ZOBACZ
    KONIECZNIE

    Nowi posłowie z województwa łódzkiego

    Rozwiń
    RECENZJA: „Kochaj” [ZWIASTUN]

    RECENZJA: „Kochaj” [ZWIASTUN]

    Dariusz Pawłowski

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Najbardziej karkołomny wątek filmu pozostawiono Oliwii (Aleksandra Popławska) i premierowi Andrzejowi Szczeremu (Piotr Polk). Wielkiego aktorstwa jednak

    Najbardziej karkołomny wątek filmu pozostawiono Oliwii (Aleksandra Popławska) i premierowi Andrzejowi Szczeremu (Piotr Polk). Wielkiego aktorstwa jednak tutaj nie zobaczymy. ©Mikołaj Tym

    Solidny, „dziewczyński” film, zaskakująco dużo opowiadający o współczesnych obyczajach. Nowa polska komedia romantyczna „Kochaj” w reżyserii Marty Laryssy Plucińskiej w kinach
    Najbardziej karkołomny wątek filmu pozostawiono Oliwii (Aleksandra Popławska) i premierowi Andrzejowi Szczeremu (Piotr Polk). Wielkiego aktorstwa jednak

    Najbardziej karkołomny wątek filmu pozostawiono Oliwii (Aleksandra Popławska) i premierowi Andrzejowi Szczeremu (Piotr Polk). Wielkiego aktorstwa jednak tutaj nie zobaczymy. ©Mikołaj Tym

    Znam mężczyzn, którzy marzą, by podejrzeć, co się dzieje podczas wieczorów panieńskich. I choć są na to przecież metody (bywa, że zaprasza się na takie wydarzenia panów nie przywiązanych szczególnie do własnego odzienia), bezpieczniej owych pragnień nie realizować. Film Marty Laryssy Plucińskiej dowodzi jak bardzo.

    Produkcja „Kochaj”, mimo że promowana jest jako komedia romantyczna, ramy tego gatunku śmiało przekracza i podąża w stronę filmu obyczajowego.
    Jest przy tym zaskakująco współczesna i szczera, więcej opowiadając o naszej dzisiejszej obyczajowości i zagubieniu, niż niejeden wystudiowany dramat. Konstrukcja jest prosta i chwytliwa: cztery przyjaciółki, ostatni panieński wyskok do miasta, a w perspektywie ślub z wątpliwościami. Do zamążpójścia szykuje się Sawa, niespecjalnie zaaferowana realizowanymi pod dowództwem macochy przygotowaniami do uroczystości, wyczekująca na powrót prawdopodobnie z wyprawy (bo właściwie nie wie, gdzie on jest) narzeczonego: wiecznego chłopca-podróżnika. Niepokój w jej plany wprowadził zaś szarmancki aktor w kapeluszu, który nie dość, że czyta te same książki, to jeszcze na pożegnanie całuje w rękę. Czyli wybór między Piotrusiem Panem, a... Piotrusiem Panem. W ostatniej drodze, która prowadzi przed oblicze urzędnika stanu cywilnego, towarzyszą jej przyjaciółki jeszcze z dzieciństwa: lubiąca adrenalinę i nie przepuszczająca żadnego z mieszczących się w jej typie mężczyzn Anka, zakochana w Azji Weronika, samotnie wychowująca kilkuletniego synka oraz gwiazda telewizji informacyjnej Oliwia. Każda stara się być oparciem dla Sawy, jednocześnie komplikując osobiste uwikłania. Anka ulega porywom namiętności, marząc o wielkiej miłości i księciu-bohaterze. Weronika nieustannie szuka potwierdzenia, że jest dobrą matką, a najbardziej karkołomny wątek i wyjątkowy romans na styku dziennikarstwa i wielkiej polityki pozostawiono Oliwii.



    Plucińska nie ze wszystkich pułapek zastawionych w scenariuszu wybrnęła, ma on nieco dziur. Autorce filmu nie do końca też udało się zachować równowagę między poważną rozmową z widzem a żartem, tym bardziej, że ten ostatni bywa, delikatnie mówiąc, osobliwy (nawet jeżeli założymy, że bohaterki przez sporą część filmu pozostają w upojeniu alkoholowym). Miejscami utyka konstrukcja, nie pomaga w przejmowaniu się prezentowanymi wydarzeniami, również postaci są słabo narysowane, nie wzbudzają większego zainteresowania. Tym bardziej, że - i tu zdziwienie największe - solidna obsada zagrała poniżej przeciętnej, intuicyjnie, powtarzając jedynie stosowane już wielokrotnie rozwiązania, niż znajdując w prowadzeniu przez reżysera nowych możliwości. Właściwie nikt, poza drobnymi scenkami (np. rozpoznającej smak tortu nietrzeźwej Sawy), nie zapada w pamięć. A szkoda, bo w scenach grupowych widać, że pomiędzy wcielającymi się w przyjaciółki Olgą Bołądź, Romą Gąsiorowską-Żurawską, Aleksandrą Popławską i Magdaleną Lamparską rodził się fajny, energetyczny, „dziewczyński” żywioł.

