Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Rosja może niebawem stracić kolejną przewagę w energetyce. Tym razem chodzi o atom

Jerzy Mosoń
Jerzy Mosoń
Na Zachodzie rozpoczął się wyścig o to, kto pierwszy wyprodukuje lepsze paliwo uranowe, które pozwoli uniezależnić się światu od dostaw z Rosji
Na Zachodzie rozpoczął się wyścig o to, kto pierwszy wyprodukuje lepsze paliwo uranowe, które pozwoli uniezależnić się światu od dostaw z Rosji 123rf.com/profile_neirfy
Londyn zapowiada przeznaczenie 300 mln funtów (348 mln euro) na program produkcji efektywniejszego paliwa jądrowego. Chodzi o bardzo wydajny, nisko wzbogacony uran (HALEU). Jeśli Wyspiarzom uda się zrealizować ambitne plany, część państw, które dotychczas musiały polegać na dostawach z Rosji, dostaną realny wybór. Co to oznacza dla polskiego programu jądrowego?

Spis treści

Choć paliwo oparte na nisko wzbogaconym uranie (HALEU) może być używane także w obecnie działających reaktorach, to prace nad jego upowszechnieniem związane są przede wszystkim z rozwojem mniejszych reaktorów, w tym SMR–ów.

Rosjanie mają wciąż monopol na paliwo wodorowe o zwiększonej efektywności

Ze zwiększeniem wydajności paliwa wodorowego chodzi o to, aby mniejsza ilość nisko wzbogaconego uranu mogła wystarczyć na dłużej. Kłopot w tym, że jak dotychczas tylko Rosjanie dysponują technologię pozwalającą produkować tego typu paliwo w komercyjnych ilościach. O zmianę tego stanu rzeczy starają się państwa europejskie oraz jedną z amerykańskich firm. Teraz do wyścigu dołączyli Brytyjczycy, którzy liczą na to, że uda im się wyprodukować HALEU najwcześniej.

Świat Zachodu chce zwielokrotnić produkcję energii za sprawą atomu

Niedawno Wielka Brytania była jednym z ponad 20 krajów, które podpisały zobowiązanie do potrojenia globalnej mocy jądrowej do 2050 r. w ramach międzynarodowych wysiłków na rzecz ograniczenia szkodliwych dla klimatu emisji dwutlenku węgla. Oprócz Londynu stosowne porozumienie podpisały m.in.: USA, Francja, Korei Południowa, czyli liderzy energetyki jądrowej.

W niedzielę 7 stycznia Londyn wydał oświadczenie sugerujące, że nowa rządowa inwestycja w produkcję HALEU pomoże zmniejszyć zależność państw zachodnich od Rosji.

– Uruchomienie programu HALEU umożliwi Wielkiej Brytanii dostarczenie światu specjalistycznego paliwa jądrowego i dalszą izolację Rosji Putina – dowiadujemy się z oświadczenia departamentu bezpieczeństwa energetycznego Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii.

Nowe, ulepszone paliwo będzie podstawą dla SMR–ów, choć nie tylko

Rząd w Londynie planuje zostać pierwszym europejskim krajem poza Rosją, który będzie produkował zaawansowane paliwo jądrowe. Co to oznacza?

– Nowa inwestycja Brytyjczyków pozwoli na produkcję w skali komercyjnej bardzo efektywnego, nisko wzbogaconego uranu (HALEU), który będzie wykorzystywany zarówno w nowoczesnych reaktorach, jak i tych używanych – zauważa Elżbieta Pełka, członek zarządu British Polish Chamber of Commerce.

Brytyjczycy chcą ruszyć z produkcją bardziej efektywnego paliwa już w 2030 roku

Zgodnie z planami brytyjskiego rządu pierwszy zakład produkujący nowe paliwo jądrowe powstanie w północno-zachodniej Anglii. Ale nie lokalizacja jest tu najważniejsza, a perspektywa czasowa. Londyn wierzy, że naukowcom oraz inżynierom uda się stworzyć HALEU jeszcze przed 2030 rokiem. To oznacza produkcję w skali komercyjnej już za sześć lat.

Rosja może stracić przewagę. Wyścigu nie muszą wygrać Brytyjczycy

Nad nowym paliwem uranowym nie pracują jednak tylko Brytyjczycy. Wcześnie prace rozpoczęła Unia Europejska. Podobny program mają też Amerykanie.

– Polska mająca swój ambitny program jądrowy również może skorzystać na produkcji brytyjskiej. Niemniej podobne prace toczą się też w Europie kontynentalnej oraz w USA – podkreśla Elżbieta Pełka.

Amerykanie mogą pierwsi wyprodukować HALEU, ale nie na eksport

Departament Energii Stanów Zjednoczonych podpisał umowę z firmą Centrus na wdrożenie wirówek do wzbogacania uranu w fabryce Piketon (Ohio). Tamtejszy zakład otrzymał od Komisji Regulacji Jądrowej licencję na produkcję właśnie HALEU. Kłopot w tym, że przynajmniej na razie nie da się produkować tam znacznych ilości paliwa, więc odpada kwestia jego eksportu. Z kolei w Europie na przeszkodzie rozwoju energetyki jądrowej mogą stanąć organizacje ekologiczne.

Polska i Wielka Brytania mają wspólny cel

Londyn, choć zdaje sobie sprawę z obaw części społeczeństwa w związku z rozwojem energetyki jądrowej, podjął decyzję, by włączyć ją do rządowej, długoterminowej strategii energetycznej. W zeszłym roku gabinet Rishiego Sunaka ogłosił nawet konkurs na opracowanie małych, modułowych reaktorów jądrowych (SMR) mających rodzić mniej problemów niż wielkie reaktory. To właśnie przede wszystkim z myślą o nich brytyjski rząd zdecydował się wykonać kolejny krok w sprawie paliwa uranowego. Również nad Wisłą, obok głównego Programu Polskiej Energetyki Jądrowej toczą się procesy mające na celu powstanie małych reaktorów.

– Za sprawą HALEU będzie można zwiększać wydajność także małych reaktorów SMR, których budowa nie jest aż tak czasochłonna, jak w przypadku dużych elektrowni – dodaje Pełka.

Brytyjski program dotyczący HALEU jest tym bardziej ważny dla Polski, że nie jest jeszcze przesądzone, który z zagranicznych partnerów dostarczy Polsce paliwo jądrowe i jaką efektywnością powinno się ono cechować. Jak dotychczas spore szanse miała na to koreańska firma Kepco Nuclear Fuel (NF).

od 7 lat
Wideo

Wyniki II tury wyborów samorządowych (sondaż)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Rosja może niebawem stracić kolejną przewagę w energetyce. Tym razem chodzi o atom - Strefa Biznesu

Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki