Rodzice, którzy chcą nocować z chorym dzieckiem w szpitalu, muszą zapłacić

Rafał KlepczarekZaktualizowano 
123RF
Wiele matek chce nocować w szpitalu z chorymi dziećmi. Część placówek nalicza za to opłaty.

Mieszkańcy Łowicza poskarżyli się naszej redakcji na bezwzględność dyrekcji tamtejszego Zespołu Opieki Zdrowotnej. Rodzice chorych dzieci często chcą nocować w szpitalu razem ze swoimi pociechami. ZOZ każe sobie za to płacić aż 25 zł za noc i nie pyta czy kogoś na to stać. Ci, którzy nie zapłacili, straszeni są komornikiem.

Matki drzemiące na krzesłach przy łóżkach schorowanych maluchów to w łowickim szpitalu codzienność. Zespół Opieki Zdrowotnej dysponuje 24 łóżkami na oddziale dziecięcym. Opiekunom dzieci oferowana jest usługa krótkotrwałego zakwaterowania w tzw. hotelu dla matek z sześcioma miejscami. Znajduje się na innym piętrze niż pediatria.

- W efekcie rodzice wolą koczować przy łóżku dziecka, ponieważ maluch w każdej chwili może się w nocy obudzić - mówi jeden z rodziców niemowlaka, który w ostatnim czasie trafił do łowickiego szpitala. - Oczywiście, w szpitalu jest wykwalifikowany personel, ale dla jego członków opieka nad naszym dzieckiem jest pracą, a dla nas życiową powinnością.

Hotel dla rodziców hospitalizowanych maluchów jest płatny. Czy śpią oni na krzesełku przy łóżku dziecka, czy też faktycznie korzystają z przydzielonego im miejsca noclegowego, to i tak muszą zapłacić 25 zł za każdą noc spędzoną w powiatowej lecznicy.

- Miesięcznie mam 1,2 tys. zł na utrzymanie dwójki dzieci, niepracującej żony i niepełnosprawnego ojca - mówi mężczyzna, który już nie pierwszy raz musi płacić za pobyt małżonki w szpitalu z kilkumiesięcznym dzieckiem. - Nie stać mnie na zapłacenie tych kilkuset złotych. Niestety, w łowickim szpitalu nie dość, że nikt nie chciał słuchać, że nie mam z czego zapłacić, to jeszcze skierowano sprawę do sądu i teraz straszą mnie komornikiem.

Jacek Kaniewski, dyrektor ZOZ w Łowiczu, twierdzi, że może rozłożyć należność na raty, ale nie ma prawa jej umorzyć, bo są to publiczne pieniądze.

- Oferowana przez nas usługa zapewnia matce m. in. możliwość skorzystania z toalety, wzięcia prysznica, umycia zębów, a w razie potrzeby skorzystania z łóżka ze świeżą pościelą - mówi szef ZOZ, przyznając, że pobyt w szpitalu matki chorego dziecka jest często wskazany ze względu na proces leczenia. - Opłata za stworzenie tych warunków bytowych stanowi wyłącznie ekwiwalent za zużyte media, przygotowanie łóżka, sprzątnięcie pokoju, czasem jego odświeżenie i wyrzucenie śmieci.

Dyrektor Kaniewski zapewnia, że usługa ta rozliczana jest „wyłącznie na podstawie rzeczywiście poniesionych kosztów”, których pokrycie obowiązuje wszystkich rodziców „niezależnie od ich zamożności”.

A ile wynoszą koszty pobytu rodzica chorego dziecka w innych szpitalach województwa łódzkiego? W Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi leżanka w klinice kosztuje 15 zł za dobę, a miejsce w hotelu jest prawie dwukrotnie droższe, gdyż wyceniono je na 29 zł.

W Samodzielnym Szpitalu Wojewódzkim w Piotrkowie Trybunalskim dobowy pobyt rodzica z wyżywieniem kosztuje 25 zł, a bez posiłków - 14 zł. Jeśli nie ma wolnych łóżek, to przy dziecku można czuwać i za to nie płacić.

- U nas na oddziale pediatrycznym do dyspozycji matek jest sześć łóżek hotelowych, w razie potrzeby możemy dostawić więcej - mówi Paweł Bruger, rzecznik Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Skierniewicach. - Koszt noclegu to 20 zł lub 34 zł z wyżywieniem.

W Łęczycy noc kosztuje 20 zł, a w Rawie Maz. - 24 zł.

Są też takie placówki, jak Ośrodek Pediatryczny im. Korczaka, podlegający pod specjalistyczny szpital im. Kopernika w Łodzi, gdzie opłaty w ogóle nie są pobierane. Dlaczego?

- Bo to niegodne - krótko odpowiada jego dyrektor Wojciech Antoszczyk. - Rodzice mają prawo być z chorymi dziećmi.

Współpraca: mg, aż, tyka, just

Stanowisko rzecznika praw pacjenta

Krystyna Barbara Kozłowska, rzecznik praw pacjenta:

Rodzice nie mogą być zobowiązywani do zawierania jakichkolwiek umów cywilnoprawnych, by sprawować nad dzieckiem dodatkową opiekę pielęgnacyjną. Nie mogą więc być również zobowiązywani do zawierania umowy na świadczenie usług hotelowych. Jeżeli taka sytuacja miała miejsce, rodzice mogą wystąpić do mnie z wnioskiem o wszczęcie postępowania wyjaśniającego, ze względu na prawdopodobieństwo naruszenia prawa pacjenta do dodatkowej opieki pielęgnacyjnej.
W przypadku, gdy od rodziców jest pobierana tzw. opłata rekompensująca koszty pobytu rodzica na oddziale szpitalnym, należałoby przeanalizować co wchodzi w jej zakres i czy nie jest ona zawyżona. W tym celu rodzice mogą wystąpić do dyrektora placówki z wnioskiem o przekazanie dokumentu wewnętrznego szpitala, który reguluje wysokość tej opłaty. We wspominanym dokumencie powinny być wskazane poszczególne składowe tej kwoty. Jeśli po analizie dokumentu opiekunowie stwierdzą, iż przedstawione stawki są zawyżone, powinni zwrócić się do rzecznika praw pacjenta z wnioskiem o wszczęcie postępowania wyjaśniającego. Rodzice mogą także wystąpić do dyrektora szpitala z wnioskiem o zwolnienie z opłaty rekompensującej ze względu na trudną sytuację materialną. Zwracam jednak uwagę, iż decyzja o zwolnieniu z opłaty należy wyłącznie do dyrektora szpitala. Rodzice, którzy nie są w stanie jej ponieść, mogą zwrócić się o wsparcie finansowe do właściwych instytucji świadczących pomoc społeczną.

Wideo

Materiał oryginalny: Rodzice, którzy chcą nocować z chorym dzieckiem w szpitalu, muszą zapłacić - Dziennik Łódzki

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 10

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
M
Monia

Ja w Pile za pobyt z dzieckiem bez wyżywienia place 25 zł z wyżywieniem 45zl przy dziecku robię wszystko podaję leki inhalacje kąpię przewijam itd.... Wręcza we wszystkim niezrozumienie czemu tak drogo jeszcze jak by to było 10 zł ok zgodzę się ale aż 25 to skandal często jestem z dzieckiem bo jest przewlekłe chore na astmę i spędzam tu od 3 do 14 dni w zależności jak bardzo choruje po zatem muszę upomina się o podanie czegoś osłonowe np przy antybiotyku

zgłoś
M
Mama z powołania

Lewica się wypowiedziała

zgłoś
m
magda

a byles kiedys w szpitalu z dzieckiem?? papieru toaletowego nie ma, suszarek nie ma albo nie działają tak samo papier do wycierania rąk. Prysznic jeden na 20 matek a sorry za korzystanie z wody i wc w domu to miesiecznie zaplace 100zł za całą 4osobową rodzine a tu za siebie za 4dni A tylko spróbuj zostawic dziecko i tylko je odwiedzać to bedzie leżało znudzone odparzone i płaczące bo nikt się nim nie zajmie ponad to by czasem dać jeść i przebrać

zgłoś
u
ubezpieczony

Rodzice płacą składki na nfz. Dziecko to nie petent. W Anglii, Szwecji, Niemczech i wielu innych cywilizowanych krajach rodzic w ramach ubezpieczenia dostaje łóżko, posiłki i godne warunki. Ale przy takim podejściu jak twoje jesteśmy menelstwem w europie

zgłoś
a
at

Jak ktoś korzysta z wody, wyrzuca śmieci, w toalecie pewnie urzywa mydła i suszarki lub ręczników, to kto ma za to płacić? NFZ płaci tylko za chorych. Trudno, żeby szpital fundował poby rodzicom chorych dzieci.

zgłoś
k
karola

W Skierniewicach płaciłam tylko w przypadku, gdy chciałam łóżko. Jesli spałabym na podłodze, krześle itp. to oplata nie byłaby pobierana.

zgłoś
n
nfz

Niegodziwość. Chory kraj. Jeszcze zus obniża pensję do 80% gdy idziesz na zwolnienie. Brawo dla dyrektora szpitala Korczaka. Można być człowiekiem? Można ...

zgłoś
Z
Zu

Byłam z córką w MP 10 dni, w pokoju dostałam leżankę, jedzenie własne, a korzystanie z łazienki jak przyjechał ktoś na zmianę, wc i umywalka w pokoju więc zamiennik przyjeżdżał raz na dzień. Cały pobyt odpłatny i stawki jak widzę nie zmieniły się od 2010. Potem leżałam już z dwójką dzieci w Łagiewnikach, też leżanka, ale w pokoju była tylko umywalka, a, że często oddział był zamknięty z powodu rotawirusa, dłuższa toaleta tylko w nocy, a wc jak udało się znaleźć wolną pielęgniarkę żeby popatrzyła na dzieci. Brzdące miały wyżywienie, z którego dałam radę pożywić się i ja. Co prawda jakość posiłków pozostawiała sporo do życzenia, ale dało się wytrzymać z paczkami od rodziny, bo niektóre obiady były totalnie niejadalne. Opłata też za około 10 dni tylko stawka była nieco większa niż w MP. Po Łagiewnikach córka złapała rotawirusa i kilka dni później trafiłyśmy do Biegańskiego, na oddział zakaźny. Nie było łóżka dla mnie, spałam razem z córką, w pokoju była łazienka więc korzystanie bez problemu, z posiłków córki wyżywiłyśmy się obie. Cały pobyt bezpłatny. Da się? Da się, i to do tego ze smacznymi posiłkami i z węzłem sanitarnym w pokoju, jeden mankament to brak osobnego łóżka, ale 3 dni to szło wytrzymać.

zgłoś
P
Pi

SZACUN !

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3