanie aura na zewnątrz przyczynia się do naszego ogólnego samopoczucia.

Jak radzić sobie z zimowym „dołem”? Warto postawić na suplementy, które mogą zastąpić słońce i pomóc dotrwać do wiosny?
Niedostatek witamin czy mikroelementów ma swoje negatywne skutki na organizm, jednakże samo zażywanie tabletek to zdecydowanie za mało. Ludzie sami posiadają naturalne możliwości regulowania swojego nastroju, np. uprawiając aktywność fizyczną - stymulujemy wydzielanie endorfin, tzw. hormonów szczęścia, które poprawiają samopoczucie. Powinniśmy uczyć się jak radzić sobie ze stresem i stosować różne treningi relaksujące, zarówno ciało, jak i umysł. Angażujmy się w życie towarzyskie. Przebywanie z innymi dostarcza pozytywnych emocji, bliscy mogą udzielić nam potrzebnego wsparcia. Nie koncentrujmy się na nieszczęściach i problemach. Zauważajmy małe rzeczy, gesty, sytuacje, które sprawiają nam przyjemność.

Rozmawiała: M. Kulka

Wideo

Dodaj ogłoszenie