    Największymi atutami filmu Plucińskiej są umiar i trafność obserwacji rzeczywistości dzisiejszych około trzydziestolatków (z dużym marginesem na „około”). Dziewczyny wyruszają w miasto, wypijają jednym haustem „wściekłe suki”, ale ani na chwilę nie staczają się wraz z filmem (przepraszam panią reżyser za przywołanie tego tytułu) do katastrofy „Kac Wawa”. Nie wymyślając, nie pragnąc widza bezgranicznie rozrechotać, Plucińska osiągnęła rzadką w polskim kinie naturalność i miejską prawdę - podejrzewam, iż teraźniejsze dziewczyny i kobiety dziewczynami pozostające, doskonale się w tym odnajdą. Niech każda chociażby odpowie sobie na pytanie, ileż takich wypadów widziała, albo w ilu uczestniczyła. Jak wiele w relacjach było zabawy, a jak wiele ucieczek, gdy rodziło się coś trwalszego. „Życie” zostało też w dialogach: kobiety nieznośnie tu „paplają” i muszą nieustannie popłakiwać, mężczyźni wygłaszają frazesy przekonani o swej mądrości, ale przecież ileż takiego kobiecego „paplania”, „ryczenia” i męskich frazesów słyszeliśmy...

    Plucińska dotyka różnych elementów rodzimej wielkomiejskiej egzystencji: od celebryckiej przez hipsterską po pretensjonalną, muskając jej cienie i nie zachłystując się (co jest przypadłością polskich komedii romantycznych) blaskami. Nie kryje swoistej nudy i powierzchowności trwania zbiorowości jednostek mających zbyt wiele okazji, by nie „zmuszać” się do rodzinności - no bo ileż razy ekscytujący może być kolejny melanż w modnych knajpach? A z drugiej strony jak długo można ze sobą samym wytrzymać w pustym domu, gdy wydaje nam się, że wokół wrze? I wydobywa najbardziej niezmienne mimo pogoni za zmianami ludzkie pragnienie. Nieważne jak się przed tym bronimy, chcemy kochać. Nawet, gdy nie potrafimy.

    Kochaj,
    Polska, komedia,
    reż. Marta Laryssa Plucińska,
    wyst. Olga Bołądź, Roma Gąsiorowska


    Wydarzenia tygodnia w Łódzkiem. Przegląd wydarzeń 23-29 maja 2016 roku

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (17)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Dno

    Misia (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 1

    Niech nikt nie da się zwieść pozytywnym
    opiniom o tym filmie. Piszą je wyłącznie
    producenci tego gniota. Muzyka dno dna.
    Scenariusz dno, dna. Cały film dno i sto
    metrów mułu. Nie dajcie się...rozwiń całość

    Niech nikt nie da się zwieść pozytywnym
    opiniom o tym filmie. Piszą je wyłącznie
    producenci tego gniota. Muzyka dno dna.
    Scenariusz dno, dna. Cały film dno i sto
    metrów mułu. Nie dajcie się nabrać i nie
    idźcie. Szkoda czasu i pieniędzy!!!!!!!!!!zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Słabo

    Aa (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 1

    nie polecam , słaba kamera , słaba fabuła , raz sie tylko usmiecnhelem na filmie a miala to byc komedia

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Żenada

    Bazylia (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 1

    Mam wrażenie, ze wszystkie komentarze są pisane przez jedną osobę, która zajmuje się pr-em tego filmu, a w konsekwencji poprawieniem odwiedzalnosci w kinach. Prawda jest jednak taka, ze film jest...rozwiń całość

    Mam wrażenie, ze wszystkie komentarze są pisane przez jedną osobę, która zajmuje się pr-em tego filmu, a w konsekwencji poprawieniem odwiedzalnosci w kinach. Prawda jest jednak taka, ze film jest żenujący, bez pomysłu, bez scenariusza, bez logiki, z głupimi, sztucznymi dialogami. Zdecydowanie nie polecam!!!zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Szaleństwo

    Julianna (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 3

    Klasyczna, lekka komedia na wieczór w grupie przyjaciółek. Polskie klimaty, dziewczyny na ekranie szaleją :)


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Klakierstwo ma swoje granicce

    Rapaport___XXL (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

    "Klasyczna" ??? " Komedia" ??? Żenująca tragedia.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Lekko

    Cristine (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 2

    Fajnie nakreślone sylwetki bohaterek, dobre tempo filmu, fajne ujęcia - muzyka - rewelacja :)

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    spoko

    Graża (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

    Bardzo dobrze się bawiłam, dla mnie było tam sporo autentyzmu, więc chyba dlatego tak wkręciłam się w tę historię ;)

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    kochaj

    Agnieszka (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

    Wreszcie film, który pokazuje nieprzesłodzone relacje, wyraziste postaci i normalne problemy normalnych dziewczyn :) dla mnie bardzo na plus :)

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Fajna recenzja

    Agnieszka (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 3

    Recenzenta od filmów macie świetnego! Pozdrawiam

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Super

    Danuta (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

    Film bardzo sympatyczny, wreszcie odpoczęłam w kinie bo po ostatnich filmach wybieranych przez męża wychodziłam z kina zmęczona i zniesmaczona. Film super na letnie wyjście do kina z koleżanką.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Idę

    Kaska (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

    Idę z koleżanką w środę na Kochaj :) Oceny już poprawiłyśmy więc mamy co świętować my zaczynamy już wakacje :)

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo